Długo próbowałam się przemóc, aby tu napisać... Otóż, mam 17 lat.. ponad pól roku temu straciłam Mamę... i tak bardzo pragnę się z nią skontaktować... dowiedzieć się, czy Jej jest tam dobrze.. proszę o pomoc....
Prosze powiedziec jej,że ją kocham,że przepraszam za wszytko...
ewa.fortuna1
Do: myosotis
Wysłany: Wczoraj, godz. 7:42 pm
Temat: Re: Mama
Witaj Madziu.
Bardzo mi przykro z powodu śmierci mamy,bo jestes jeszcze taka młodziutka. :(
Moja córka ma 16 lat i nawet nie chce mysleć jak strasznie by cierpiala gdy bym ja umarła!
Wszystko jej przekaże,ale ty sama mozesz to tez zrobić.Rozmawiaj z mama tak jak by żyła,bo ona żyje,słyszy cię, ale jest w innym wymiarze i ty jej nie widzisz. Ona nie ma ciała fizycznego,ma inne dla człowieka nie widzialne. My zmarłych słyszymy i widzimy tylko w snach.Nam sie wydaje, ze to był sen,ale to nie byl sen.Gdy spimy nasze ciało zostaje w łózku,a dusza wychodzi i spotyka sie z innymi duszami,bo one sie widzą.Nie wiem czy mama ci sie śni,jezeli tak to przychodzi w sanach do ciebie.
Niestety nie jestem w stanie opisać Ci jak ja to robie,bo ciezko to opisać. Poza tym nie chce zebys ty tez to próbowala robic,bo zamiast mamy może przyjść ktoś inny i mogła bys miec potem problem.
Rób tak jak wczesniej napisałam.Rozmawiaj z mama,wyobrażaj sobie jej postać i mów do niej,mozesz do niej pisac listy,a ona nawet przez zaklejona koperte przeczyta
:) Możesz rozmawiac z nia na głos ale nie jest to konieczne,bo ja rozmawiam w myslac i w myslach otrxzymuje odpowiedzi.
Zmarli pokazują się czasem troszke inaczej niz w chwili smierci.Pokazuja sie zdrowsi ładniejsi,bo tam gdzie sa,są własnie młodzi,zdrowi i ładni. Nnie wszystkie obrazy które widzę sa prawdziwe,nie wiem czemu tak jest.Czasem obrazy są wymieszane jezeli zmarły miał dwa domy:ten w którym sie urodził i ten w którym mieszka.
Przyszła do mnie kobieta wiek około 40 lat.Krótkie ciemne włosy,lekko tęgawa,ale tak od pasa w dół. Zobaczyłam blok,wysokie piętro,mieszkanie chyba dwu pokojowe,niewielka kuchnia.Na ławie serweta,ława sie błyszczała,wiec moe była przykryta szkłem,a moze miała na sobie błyszcząca politurę? Widziałam dom,wiekląjasną kuchniez jasnymi meblami,w salonie ciemne meble do siedzenia.
Zobaczyłam spożywczy sklep,miasto..nie wiem czy mama nie miała cos wspólnego ze sklepem? Zobaczyłam też szpital,mama w białym fartuchu szpitalnym,przez chwile zobaczyłam ją bez włosów...rak? bolała mnie wątroba,prawa noga,gardło,wiec moze to już były przerzuty?....
ale tak jak mówie czasem niektóre obrazy nie są prawdziwe,czasem przyjdzie nie ten zmarły.
Zobaczyłam tez młoda dziewczynę o ciemnych długich włosach,mlodego chlopca wiek moze 9-12 lat ? i męzczyzne ,wysoki szczyply wiek około 40 Wiek jest trudno ocenić bo sama wiesz że czasem ktoś wygląda na wiecej lub mniej lat niz ma naprawde. Zobaczyłam tez małego pieska,rower.nie wiem czy mama miała rower,czy lubiła na nim jezdzić?
widziałam tez kobietę przy komputerze...?widziałam tez nagrobek z ciemnego marmuru..
Opisuje wszytko co widziała,bo nieraz najwieksza bzdura w moim przekonaniu okazywała sie prawdą.
Mamie oczywiście przekazałam wszystko o co prosiłas. Powiedziala ze bedzie na was czekać,ze musiała tak wcześnie odejść.
Na końcu znów zobaczyłam te wszytkie postacie :męzczyzna,dziewczyna,chłopiec jak mama was wszytkich tuli i odchodzi z aniołami.
Czy mówi ci cos słowo PIĄTEK? wydawało mi sie ze mama je wypowiedzial i ze ma ono dla was jakies znaczenie.Data smierci,urodziny,jakies inne wydarzenie..?
Nie wiem czy to co zobaczyłam jest prawdą,bo nigdy tego nie wiem do puki osoba prosząca mi nie potwierdzi.
Czasem oprócz osoby wezwanej,przychodzą tez inne dusze,wiec pomysl czy ten chłopiec,mezczyzna to nie ktos zmarły z rodziny? Czy nie ma u was w rodzinie kogos o takim wyglądzie.Czy ktos z was nie mieszka w bloku,bo czasem zmarły nie zaprowadza mnie do swego mieszkania.
Czekam na odpowiedz.
myosotis
Do: ewa.fortuna1
Wysłany: Dzisiaj, godz. 3:43 pm
Temat: Re:
Mama miala raka piersi, ale gdy lekarze go wyleczyli pojawil sie przerzut na watrobie... wszytsko szlo dobrze... miala lepsze wyniki niz przecietny zdrowy czlwowiek... lekarze twierdzili, że niewiarygodnie dobrze to idzie.. byla taka szczesliwa... w grudniu rodzice mieli 25 rocznice slubu.... na poczatku stycznia byl atak.. wiecej przezrutow pojawilo sie na watrobie... nie mogli nic zrobic...
Blok mi nic nie mówi,mężczyzna,chłopiec tez nie. PIĄTEK? w piatek chodze do koscioła,modlę się za ną. Kuchnia sie zagadza,ale kolor mebli nie.Meble w salonie sie zgadzają.Sklep sie zgadza, ale mama miała sklep motoryzacyjny...rower mi nic nie mówi,komputer tez raczej nie...nagrobek tez sie zgadza.
ewa.fortuna1
Do: myosotis
Wysłany: Dzisiaj, godz. 4:12 pm
Temat: Re: ..
Gdy by mama mi pokazała jakieś pompy,czy inne częsci samochodowe to pewnie nawet nie wiedziala bym co to jest. Ona chciala pokazac sklep,ale wiedziala ze musi to byc cos prostego CO SKOJARZE ZE SKLEPEM, czyli art spożywcze. Mówisz ze nie miala nic z komputerem do czynienia,no a w pracy nie miala kompa,nie wciagała towarów..../
Ten rower to moze ma powiązanie właśnie z mechanizacją. Rowerów albo jakis takich częsci nie sprzedawała?
Jak bys tak dobrze pomyslała to i ten blok tez pewnie nie przez przypadek mi sie pokazał...
0 komentarze:
Prześlij komentarz