27 maj 2010

Tato sam szukał kontaktu.

Witam Pania,Pani Ewo.
Pisze do pani tego maila z wielka nadzieje ze zdecyduje sie pani jakos mi pomoc,a dokladnie mojemu tatcie,ja wiem ze pani juz ie chce kontaktow i ze sie pani nie kontaktuje z duszami zmarlych pewnie dlatego ze wiele osob nie docenilo nie poczekalo na Pani pomoc,ja jednak poczekam tyle ile bede musiala blagam mi dac tylko nadzieje ze pani sie tym zajmie,mam wielka nadzieje ze ta wiadomosc wgole dojdzie do pani.Chodzi mi o moego tate Stanisłwa K ktory umarl 02.04.2010 r od tamtej pory sni mi sie ciagle jak by o cos mnie prosil nie umie tego wytlumaczyc ale wiem ze cos jest nie tak czesto sni mi sie ze wychodz z tej trumny a ostatnio ze sie wykopal po 2 mies od smierci i przyszedl do mieszkania gdzie mieszkal czuje ze on nie wie albo nie uwierzyl ze go nie ma z nami czasem w snie widze go jak jest normlanie ale po swojej chorobie dochodz d siebie czyli nie jest tak ze sni mi sie przed choroba i smiercia tylko jak by wyszedl dzien przed smiercia widzialm go we snie jak powiedzial mi ze jest juz zdrowy i nic gio nie boli a na 2gi dzien umarl ,jak ja mam pania poprosic o zainteresowaniem sie nim W. mi napisal ze jest w jakims 15 wymiarze,bo ja go trzymam wiec moze pani mu powie ze ma isc dlaej do swiatla??bo inaczej ja tez nie bede mogla dalej zyc niech wie ze go kocham bardzo mocno i zal mi ze nie moiwlam mu o tym za zycia.Jesli Pani moze to Blagam mi odpiac dac cien nadzieji,juz bardzo dziekuje i bede czekala tyle i tylko musze.Pozdrawiam Magda.

Witaj Magdo.
.Po południu przeczytam jeszcze raz uważnie Twojego maila,bo czasem w trakcie czytania,zmarły mi sie pokazuje. Jezeli mi sie nie pokaże,to nie bede go wzywała,bo juz zaprzestałam kontaktów,ale nie dla tego,że ludzie byli niewyrozumiali,bo raczej to sie nie zdarzało,ale dla tego ze bardzo mnie to osłabia i potem zle sie czuje.
Zaglądnij potem na poczte,ale nic nie obiecuję:)

Jeny Pani Ewo jak ja dziekuje Pani ze mi odpisala az mi serce podskoczylo :) dla mnie pani jest aniolem rozumie Pania jesli sie nie uda to trudno ja jednak wierze ze mi pani pomoze.

Madziu pokazała mi sie jakis mężczyzna.Czy był to twoj tato tego nie wiem?
Osoba ta miała dwie postacie.Szczupły ale nie chudy mezczyzna o ciemnych włosach wiek około 35-40 lat i potem ta posta się zmieniła. Tak jak by sie postarzała,posiwiała,przygarbiła ale nie dla tego ze byla bardzo stara,tylko z powodu jakiejs choroby i tak jak by przybyło jej moze z 10 lat?
.Gdy pomyslałam o chorobie, poczułam ucisk,może lekki ból,jak by duszności w górnej częsci ciała tu gdzie płuca,serce, klatka piersiowa i chyba przez chwile cos w głowie. ...]

Napisz mi czy ten obraz ci cos mówi ,jezeli nic to nie pisz jak tato wyglądał,spróbuje jeszcze raz.

Kochana Pani Ewo to byl moj tata tak czuje bo az nogi mam jak z way serce wali jak mlot ten bol co pani pisze to choroba 4 lata przed smiercia byl chory na raka ploc wycieli mu plat pluca a po 4 latach zrobil sie przezut do mozgu bolal go glowa wiec pewnie dlatego zaczlo bolec pania w glowie tata nie zawsze byl szczuply moze w mlodosci byl szatynem nie czarny dusznosci mial duze lerzal pod tlenem kilka tyg posiwial bardzo wiecej nie pisze nic potem powysylam pani zdjecia te ktore mam dziekuje kochana Pani Ewuniu niech pani za to dobro Bog wynagrodzi prsze odemnie czerpac energie i czekam na wiesci,sciskam mocno.
Dodam jeszcze ze tata jak umarl mial 60lat rocznikowo nie wygladal staro jak na swoj wiek niech pani mu powie ze z mama bedzie dobrze i ze zawsze go bedziemy kochac :)i niech czeka na mnie i kiedys niech on przyjdzie po mnie zebym sie nie bala:)

Cieszę się że to przyszedł tato wiec spróbuje jeszcze go zobaczyć,może przyjdzie i doprowadzę kontakt do końca,czyli przeprowadzę go do Światła.
Madziu tato przyszedł bardzo szybko.Pokazał mie sie w tej starszej postaci,był w piżami chyba w grube pasy,ale to nie jest istotne.
Gdy zaczęłam z nim rozmawiać i chciałam mu przekazać wieści od Ciebie,to On powiedział tak:
- Dobra,dobra wiem wszystko,juz wczoraj jak Magda pisała list,[maila]to czytałem co pisze...
i sie roześmiał.
Po chwili wszedł w swoje młode ciało i nagle pokazał mi sie na łące,cudnej łące pełnej kwiatów i powiedział
-Zobacz jak tu jest cudnie !!!
i zaczął kręcić sie w kółko z rozłożonymi rękami.
Powiedziałam,ze tak na wszelki wypadek poproszę Opiekunów Duchowych o zabranie go do Światła [Nieba]
Powiedział,ze juz tam jest,no ale jak chce....
Opiekunowie przyszli i odszedł.]

Madziu zamarli nas widzą,słyszą,wiec wszytko co chcesz tacie powiedzieć,to powiedz.Rozmawiaj z nim.
U taty wszytko ok.Jest znów zdrowy,młody,biega po łąkach i bedzie Wami sie opiekował.
Madziu moje pisanie jest zawsze chaotyczne i troche nieskładne,ale jak mam wizje,to musze to szybko zapisać i nie mam czasu zastanawiać sie nad stylem,bo wizja szybko mi znika.

Ewuniu tato nie mial pizamy w grube pasy dlaczego tylko tyle zobaczylas??nic z przeszlosci co by mi dalo do zrozumienia ze to on??kurcze w innych opisach bylo tyle waznych szczegowlo łaka?? tez mi nic nie mowi ale moze jest tam w tej lonce a pamitasz jego usmiech?? lzy mi leca same z oczu nie wiem czy to z radosci czy z zalu ze malo wiem ale ciesze sie ze jest gdzies na lonce i mu jest dobrze :) powiedzialas mu to co prosilam?? wiesz Kochana Ewuniu przepraszam ze na ty pisze jeslikiedsy dobrze sie poczujesz to odwiedz moja ukochana prababcie Franciszka J umarla 18 lat temu w moich ramionach bylismy blisko siebie jak matka z corka milosc do deski grobowej jeny dziekuje ci chociaz tak bym chciala cos wiecej a to dobra dobra to jego slowa:) on tak moiwl i jak cos robilam to sie smial hehe szkoda ze o mamie nic nie moiwl ze jej nic nie moge powiedziec.

Madziu tak jak pisałam na samym początku ja juz nie nawiazuje kontaktu ze zmarłymi, wiec nie wchodzę głęboko w trans,a ponieważ nie wchodze,to nie pytam o nic wiecej zmarłego.
Tato mi sie pokazał,trwało to pare min.Wiemy ze to przyszedł On,bo wygląd sie zgadza. Zapytałam na co umarł, i to tez sie zgadza,a to ze miał piżamę taka czy inną to nie wazne.Przyszedł w takiej w jaką sie tam ubrał.To jest mało istotny szczegół,ale jesteśmy pewne ze to on,sama piszesz ze nawet to jego powiedzenie "dobra,dobra,wiem", sie zgadza:)
Ja dawniej wiecej od zmarłego wyciągałam, bo to był inny kontakt,trwał godzine, wiec i wiecej sie dowiadywała. Teraz juz tego nie robie i nie bede robiła,wiec musi ci wystarczyć to co napisałam.Wazne ze tato jest szczęśliwy,ze wie co mu chciałas przekazać:)
Madziu babci nie bede odwiedzała,bo tylko dla Ciebie zrobiłam wyjątek,a tak to wszytkim odmawiam.Przykro mi.
Rozmawiaj z tatą on wszytko słyszy.
Pozdrawiam i trzymaj się.