23 listopad 2010

Czemu nie walczyła?

Witam,

W marcu tego roku w wyniku choroby zmarla moja mama. mam wrazenie,ze chciala odejsc, ze nawet nie probowala walczyc. mam do niej zal, ktorego nie potrafie pozbyc. do tego dochodza inne przykre wspomnienia. czy ktos z was potrafiacy rozmawiac z duszami , moglby sprobowac nawiazac z nia kontakt. Spytac, czy jest teraz szczesliwa, dlaczego chciala odejsc, czy czuwa nad nami. mam jeszcze wiele pytan , ktore wolalabym wyslac na pw.
z gory dziekuje za pomoc

Witaj.
Czy twoja mama była osoba "puszystą" i miała chyba ciemne[popielate włosy]? Chodzi mi o obraz z jej całego życia nie tylko przed śmiercią?


Ewa Fortuna- tak moja mama byla puszysta osoba i miala ciemne wlosy


Ok,to postaram sie cos jeszcze zobaczyc,ale różnie może byc. Zerknij tu potem.
Jeszcze cos.Podaj mi chociaż imię mamy,żebym mogła jakoś do Niej sie zwracać.

Nie wiele wiem.
Znalazłam sie w szpitalu. Mama leżała na łóżku.
Przywitałam sie z Nią,ale nie usłyszałam odpowiedzi.To znaczy próbowała cos mówić,ale ja jej nie słyszałam.Tak jak by miała trudności z mówieniem.Machała rekami jak by chciała mi coś wytłumaczyć.
Poczułam uścisk w gardle,ciężko zrobiło mi sie na piersiach.
Poprosiłam mamę,zeby wstała i żeby zaprowadziła mnie gdzieś, gdzie będziemy mogły porozmawiać.
Z trudem wstała,z trudem szła.Zaprowadziła mnie do jakiejś salki na terenie szpitala,tak jak by pokój dla osób odwiedzających,mocno przeszklony,jasny.
Mama usiadła na krześle,ale była taka jakaś zrezygnowana,umęczona.
Popatrzyła w okno i powiedziała:
-Wreszcie jestem wolna.
Zapytałam w jakim sensie?
Zanim odpowiedziała, wyczułam ,ze wolna po śmierci,że śmierć była uwolnieniem z niechcianego ciała.
Powiedziała,ze męczyła sie w swoim ciele.
Nie wiem czy mama była bardzo puszysta,czy była umęczona chorobą?ale nie akceptowała siebie.
Poprosiłam ją zebysmy wyszły ze szpitala i poszły gdzies na spacer,moze do jej domu?
Zobaczyłam jednorodzinny dom,ale ten obraz był tak ulotny,ze sama nie jestem pewna czy dobrze widziałam.
Nagle znalazłysmy sie w niewielkim pokoju. Były tam fotele, wersalka,telewizor. Mama znalazła sie w łóżku pod kołdrą i wyczułam,ze to jest jej miejsce! Tak jak by leżenie w łóżku sprawiało jej radość,bo nie musiała nic robic,nigdzie isc i miała swiety spokój. Szczęśliwa była ze leży i moze oglądać tv.
Przez chwilkę przeleciał mi przed oczami obraz małego chłopczyka lat moze 3-6 ciemne włoski.
Nie wiem czy masz dziecko,a moze masz brata?
Zapytałam mamy czym zajmowała sie za życia,co lubiła robić?
Zobaczyłam Ją w kuchni jak cos gotowała. Nie wiem czy mama pracowała czy zajmowała sie domem,ale nic wiecej nie zobaczyłam.
Pytałam Ją o jakiś przekaz dla Ciebie, o jakąś wiadomośc, ale niczego sie nie dowiedziałam. Przez chwile wydawało mi sie ze zobaczyłam,kopertę,jakiś list,jakiś dokument,ale nie jestem tego tak bardzo pewna.
Zawsze to powtarzam,ze w każdej wizji pojawiajaą sieę nieprawdziwe obrazy.
Ja nie wiem co jest prawdą, a co nie,wiec opisuje wszystko co widziałam.Czasem mało sie zgadza,czasem więcej,nie jest to ode mnie zależne.
Pytaj jak coś.
To chyba wszytko.

Ewo wiele sie zgdadza, bardzo wiele. mama nie mogla za bardzo sie poruszac na koniec, nie potrafila tez mowic, meczylo ja to. jak lezalam w szpitalu schodzilismy do takiego wlasnie pomieszczenia.
mieszkalismy w bloku, ulubionym miejscem mamy byla kanapa i ogladanie telewizji. tak lubila gotowac, nawet bardzo. mam brata jest mlodszy ode mnie 5 lat, byl jej pupilkiem. mam tez dziecko,ale coreczke, brat ma syna.
znalazlam list od mamy po jej smierci,ale taki pisany 16 lat temu, smutny dla mnie i przykry.
ewo to byla ona na pewno, ona nie akceptowala siebie ani swojego zycia:(

bardzo Ci dziekuje, jesli uda Ci sie z nia wiecej porozmawiac, bylabym wdzieczna.


Bardzo sie cieszę,ze to była Mama,ze kontakt sie udał.
Ona jest juz wolna,nie męczy sie i jest szczęśliwa. Teraz juz wiesz dla czego nie chciała daje żyć? Ona sie strasznie męczyła w swoim ciele.
Pewnie też nie bez powodu pokazała mi ten list. Moze chciała żebyś Jej wybaczyła?
W tamtym okresie była na Ciebie zła,a teraz juz nie jest.
Ty też jej wszystko wybacz i powiedz jak bardzo Ją kochasz:)