Bardzo wiele osób po stracie bliskiej osoby popada w depresje.
Nie radzą sobie z bólem,tęsknotą,martwią się czy Dusza zmarłego nie pozostała "zawieszona" między Niebem, a Ziemią. Wielu z Was pragnie znów choć przez chwilę zobaczyć ukochaną osobę,zapytać czy jest szczęśliwa,czemu tak szybko odeszła.
Jest tyle pytań na które już nikt nie odpowie,jest tyle słów których nie zdążyliśmy powiedzieć i właśnie kontakt z naszym bliskim umożliwi nam dokończy to co niedokończone.
Otrzymuje wiele e-maili z pytaniami w jaki sposób samemu skontaktować się z nieżyjącym bliskim,w jaki sposób sprawdzić czy jest już po Drugiej Stronie,czy nie cierpi....]
Zawsze odpowiadam, że jest to możliwe i każdy potrafi to zrobić,jednak aby tego dokonać potrzebne są pewne wskazówki.
Wiele osób niepotrzebnie obawia się takiego kontaktu i woli abym to ja zrobiła.
Wielu z Państwa spotkanie takie kojarzy się ze strasznymi scenami którymi raczy nas kino. Zapewniam,że moje kontakty z innym wymiarem wyglądają zupełnie inaczej.
Wszytko odbywa się na zasadzie telepatii,widzenia pozazmysłowego,widzenia mentalnego,wiec nie ma latających stolików czy innych spektakularnych efektów.
Wiele razy w e-mailach próbowałam Państwu wytłumaczyć, jak sami możecie skontaktować się z Waszym bliskim,niestety mimo moich najszczerszych chęci i Państwa cierpliwości okazuje się, że nauczenie nawiązywania kontaktów tylko poprzez konsultacje e-mail nie jest możliwe.
W związku z tym chciałabym zaproponować Państwu rozwiązanie jakim są warsztaty z nawiązywania kontaktów.
Warsztaty te są po to, żeby pomóc Państwu wyjść z psychicznego dołka. Żebyście Państwo uwierzyli, że śmierć nie istnieje i że wasi bliscy dalej żyją,tylko w innym wymiarze.
Więcej informacji na mojej nowej stronie
ForEzo http://www.ewa-fortuna.pl/
Zapraszam serdecznie :)
Z przykrością informuje,że z dniem 23.01.2011 rezygnuje z nawiązywania indywidualnych kontaktów i zapraszam na warsztaty.
Witam.
OdpowiedzUsuń na zawszeDopiero natrafiłem na Pani bloga i jest mi bardzo przykro, że się spóźniłem... :(
Dwa lata temu zmarła mi Mama. Odeszła tak nagle... Poprostu znikła. Choroba zabrała Ją po niecałych trzech miesiącach... ;-(
Od tamtej pory wszysto zamarło... Nie mam nawet snów z jej obecnością. Jest mi tak strasznie źle bez niej... ;-(
Chciałbym aby o tym wiedziała...
Czy jest szczęśliwa? Czy wie jak za nią tęsknię?
Ehhh... Jest tyle pytań...
Ten blog wycisnął mi łzy a zarazem uśmiech w sercu. Dziękuję...
Pozdrawiam serdecznie.
Darek.
Darku bardzo mi przykro:)
OdpowiedzUsuń na zawszeProszę z Mamą rozmawiać.Zmarli nas slyszą.
Oni nas widzą,słyszą,czują nasze emocję,wiec Mama wie jak bardzo Ją Pan kocha,jak tęskni.
Nasi bliscy żyją,ale my ich nie widzimy.
Kiedyś wszyscy znów się spotkamy:)
Pozdrawiam i życzę wiele dobrego.