23 lipiec 2009

Pomoc w kontakcie z mamą

Wysłany: 1 tydzień temu, godz. 9:03 am
Temat postu: Pomoc w kontakcie z mamą

Szanowni Państwo,
serdecznie proszę o pomoc w skontaktowaniu się z moją mamą która zginęła w wypadku w 1998 roku. Chciałabym się z nią skontaktować ponieważ po jej odejściu nie umiem sobie poradzić z jej brakiem - była dla mnie siłą napędową i najlepszym przyjacielem. Przez ponad 11 lat odkąd nie ma mojej mamy nigdy nie poczułam żeby była przy mnie i mnie wspierała, prawie zero snów. Czuje że musze zacząć żyć od nowa ale ciągle mam wrażenie że coś mi nie pozwala...
Dziękuje za pomoc i mam nadzieje że nienadużywam Państwa pomocy

Wysłany: Dzisiaj, godz. 12:42 pm
Temat postu:
Odpowiedz

Przyszła do mnie nie wysoka kobieta moze z 163 wzrostu,krótkie jasnych włosy. Albo ciemne przeplatane siwymi albo miała pasemka. Normalnej budowy ciała.
Zobaczyłam dwa samochody,przelecial mi ciemny kolor i czerwony. Wydawało mi sie ze mama [jezeli to przyszla mama] siedziała od strony pasażera,albo tam przeleciała w trakcie wypadku,albo jeszcze co mi sie nasuneło,to to,ze od strony pasażera cos kolo niej robili.Mogło ja potracic auto własnie tamta stroną.
Zaczęła mnie boleć lewa noga,biodro,dolny kręgosłup i przez chwilkę szyjny, ale to trwalo ułamek sek.
Widziałam wyraznie ulice,ludzi wiec to był chyba dzień i to letni bo mama byla w jasnych spodniach i chyba w krótkim rękawku.
Oczywiscie to tez moze byc wszystko bzdura i mógł przyjść zupełnie ktoś inny.
Zobaczyłam cos jak rynek w mieście.Kostke brukową,chyba jakis pomnik na rynku...? Od razu skojarzyło mi sie to z naszym Krakowskim Rynkiem i juz wszytko dalej w okół rynku sie kręciło.
Gdy zapytałam gdzie mieszkała?.Zobaczyłam jakąs kamienice,starą klatkę [nie zniszczoną, tylko tak jak by bardzo dawno wybudowaną]. Chyba pierwsze pietro,przestronny pokoju w których panował latem przyjemny chłód. Poniewaz zobaczyłam rynek to mogło byc tez tak ,że to juz moja wyobraznia wymysliła to mieszkanie,a mama mogła mieszkac w bloku,no ale nigdy nie wiem co jest prawda a co nie? Wdziałam meble ale nie nowoczesne...?
Gdy pytałam o jakies przesłanie dla ciebie ...zobaczyłam,że mama trzyma cos w dłoni. cos jak by figurkę kogoś?....

Haniu,ubiór mamy oczywiscie moze sie nie zgadzać. Mogła przyjśc tak po prostu ubrana...wazny jest opis mieszkania,wypadku,dolegliwosci.. :) czy Rynek ci cos mówi,kostka brukowa,czy ktos z rodziny tak nie mieszka...?

Post Wysłany: Dzisiaj, godz. 1:03 pm
Temat postu:
Odpowiedz
Ewo,

moja babcia mieszkała w kamienicy a jak się do niej wchodziło to przejscie było wyłożone kamieniami i wchodziło się na klatkę i dopiero do mieszkania na parterze. Babcia miała stare meble takie typu antycznego-ciężkie i drewniane, pokój był jeden ale duży i bardzo widny i latem bardzo chłodny. Wygląda na to że mama pokazała mieszkanie swoich rodziców.
Mama nie była wysoka właśnie miała ok 165 cm, krótkie jasne włosy, normalnej budowy ciała. Co do jej wyglądu to naprawdę była bardzo ładna - mogło to się żucać w oczy (chodzi mi o twarz)
Jechali granatowym autem i była pasażerem. Przyczyną śmierci było zerwanie rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym. Co do innych obrażeń to nie wiem bo nikt mnie nie wtajemniczał wtedy za bardzo :( Była to zima ale to był pierwszy od bardzo wielu dni słoneczny dzień. Było naprawdę mocno słonecznie. Co do ubioru to na 100% była ubrana na jasno bo beż, ekri to były jej ulubione kolory.
Ewo mam wrażenie że to moja mama, ciekawa jestem teraz o co może chodzić z tą figurką ??
___
Wysłany: Dzisiaj, godz. 1:49 pm
Temat postu:
Odpowiedz

Haniu ciesze sie ze to mama :)
Juz teraz obrazu tej figurki nie pamietam,ale to bylo cos własnie ze staroci,ale tak jak by postać swietego? hmmm nie widzialm kogo przedstwiała,ale takie mialm odczucie. Bylo w jasnym kolorze chyba cos jak z marmuru?
Może po babci cos takiego pozostało? Cos co potwierdzisz?
A mama nie ma na grobie czegos takiego,albo obok grób tak nie wyglada? Nie mam pojecia czemu to cos pokazała i nie mam pojecia czy to prawda,bo nie wszytkie obrazy które widze sa prawdziwe.
Pozdrawiam:)
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

0 komentarze:

Prześlij komentarz