Witam.
Mój tato zmarł na zawał ....w dziwnych okolocznościach, nagle, był sam...
są rozbieżności pomiędzy wykonanym połączeniem z pogotowiem (godzina) a notatką z tego pogotowia.
Chciałabym prosić o kontakt z nim...zapytać czy jemu jest dobrze, czy cierpiał ...
Wysłany: Dzisiaj, godz. 1:30 pm
Temat postu:
Odpowiedz
Przyszedł do mnie mezczyzna w wieku +- 40-45 lat,chyba miał kiedys ciemne włosy,bo teraz go widziałam jak by miał przeplatane z siwymi..? Najpierw widział go jako wysokiego mezczyzne o ciemnych włosach wiek 35 lat,ale potem nagle sie postarzał.
Zobaczyłam dwa mieszkania? Dom jednorodzinny chyba w pomarańczowym,albo rudawym kolorze pusty nie urządzony i mieszkanie w bloku na wysokim pietrze.W kuchni meble jasno brazowe,albo jakies zółtawe? Zobaczyłam tez dziewczyne wiek 23-26 lat,szczupłą,włosy troche za uszy,chyba popielate,i starszą kobiete,całkiem siwą.chyba miała dłuższe włosy tylko je spinała jakoś do tyłu. Dziewczyna mezczyznie sięgała do ramienia.
Czasem zmarły pokazuje dwa miejsca zamieszkania np.dom rodzinny w którym sie wychowywał i dom w którym mieszkał przed smiercią.
To tyle,zmeczona jestem i chyba nic juz wiecej nie widziałam?
Wysłany: Dzisiaj, godz. 1:41 pm
Temat postu:
Odpowiedz
Ewuniu generalnie wiek mojego taty się nie zgadza o parę ładnych lat ale on zawsze młodo wyglądał gdy był jeszcze na ziemi.
Miał takie szarawe włosy--niby jasny brąz ale taki dziwny odcień.
Dom jednorodzinny pusty....remontował wiele domów. Ostatnim był właśnie taki jednorodzinny -to ze był pusty mogłoby się zgadzać.
Mieszkam na ostatnim piętrze w bloku a moja kuchnia jest taka brązowa niby żółtawa...to dąb czy buk ....to był TATA
Dziewczyna pasowałaby do mnie , wiek przybliżony (młody wygląd mam po ojcu) :) Włosy za uszy i generalnie mam jasne włosy -pasemka - teraz od kilku dni mam zmieniony kolor. Ale nie wiem czy mogłaś zobaczyć mnie?
A co do starszej kobiety to idealnie pasuje do mojej zmarłej cioci , zmarła kilka miesięcy temu. Siwiutka i zapinała zawsze włosy w kitkę.
Wysłany: Dzisiaj, godz. 7:10 pm
Temat postu:
Odpowiedz
Ano widzisz :lol: po nitce do kłębka i powoli wszytko staje sie bardziej przejrzyste.
tak to własnie jest z tymi kontaktami,ze na pierwszy rzut oka wydsje sie ze to chyba nie zmarły którego wołałam,potem cos tam sie klaruje,a potem HURRRAAA!!! :lol:
Własnie moje wizje maja to do siebie,ze widzę różne okresy,rózne mieszkania,wymieszana cała rodzina i czasem trzeba na prawdę wszyttkie fakty do kupy zebrać,zeby wyszedł końcowy obraz.
Co do taty,to nic nie kazał ci przekazać,bo ja nie dostaje takich słownych przekazów.Jedynie co tak mi utkwiło w pamieci to scena gdy razem stoicie.
Tato obejmował cie ramieniem,ale takim silnymojcowskim,patrzył na tą swią kobiete,mocno cie ściskał i jego gest wyrażał słowa PATRZ JAKA DZIELNA DZIEWCZYNA!! Tak jak byś zrobiła coś z czego on moze byc dumny. Jak bys cos osiągnęła,cos zdobyła i rodzic pecznieje z dumy,ze ma tak dzielne,madre,zaradne dziecko.
Bardzo wyraznie odczułam tą jego dumę
Wysłany: Dzisiaj, godz. 7:26 pm
Temat postu:
Odpowiedz
Na pogrzebie moja sąsiadka przyszła do mnie i powiedziała....Aniu twój tata był z ciebie taki dumny :) powiedziała to w kościele :) I to prawda Ewuniu był ze mnie dumny bo osiągnełam chyba dużo więcej niż sam by chciał...
Ale to dla niego...
0 komentarze:
Prześlij komentarz