<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035</id><updated>2012-01-19T01:25:43.986-08:00</updated><title type='text'>Życie po Życiu</title><subtitle type='html'>Dziś wiem,że to co było wczoraj niemożliwe,dziś jest możliwe</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>38</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-8861734384365243926</id><published>2011-01-23T12:32:00.000-08:00</published><updated>2012-01-19T01:25:43.996-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;b&gt;Drodzy Państwo.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo wiele osób po stracie bliskiej osoby popada w depresje.&lt;br /&gt;Nie radzą sobie z bólem,tęsknotą,martwią się czy Dusza zmarłego nie pozostała "zawieszona" między Niebem, a Ziemią. Wielu z Was pragnie znów choć przez chwilę zobaczyć ukochaną osobę,zapytać czy jest szczęśliwa,czemu tak szybko odeszła. &lt;br /&gt;Jest tyle pytań na które już nikt nie odpowie,jest tyle słów których nie zdążyliśmy powiedzieć i właśnie kontakt z naszym bliskim umożliwi nam dokończy to co niedokończone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otrzymuje wiele e-maili z pytaniami w jaki sposób samemu skontaktować się z nieżyjącym bliskim,w jaki sposób sprawdzić czy jest już po Drugiej Stronie,czy nie cierpi....]&lt;br /&gt;Zawsze odpowiadam, że jest to możliwe i każdy potrafi to zrobić,jednak aby tego dokonać potrzebne są pewne wskazówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiele osób niepotrzebnie obawia się takiego kontaktu i woli abym  to ja zrobiła. &lt;br /&gt;Wielu z Państwa spotkanie takie kojarzy się ze strasznymi scenami którymi raczy nas kino. Zapewniam,że moje kontakty z innym wymiarem wyglądają zupełnie inaczej.&lt;br /&gt;Wszytko odbywa się na zasadzie telepatii,widzenia pozazmysłowego,widzenia mentalnego,wiec nie ma latających stolików czy innych spektakularnych efektów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiele razy w  e-mailach próbowałam Państwu wytłumaczyć, jak sami możecie skontaktować się z Waszym bliskim,niestety  mimo moich najszczerszych chęci i Państwa cierpliwości okazuje się, że  nauczenie nawiązywania kontaktów tylko poprzez konsultacje e-mail nie  jest możliwe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z tym chciałabym zaproponować  Państwu rozwiązanie jakim są warsztaty z nawiązywania kontaktów. &lt;br /&gt;Warsztaty te są po to, żeby pomóc Państwu wyjść z psychicznego dołka. Żebyście  Państwo uwierzyli, że śmierć nie istnieje i że wasi bliscy dalej żyją,tylko w innym wymiarze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Więcej informacji na mojej nowej stronie&lt;br /&gt;ForEzo   http://www.ewa-fortuna.pl/&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam serdecznie :)&lt;br /&gt;&lt;s&gt;----------------------------------------------------------------------------------------------&lt;/s&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: blue;"&gt;Z przykrością informuje,że z dniem 23.01.2011 rezygnuje z nawiązywania indywidualnych kontaktów i zapraszam na warsztaty.&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-8861734384365243926?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/8861734384365243926/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2011/01/warsztaty_23.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/8861734384365243926'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/8861734384365243926'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2011/01/warsztaty_23.html' title=''/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-1979719114507093474</id><published>2011-01-20T08:13:00.000-08:00</published><updated>2011-07-11T04:50:52.145-07:00</updated><title type='text'>Pomoc dla Milenki</title><content type='html'>&lt;b&gt;Dziś 20.01.2011  o godzinie 10.15 Milenka odeszła.&lt;br /&gt;Walczyła dzielnie przez półtora roku.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... &lt;i&gt;Umiera się nie dlatego, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej.&lt;/i&gt; Kiedy świat zacieśnia się do rozmiaru pułapki, śmierć zdaje się być jedynym ratunkiem, ostatnią kartą, na którą stawia się własne życie." &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;— Paulo Coelho&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1.09.2009&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Potrzebna energia&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witajcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałabym poprosić Was o wsparcie w przekazywaniu energii dla młodej dziewczyny, córki mojej przyjaciółki,która w Szkocji została staranowana przez cysternę. Milena straciła 25 % skóry i mięśni, nie ma pośladków,całego jednego boku,jelita grubego,zewnętrznych narządów płciowych.Oddycha przez rurkę tracheotomiczną, ma połamany kregosłup,ale rdzeń nie jest przerwany.Walczy z grzybicą kości i sepsą.Wypadek miał miejsce 2 lipca tego roku i co drugi dzień dziewczyna poddawana jest różnym operacjom. Wciąż nękają Ją infekcje.&lt;br /&gt;Milena jest bardzo młoda-nie ma nawet 20-tu lat.Jest członkiem Mensy Polska i świat stoi przed Nią otworem.&lt;br /&gt;Codziennie, wraz z kilkoma znajomymi o 22.30 za pomocą Hemi Sync podsyłamy Milenie energię, której tak bardzo potrzebuje w walce o życie i zdrowie.&lt;br /&gt;Jeśli ktoś z Was mógłby do Nas dołączyć to bardzo proszę o wsparcie.&lt;br /&gt;My korzystamy z Hemi Sync, ale każda inna metoda , jeśli tylko jest skuteczna bedzie mile widziana.&lt;br /&gt;Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za każdy objaw wsparcia i Miłości &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Witaj.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Przesłałam energie do osoby o ciemnych włosach do ramion.Lezy ona na sali w której na sicianach zobaczyłam niebieski kolor.Dziewczyna ta nad łózkiem ma stelaż, i dopiero na to zarzucone jest cos jak prześcieradło, tak jak by rany nie mogły byc bezpośrednio przykryte? Czy mój opis pasuje do Mileny,czy moja energia poleciała do kogos innego?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jak znajdziesz chwilke to mi napisz :)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Witaj&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj rozmawiałam z mamą Mileny i dokładnie wypytałam o szczegóły, o których wspominałaś...&lt;br /&gt;Trafiłaś bezbłędnie !!!!&lt;br /&gt;Wszystko się zgadza.&lt;br /&gt;Łóżko Mileny rzeczywiście ma stelaż z materiałem i służy jako ochrona zamiast bandaży po przeszczepach mięśni i skóry .&lt;br /&gt;Niebieski kolor to poświata jaką po zapaleniu światła, albo przy słońcu daje zasłona którą Ją oddzielają przy zmianach opatrunków i zabiegach. Zasłona z jednej strony jest żółta a z drugiej zielona...stąd ten niebieski kolor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Długa droga jeszcze przed Mileną, ale w momentach załamania i zwątpienia sił dodaje Jej świadomość, że nie jest sama.&lt;br /&gt;Najważniejsze, że chce żyć i walczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo Ci dziękuję za wsparcie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-1979719114507093474?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/1979719114507093474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/08/pomoc-dla-milenki.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/1979719114507093474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/1979719114507093474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/08/pomoc-dla-milenki.html' title='Pomoc dla Milenki'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-5947349504667499229</id><published>2011-01-10T11:44:00.000-08:00</published><updated>2011-01-11T01:48:42.112-08:00</updated><title type='text'>Proszę o pomoc</title><content type='html'>&lt;b&gt;Dzien dobry.&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Bardzo prosze o pomoc. moj ojciec był ciezko chory cierpiał  ostatnich dniach zmarł w szpitalu przed smiercia chcial cos napisac ale niemial  siły. błagam o kontakt z ojcem.....&lt;br /&gt;mama po smierci ojca jest zalamana. Jagoda &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Witam.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Zobaczyła starszego mężczyznę wiek + - 70 lat. Mógł mieć mniej,ale był  bardzo wychudzony wiec wiek trudno określić. Leżal w szpitalnym lóżku,a może mi sie wydawalo ze to byl szpital?&lt;br /&gt;Odczułam  ze miał problemy z oddychaniem i chyba mial podpietą rurkę pod  nosem.&lt;br /&gt;Nie wiem czy nie miał czegoś z płucami, bo cięzko mi sie zrobilo na  piersiach i poczułam ból jak by bardziej po lewej stronie klatki  piersiowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poprosiłam Tate żebyśmy wyszli ze szpitala, żeby zaprowadzil mnie w jakies  swoje ulubione miejsce,żeby sam je wybral.&lt;br /&gt;Znaleźliśmy sie na jakieś leśnej  drodze,leśnej alejce,a może to byl park,trudno mi powiec. Byla droga i w koło same drzewa. &lt;br /&gt;Tato nie byl juz  schorowany. Byl wyprostowany i radosny. &lt;br /&gt;Pokazl mi jakis dom jednorodzinny o  kształcie prostokąta z płaskim dachem w jasnym kolorze. &lt;br /&gt;W tym domu zobaczyłam  kobietę siegająca mu do ramion, o ciemnych wlosach ale nie czarnych. Tato byl  duzo mlodszy. Mógł mieć z 40 lat, ta kobieta tez byla w takim wieku, moze trochę  mlodsza.&lt;br /&gt;Zobaczylam tez dwie dziewczynki w wieku okolo 5-8 lat i mlodego chlopca,  szczuplego o ciemnych wlosach i odnioslam wrazenie ze nie byl on ich bratem. Moze  wujek,kuzyn? Wiek cłlopca okolo 15-17 lat.&lt;br /&gt;Zobaczyłam  kobietę miedzy 30-35 lat  troszkę puszystą i chyba tez o ciemnawych włosach ale nie czarnych.&lt;br /&gt;Poprosiłam Tatę żeby pokazał mi czym sie zajmował za życia [nie koniecznie chodzi o prace],czy mial jakieś  hobby może coś lubił robić?&lt;br /&gt;Zobaczylam jak siedzi za biurkiem i coś pisze.....jakieś  koperty...?&lt;br /&gt;Gdzieś mi przeleciało tez imię  Krystyna albo Grażynka, ale to było tak ulotnie  ze nie jest już tego pewna. Zresztą niczego nie jestem pewna, bo czasem  wiele obrazów jest nieprawdziwych i nie wiem czemu się pokazują.&lt;br /&gt;Zapytałam,czy chciał by coś Wam od siebie powiedzieć?&lt;br /&gt;Odniosłam wrażenie ze  chciał już odejść na drugą stronę,a któreś z was bardzo go  trzymało na ziemi.&lt;br /&gt;To go zlościlo bo on sie męczył,a nie miał jak tego powiedzić. Jego Dusza już chciała odejść.&lt;br /&gt;Poprosilam Przewodników o zabranie Taty do Światła:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle. &lt;br /&gt;Pozdrawiam i czekam na opowiedz.&lt;br /&gt;Ps.Spisałam to chaotycznie,bo wizje mam jeszcze tylko parę minut po kontakcie ,a potem sie wszystko zaciera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dzień dobry,&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziekuje bardzo za wiadomość, bardzo nam Pani pomogła. Wszystkie informacje sie zgadzają i jest nam teraz lżej wiedząc, że tata juz nie cierpi i jest szcześliwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam jeszcze pytanie do Pani, dwa dni temu córka zrobiła zdjęcie w pokoju gdzie tata spał i na jednym ze zdjęc jest postać taty,uśmiechniety i z lat kiedy był zdrowy. Mamy wrażenie,że tata jest jeszcze z nami i nie wiemy co co oznacza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;z poważaniem Jagoda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Witam&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo się cieszę ze kontakt się udał,że chociaż troszeczkę przyczyniłam się do tego ze jesteście spokojniejsi i Tate:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy mogla by mi Pani przeslać to zdjęcie,tak tylko dla mnie.&lt;br /&gt;Oczywiście jeżeli Pani nie będzie chciała to nie ma problemu.&lt;br /&gt;Na pewno jest niesamowite!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasi zmarli czasem się materializują. Może Tato jeszcze dwa dni temu był z Wami,może nie przeszedł? Jednak gdy robiłam kontakt odniosłam wrażeni,że On juz byl po drugiej stronie.&lt;br /&gt;Jeżeli na zdjęciu jest radosny, to znaczy ze przyszedł już do Was z tamtej strony,a pokazując się na zdjęciu dal znak ze dalej żyje,ze istnieje,ze tak naprawdę  nie umarł. &lt;br /&gt;Nasza Dusza  żyje dalej tylko w innym wymiarze. To tak, jak by tato był w innym mieszkaniu i nie możecie go teraz zobaczyć,ale kiedyś znów wszyscy się spotkacie:)&lt;br /&gt;Pozdrawiam serdecznie.&lt;br /&gt;Ewa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jest pani&lt;/b&gt; naprawde cudownym człowiekiem i bardzo pani dziekuje zato ze pani sie znim skontaktowała. pozdrawiam Jagoda&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-5947349504667499229?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/5947349504667499229/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2011/01/prosze-o-pomoc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/5947349504667499229'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/5947349504667499229'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2011/01/prosze-o-pomoc.html' title='Proszę o pomoc'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-5631590220847324562</id><published>2010-12-29T09:26:00.000-08:00</published><updated>2010-12-29T09:26:14.281-08:00</updated><title type='text'>Mama</title><content type='html'>&lt;b&gt;Mama&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Witam serdecznie pani Ewo choc minęły juz prawie 2 miesiące od śmierci&lt;br /&gt;mojej Mamusi-..... data smierci..... 2010roku).Mama&lt;br /&gt;chorowała na raka,pisała wiersze,kiedyś powiedziała mi,że po śmierci&lt;br /&gt;mamy przeczytać  coś co znajdziemy,ale niewiem czy to napisała&lt;br /&gt;..chciałabym sie dowiedzieć gdzie to mogę znalęsc bądz jakieś wskazówki&lt;br /&gt;..Co w życiu robię źle?, co chciałaby mi powiedzieć ?bądż z czego jest&lt;br /&gt;zadowolona.&lt;br /&gt;pozdrawiam&lt;br /&gt;Gosia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Witam Panią &lt;/b&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Niestety nie mogę Pani pomóc.Ja nie jestem Medium.&lt;br /&gt;Kontaktuję się ze zmarłymi żeby przeprowadzić ich na drugą stronę.&lt;br /&gt;Żeby mieć pewność,ze przyszedł ten zmarły jakiego wzywałam,to opisuje proszącym wygląd zmarłego,gdzie mieszkał..... i inne szczegóły które czasem zobaczę.&lt;br /&gt;Nie potrafię dowiadywać się o takie rzeczy jak: gdzie coś jest schowane,jak zmarły się czuje,jak mu tam jest,czy che mi cos przekazać. Chociaż czasem i taką informacje dostaje ale bardzo rzadko.&lt;br /&gt;Ja od ponad roku juz nie nawiązuje kontaktów.Czasem gdy czytam prosbe i zobaczę zmarłego,to przeprowadzę go do Swiatła i coś tam jeszcze probuję się dowiedzieć,ale nie jestem w stanie dowiedzieć się o to, o co Pani prosi.&lt;br /&gt;Przykro mi.Na takie pytania odpowie tylko Medium.&lt;br /&gt;Pozdrawiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Witam Pani Ewo!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam pytanko.czy mogła by Pani przeprowadzic i moja mame na tą dobra stronę Światła? ..bardzo dla mnie to ważne.,tęsknie za nis  i bardzo chciałabym dla niej najlepiej..jestem dobrej mysli i bardzo w to wierzę,że Pani mi pomoże .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ze smutkiem i żalem  bardzo prosze o jakiekolwiek wieści o mojej Mamusi..&lt;br /&gt;Wesołych Świąt życzę Gosia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pani Gosiu&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;Przyszła do mnie szczupła kobieta, o ciemnych krótkich włosach.&lt;br /&gt;Widziałm regal i bardzo dużo książek. Nawet przez chwile pomyślałam ze to biblioteka.&lt;br /&gt;Usiadłyśmy przy kwadratowym niewielki stoliku.&lt;br /&gt;Powiedziałam Mamie ze Gosia prosi o kontakt,bo podobno za życia coś napisała i teraz zastanawiacie sie  gdzieś to cos jest?&lt;br /&gt;Wyjęła z regału zielona cieniutka teczkę,zamykana na gumkę i coś z niej wyjęła,jakaś kartkę? Nie wiem co to było.? &lt;br /&gt;Jeżeli opis pokoju Pani coś mówi to proszę poszukać czegoś co przypomina zielona teczkę.&lt;br /&gt;Poprosiłam  tez o przekaz dla Pani,o jakieś wskazówki jak Pani ma żyć?&lt;br /&gt;Mama odpowiedziala,ze musi Pani po swojemu przeżyć swoje życie, jak umie najlepiej,ze Ona nie może nic sugerować.&lt;br /&gt; Powiedziała jeszcze bardzo mądre słowa.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;"Słowa są jak kwiaty,wiec trzeba uważać co się zrywa"&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Poprosiłam Przewodników Duchowych o zabranie mamy do Światła.&lt;br /&gt;Wstała taka lekko oszołomiona,ale grzecznie odeszła.&lt;br /&gt;To tyle.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Witam!&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;Tak była szczupłą osobą. Przez całe swoje życie,włosy miała zawsze jasne bądz ciemne bląd, ale tuz przed smiercią jej troche ściemniałay ponieważ nie były one farbowane i zachodziły na lekko ciemny.&lt;br /&gt;Oczywiśce również sie zgadza ze mama miała w ostatnim czasie krótkie włosy.&lt;br /&gt; Możliwe ,że była to biblioteka,mama nie specjalnie chodziła do biblioteki ale lubiała w domu czytac książki religijne.&lt;br /&gt;Zielonej teczki nie znalazłam ,ale może znajde w wiekszym zeszycie którym pisała wiersze.albo czymś podobnym&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wstała taka troszkę oszołomiona&lt;/i&gt;..... ale bez słów protestu wstala i poszla.&lt;br /&gt;-mama była bardzo osoba religijna.słuchała się zawsze i robiła tak by było najlepiej.&lt;br /&gt;dziękuje:) Pozdrawiam!&lt;br /&gt;czekam na dalsza odpowiedz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Gosiu &lt;/b&gt;ja juz napisalam wszystko co widziałm.&lt;br /&gt;Moim celem było przeprowadzenie mamy do światla i tak zrobiłam.&lt;br /&gt;Opis mamy się zgadza,wiec wiem ze to przyszła Ona i to jest najważniejsze.&lt;br /&gt;Przeszukaj mamy zapiski. Ja zobaczyłam teczkę,ale może ona nie istnieje,tylko Mama w ten sposób chciała pokazać, że masz czegoś szukać,ze co jest? No ja nie moge Ci pomóc.Czasem tylko widzę jakieś obrazy,ale od poszukiwań czegoś zaginionego lepszy był by jasnowidz albo medium.&lt;br /&gt;Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-5631590220847324562?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/5631590220847324562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/12/mama.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/5631590220847324562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/5631590220847324562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/12/mama.html' title='Mama'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-618962032113580629</id><published>2010-12-28T04:43:00.000-08:00</published><updated>2010-12-28T04:43:44.405-08:00</updated><title type='text'>Tatuś</title><content type='html'>&lt;b&gt;Witam Pani Ewo&lt;/b&gt;&lt;br /&gt; Bardzo dokładnie wyczytałem bloga jak Pani pomaga innym. &lt;br /&gt; P.rosze o pomoc Pani sie juz tym niezajmuje ja to rozumiem ...&lt;br /&gt;Mam Prośbe jak wszyscy. Tata mi zmarl tego roku  w mlodym wieku mial 43 lata w szpitalu..... z sierpnia na wrzesien chorowal na raka nerki, czesto mi się sni jakby byl prawdziwy chce by wiedzial ze ko bardzo mocno KOCHAM za zycia mu tak niemowilem ale chce wiedzieć jak mu tam jest? czy mnie widzi czy jest szczesliwy ? byl sredniego wzostu z wąsami kręcone wlosy z brzuszkiem moja siostra sie za pól roku żeni i bardzo nam go brakuje teraz przyszla siostra i chciala by sie dowiedziec jeżeli uda sie Pani nawiązac kontakt czemu siostrze mojej sie ostatnio niesni ? Kochamy go bardzo i Tesknimy czy będzie nam pomagał? czuje że mam z nim  więż nawet pośmierci jego ale nieumiem tego zrozumiec Ja prosze o pomoc w tej sprawie razem z siostrą cokolwiek byle on wiedział ze KOCHAMY I TĘSKNIMY ZA NIM;( z powazaniem Artut &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; &lt;b&gt;Witaj Arturze.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Faktycznie nie nawiązuje juz kontaktów. Czasem jeszcze to zrobię, gdy w trakcie czytania prośby zobaczę zmarłego,gdy sam przyjdzie.&lt;br /&gt;Szkoda ze opisałes jak tato wyglądał i na co zmarł,bo mój opis zmarłego jest najważniejszym potwierdzeniem,ze to przyszedł TEN zmarły, a nie ktos inny,no ale trudno.&lt;br /&gt;Jutro uwaznie jeszcze raz przeczytam to co napisałeś. Jezeli tato mi sie pokarze,to spróbuje sie czegoś dowiedzieć i przekazać mu wieści od Was, jezeli nie przyjdzie,to nie będę go specjalnie wzywała.&lt;br /&gt;Odezwę sie jutro:)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tak wiem, myśle że to niechodzi o niewiarygodnosc &lt;/b&gt;co do twojej osoby potrzebuje pomocy bardzo, i gdybym niewierzyl to bym niepisal, a jesteś jedyna osoba ktora może mi pomóc. Opisdałem żeby latwiej odnalęść ta osobe pisze  dlatego że wczoraj mi się śnil i przedwczoraj drugi raz z rzedu i postanowiem poszperać w necie znalazłem pani strone zaufalem poczytalem innych potrzebojacych jak Pani im pomogła postanowilem sprobować. Dziekuje naprawde.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Arturze &lt;/b&gt;w zasadzie nic sie nie dowiedzialam.&lt;br /&gt;Zobaczylam mezczyzne takiego jak opisales ale teraz nie wiem  czy zobaczylam bo znam opis,czy faktycznie to byl tato?&lt;br /&gt;Zobaczyłam dom jednorodzinny, chyba z zrobiony z szarych pustaków. &lt;br /&gt;Obrazy w wizjach są wymieszane z różnych okresów,wiec jezeli tato nie mieszkał przed smiercia w takim domu to czy ty takiego nie masz,albo czy jego rodzice?&lt;br /&gt;Zobaczyłam kobiete niższą od taty w ciemnych krótkich wlosach.&lt;br /&gt;Gdzies mignęła mi jeszcze postać starszej siwej kobiety po 60 tce,wlosy uczesane z tylu w koczek czy jakos tak spięte.&lt;br /&gt;Nie wiem czy ta osoba zyje czy zmarła?&lt;br /&gt;Zadawalam jeszcze różne pytania,bo chciałam coś Ci od Taty przekazać,ale nic mi nie powiedzial i nic wiecej nie zobaczylam.&lt;br /&gt;Powiedzialm mu o ślubie,o tym ze Go kochacie,tęsknicie,ze u Was wszytko w porządku.&lt;br /&gt;Poprosiłam Opiekunów o zaprowadzenie go do Światła, i tyle.&lt;br /&gt;Nie wszystkie obrazy w wizjach są prawdziwe i nie wiem czemu sie pojawiają,wiec opisuje wszytko co widzialm.&lt;br /&gt;Nie zawsze zmarly jest rozmowny:(&lt;br /&gt;Pozdrawiam. &lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tak to dom dziadków i nasz&lt;/b&gt; Co do osoby to niewiem w tym loku? Ta  pani niższa to mama moja, zyje. Szkoda ze nic nie mowil jak mu jest tam?&lt;br /&gt; dziękuje za to wszystko Pani Ewo serdecznie &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Panie Arturze,&lt;/b&gt;nawet jak nic mi nie powiedzial,to po nim bylo widać,ze jest szczęśliwy:)&lt;br /&gt;Gdy spotkalam Tate,to poprosiłam Go,zeby zabrał mnie do siebie do domu.&lt;br /&gt;Szedł dziarskim krokiem,był usmiechnięty,z radoscia zaprosił mnie do jakiegos wiekszego przeszklonego pokoju. Emanowala od Niego energia i caly czas przytulał tą kobietę.To znaczy obejmowal Ją bez przerwy ramieniem i caly czas sie usmiechał.&lt;br /&gt;Gdy smierć następuje gwałtownie,to czasem Dusza jest oszołomiona i pozostaje na ziemi. Gdy czlowiek jest przewlekle chory,gdy stan chorobowy trwa dlużej,to Dusza chorego powoli przygotowuje sie do przejścia na drugą stronę. Nawet gdy chory mówi,ze nie chce umierać,ze wyjdzie z tego,to i tak jego dusza powoli sie szykuje.Przychodzą Przewodnicy i go zabierają.&lt;br /&gt;Proszę sie nie martwić.Nie wiem jakim typem człowieka byl Pana Tato,moze nie był za rozmowny,moze do obcych trzymał dystans?&lt;br /&gt;Nie kazda Dusza jest rozmowna,co nie oznacza ,że jest jej zle:) Nawet jak NIC nie powie,[tez tak miałam] to ja widze po zmarłym jak On sie czuje.&lt;br /&gt;Proszę z Tatą rozmawiać,On Was widzi,On Was słyszy i na pewno bedzie uczestniczył w tym najważniejszym dniu jakim bedzie ślub Jego córci:)&lt;br /&gt;Serdecznie pozdrawiam.&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dziękuje Pani Ewo&lt;/b&gt; &lt;br /&gt; Jak to jest tak sie kontaktowac, czy to od urodzenia jest? Co Pani czuje? bo niepowiem ale bardzo mnie to interesuje ? bo jest Pani taka szczerze mówiąc niezwykła osobą.  To niecodzienne miec kontakt z takimi zdolnościami tak sie zastanawiałem bo wiele osób sceptycznie podchodzi do takich spraw, inni wrecz nazywaja takie rzeczy kłamstwami. Niemiała Pani takich słow rzucanych w Pani kierunku? No ale cóż od Siebie dziękuje bo to jest coś czego glowa nieprzyjmuje ze jest tam jeszcze cos i Pani cos widzi, dla mnie to fenomen i jeszcze Pani pomogła mi niebiorąc za to żadnych pieniędzy..... Dziękjuje i życzę Pani szczerze wszystkiego co dobre.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; &lt;b&gt;Dziekuje za miłe słowa:)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Panie Arturze,dar ten odkryłam u siebie siedem lat temu i pomagam od tylu lat i do tej pory było za darmo.&lt;br /&gt;Mam jeszcze 6 kontaktów do zrobienia,też za darmo,ale zamierzam zacząć pobierać za to opłaty bo:&lt;br /&gt;Nawiazanie kontaktu ze zmarłym wymaga wysiłku.Oddaje swoja energie,czasem po kontakcie zle sie czuje.&lt;br /&gt;Bywa tak,że zrobie kontak [czasem jest on dlugi,trwa godzine] wysle osobie proszącej opis,a ona nawet nie odpowie,nie odpisze. &lt;br /&gt;Mało ludzi docenia cos co otrzymuje za darmo. Nie zdają sobie sprawy ile wysiłku muszę czasem włożyć zeby czegoś sie dowiedzieć.&lt;br /&gt;To nie jest tak,ze siadam,duch na przeciwko i sobie rozmawiamy.&lt;br /&gt;Zadał Pan pytanie czy nie boje sie osmieszenia,czy ktos zarzucił mi oszustwo?&lt;br /&gt;Nie,nigdy nic takiego mi się nie przytrafiło, ponieważ gdy ktos prosi o kontak,to ja opisuje jak zmarły wyglada, dla tego nie chce wczesniej znac zadnych szczegółów,nie chce widzeć zdjeć,bo potem jest mi trudniej.&lt;br /&gt;W Pana przypadku juz znalam wyglad Taty,wiec moj opis nic Panu nie dal,ale opisalm dom,opisalam żonę,wiec juz tu widać,ze jestem wiarygodna,bo przecież mógł tato mieszkac w bloku i miec zone blondynkę.&lt;br /&gt;Własnie po opisie takich szczegółów,proszacy wie ze nie kłamię.&lt;br /&gt;Pozdrawiam serdecznie,życzę wiele dobrego dla całej Rodziny:)&lt;br /&gt;        &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-618962032113580629?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/618962032113580629/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/12/tatus.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/618962032113580629'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/618962032113580629'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/12/tatus.html' title='Tatuś'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-7368752058305671072</id><published>2010-11-23T01:16:00.000-08:00</published><updated>2010-11-23T01:47:33.097-08:00</updated><title type='text'>Czemu nie walczyła?</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witam,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W marcu tego roku w wyniku choroby zmarla moja mama. mam wrazenie,ze chciala odejsc, ze nawet nie probowala walczyc. mam do niej zal, ktorego nie potrafie pozbyc. do tego dochodza inne przykre wspomnienia. czy ktos z was potrafiacy rozmawiac z duszami , moglby sprobowac nawiazac z nia kontakt. Spytac, czy jest teraz szczesliwa, dlaczego chciala odejsc, czy czuwa nad nami. mam jeszcze wiele pytan , ktore wolalabym wyslac na pw.&lt;br /&gt;z gory dziekuje za pomoc&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witaj.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Czy twoja mama była osoba "puszystą" i miała chyba ciemne[popielate włosy]? Chodzi mi o obraz z jej całego życia nie tylko przed śmiercią?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ewa Fortuna-&lt;/span&gt; tak moja mama byla puszysta osoba i miala ciemne wlosy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ok,to postaram sie &lt;/span&gt;cos jeszcze zobaczyc,ale różnie może byc. Zerknij tu potem.&lt;br /&gt;Jeszcze cos.Podaj mi chociaż imię mamy,żebym mogła jakoś do Niej sie zwracać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiele wiem.&lt;br /&gt;Znalazłam sie w szpitalu. Mama leżała na łóżku. &lt;br /&gt;Przywitałam sie z Nią,ale nie usłyszałam odpowiedzi.To znaczy próbowała cos mówić,ale ja jej nie słyszałam.Tak jak by miała trudności z mówieniem.Machała rekami jak by chciała mi coś wytłumaczyć.&lt;br /&gt;Poczułam uścisk w gardle,ciężko zrobiło mi sie na piersiach.&lt;br /&gt;Poprosiłam mamę,zeby wstała i żeby zaprowadziła mnie gdzieś, gdzie będziemy mogły porozmawiać.&lt;br /&gt; Z trudem wstała,z trudem szła.Zaprowadziła mnie do jakiejś salki na terenie szpitala,tak jak by pokój dla osób odwiedzających,mocno przeszklony,jasny.&lt;br /&gt;Mama usiadła na krześle,ale była taka jakaś zrezygnowana,umęczona.&lt;br /&gt;Popatrzyła w okno i powiedziała:&lt;br /&gt;  -Wreszcie jestem wolna.&lt;br /&gt;Zapytałam w jakim sensie? &lt;br /&gt;Zanim odpowiedziała, wyczułam ,ze wolna po śmierci,że śmierć była uwolnieniem z niechcianego ciała.&lt;br /&gt;Powiedziała,ze męczyła sie w swoim ciele. &lt;br /&gt;Nie wiem czy mama była bardzo puszysta,czy była umęczona chorobą?ale nie akceptowała siebie.&lt;br /&gt;Poprosiłam ją zebysmy wyszły ze szpitala i poszły gdzies na spacer,moze do jej domu?&lt;br /&gt;Zobaczyłam jednorodzinny dom,ale ten obraz był tak ulotny,ze sama nie jestem pewna czy dobrze widziałam.&lt;br /&gt;Nagle znalazłysmy sie w niewielkim pokoju. Były tam fotele, wersalka,telewizor. Mama znalazła sie w łóżku pod kołdrą i wyczułam,ze to jest jej miejsce! Tak jak by leżenie w łóżku sprawiało jej radość,bo nie musiała nic robic,nigdzie isc i miała swiety spokój. Szczęśliwa była ze leży i moze oglądać tv.&lt;br /&gt;Przez chwilkę przeleciał mi przed oczami obraz małego chłopczyka lat moze 3-6 ciemne włoski.&lt;br /&gt;Nie wiem czy masz dziecko,a moze masz brata?&lt;br /&gt;Zapytałam mamy czym zajmowała sie za życia,co lubiła robić? &lt;br /&gt;Zobaczyłam Ją w kuchni jak cos gotowała. Nie wiem czy mama pracowała czy zajmowała sie domem,ale nic wiecej nie zobaczyłam.&lt;br /&gt;Pytałam Ją o jakiś przekaz dla Ciebie, o jakąś wiadomośc, ale niczego sie nie dowiedziałam. Przez chwile wydawało mi sie ze zobaczyłam,kopertę,jakiś list,jakiś dokument,ale nie jestem tego tak bardzo pewna.&lt;br /&gt;Zawsze to powtarzam,ze w każdej wizji pojawiajaą sieę nieprawdziwe obrazy.&lt;br /&gt;Ja nie wiem co jest prawdą, a co nie,wiec opisuje wszystko co widziałam.Czasem mało sie zgadza,czasem więcej,nie jest to ode mnie zależne.&lt;br /&gt;Pytaj jak coś.&lt;br /&gt;To chyba wszytko. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ewo wiele sie zgdadza&lt;/span&gt;, bardzo wiele. mama nie mogla za bardzo sie poruszac na koniec, nie potrafila tez mowic, meczylo ja to. jak lezalam w szpitalu schodzilismy do takiego wlasnie pomieszczenia.&lt;br /&gt;mieszkalismy w bloku, ulubionym miejscem mamy byla kanapa i ogladanie telewizji. tak lubila gotowac, nawet bardzo. mam brata jest mlodszy ode mnie 5 lat, byl jej pupilkiem. mam tez dziecko,ale coreczke, brat ma syna.&lt;br /&gt;znalazlam list od mamy po jej smierci,ale taki pisany 16 lat temu, smutny dla mnie i przykry.&lt;br /&gt;ewo to byla ona na pewno, ona nie akceptowala siebie ani swojego zycia:(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bardzo Ci dziekuje, jesli uda Ci sie z nia wiecej porozmawiac, bylabym wdzieczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Bardzo sie cieszę&lt;/span&gt;,ze to była Mama,ze kontakt sie udał.&lt;br /&gt;Ona jest juz wolna,nie męczy sie i jest szczęśliwa. Teraz juz wiesz dla czego nie chciała daje żyć? Ona sie strasznie męczyła w swoim ciele.&lt;br /&gt;Pewnie też nie bez powodu pokazała mi ten list. Moze chciała żebyś Jej wybaczyła?&lt;br /&gt; W tamtym okresie była na Ciebie zła,a teraz juz nie jest.&lt;br /&gt;Ty też jej wszystko wybacz i powiedz jak bardzo Ją kochasz:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-7368752058305671072?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/7368752058305671072/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/11/czemu-nie-walczya.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/7368752058305671072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/7368752058305671072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/11/czemu-nie-walczya.html' title='Czemu nie walczyła?'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-8963661681991583522</id><published>2010-11-16T07:35:00.000-08:00</published><updated>2010-11-16T08:15:41.655-08:00</updated><title type='text'>Tato</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witam serdecznie pani Ewo &lt;/span&gt;choc minol juz prawie rok od smierci mojego taty XXX,data smierci 2009 nasza rodzina ciagle nie umie sie pozbierac po jego smierci w szczegolnosci moja mama siosta i ja ciagle niewierzymy w to co sie stalo. chorowal na raka jelita grubego od wykrycia do smierci zaledwie w 11 miesiecy byl dlamnie wyjatkowa osoba jako ojciec i najlepszy przyjaciel zawsze moglem z nim o wszystkim porozmawiac niezdazylem sie z nim pozegnac choc wiem ze dwa dni po jego smierci przyszedl do mnie w nocy wyraznie to czulem chcialbym wiedziec co u niego czy jest szczesliwy i czy czowa nad nami bardzo za nim tesknimy dziekuje i pozdrawiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witaj.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Widzę mężczyznę o ciemnych włosach,ale nie czarnych,raczej popielatych,jest w jasnych popielatych spodniach i w czymś ciemniejszym,chyba w granatowym podkoszulku z krótkim rękawem.&lt;br /&gt;Poprosiłam Tatę czy możemy porozmawiać i czy moze zabrac mnie do jakiegoś swojego ulubionego miejsca? &lt;br /&gt;Znaleźliśmy sie w ogródku chyba w kawiarni albo restauracji,pod parasolem i usiedliśmy przy długim drewnianym stole.&lt;br /&gt; Obok usiadła dziewczynka wiek może 8 lat,chyba miała warkoczyki,i włoski w ciemnym kolorze.&lt;br /&gt;Potem zobaczyłam jednorodzinny dom w jasnym kolorze,piętrowy,znów tą dziewczynkę i kobiete o jasnych włosach, takich do uszu.&lt;br /&gt;Gdy zapytałam o prace,o to czym sie zajmował,zobaczyłam miasto,i jakąś hale,hangar, cos takiego gdzie stoja tramwaje,pociągi,albo gdzie sie cos naprawia?&lt;br /&gt;Poprosiłam o przekaz dla Was.&lt;br /&gt;Powiedział&lt;br /&gt;-Powiedz im zeby byli o mnie spokojni,a Sebkowi [nie wiem czy tato tak do Ciebie mówił] ze go kocham i ze ma sobie radzić i potem chyba padło imie Marysia,albo Danusia ?&lt;br /&gt;Powiedział,ze teraz idzie do Ziemi Świętej,do Jerozolimy.&lt;br /&gt;Nie wiem czy był tam kiedys czy marzył żeby pojechać do Egiptu i do Jerozolimy? Nie mam pojęcia co to zdanie mogło oznaczać?&lt;br /&gt;Koniec przekazu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wszystkie obrazy w wizji są prawdziwe i nie wiem czemu sie pokazują? Wiele obrazów moze byc wymieszanych z różnych okresów życia;czyli teraz tato mógł mieszkać w bloku, ale kiedyś mieszkał w domu jednorodzinnym.&lt;br /&gt; Pracować mógł koło jakiejś hali,hangaru ,zajezdni tramwajowej,albo jakiejs fabryki?&lt;br /&gt;Jezeli nie ma w waszej rodzinie opisanej dziewczynki i tej pani blondynki,to czy kiedys ktos nie umarł o podobnym wyglądzie.&lt;br /&gt;Moze byc tez tak,ze nic sie nie zgadza,chociaż jeszcze tak mi sie nie zdarzyło,no ale zawsze może byc ten pierwszy raz.&lt;br /&gt;Pisze wszytko bardzo chaotycznie bo wizje mam tylko przez pewien czas,a potem wszytko mi sie zaciera.&lt;br /&gt;Prosze pytac jak cos jest niejasne,nie zrozumiałe.&lt;br /&gt;Pozdrawiam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witam serdecznie&lt;/span&gt; dziekuje ze znalazlas chodz chwile zeby mi pomoc.&lt;br /&gt; Co do przekazu, to rzeczywiscie moj ojciec mial ciemne wlosy i czesto chodzil w granatowym podkoszulku. Co do jego ulubionego miejsca to bardzo rzadko przebywal w restauracjach itp. z tym ze na podworku gdzie mieszkamy czesto przesiadywal pod takim namiotem przeciw slonecznym pod ktorym znajduje sie drewniany stól.co do dziewczynki?czy jest mozliwe ze widzialas moja młodsza siostre oczywiscie zyjaca? kiedy byla mlodsza miala warkoczyki.nieznam jednak nikogo kto mial lub ma blon wlosy w naszej rodzinie ta postac jest dla mnie niewiadoma,&lt;br /&gt; Tato przez ostatnie 10 lat mieszkal w domu jednorodzinnym  z czerwonej cegly przedtem jednak mieszkalismy w bloku czterorodzinnym i byl jasnego koloru.&lt;br /&gt; Pracowal w strazy lesnej .&lt;br /&gt; Wymienilas rowniez imiona Marysia lub Danusia moja narzeczona ma na imie Krysia.&lt;br /&gt;Jedyna niewiadoma jest dla mnie ta kobieta o blond wlosach.&lt;br /&gt;Dziekuje Ci za poswiecony mi czas i pozdrawiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witaj.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Stolik,parasol skojarzyłam z knajpą,bo najczesciej tam widzę wielkie parasole i drewniane stoły,jednak tato zaprowadził mnie do siebie do domu:)&lt;br /&gt;Dziewczynka w warkoczykach to była na pewno siostra,bo obrazy pochodzą z różnych okresów życia zmarłego.&lt;br /&gt;Danusia,Marysia faktycznie brzmi podobnie do Krysia,moze chciał cos przekazać,ale ja nie usłyszałam?&lt;br /&gt;Zastanawia mnie ta Święta Ziemia? Może Jemu chodziło, ze idzie juz wyżej,że będzie bliżej Boga?&lt;br /&gt;Tak tylko gdybam:)&lt;br /&gt;Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-8963661681991583522?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/8963661681991583522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/11/tato.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/8963661681991583522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/8963661681991583522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/11/tato.html' title='Tato'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-6859498024261340059</id><published>2010-11-13T01:14:00.000-08:00</published><updated>2010-11-13T01:58:48.379-08:00</updated><title type='text'>Śmierć brata.</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym zwrócić się o pomoc. W 2010 r.  w wypadku samochodowym, zginął na miejscu mój młodszy brat Grzegorz. Nagłe odejście brata było traumatycznym przeżyciem dla wielu osób a szczególnie dla mojej rodziny. Jednak z biegiem czasu zauważyłem, że najbardziej po jego śmierci cierpię ja i moja mama, która od marca wymaga opieki lekarskiej z tego powodu gdyż nie może pogodzić się ze stratą syna. Jego odejście mnie również nie daje spokoju, gdyż cały czas o nim rozmyślam i nie mogę do końca skupić się na własnych sprawach. Dlatego jeśli to tylko możliwe to chciałbym się dowiedzieć co dzieje się z moim bratem w tej chwili czy dotarł już do światła czy może jeszcze w szoku błąka się po świecie gdyż nie może sobie uświadomić, że już odszedł od nas. Ta informacja bardzo pomogła by mnie i mojej rodzinie a w szczególności mamie.&lt;br /&gt;Więcej informacji jeśli takowe będą potrzebne mogę udzielić w prywatnej wiadomości.&lt;br /&gt;Z góry dziękuję.&lt;br /&gt;Pozdrawiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witaj&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt; Czy brat był szczupły,miał ciemne włosy,wiek +- 22-27 lat i chyba był średnieg wzrostu?&lt;br /&gt;Czasem zmarli pokazują sie z różnych okresów życia,tochę młodsi,wiec jezeli brat w chwili smierci miał 30 parę lat,to czy gdy był w młodszym wieku nie pasuje do opisu?&lt;br /&gt;Zobaczyłam jasne auto,drzewo[pobocze], ale po chwili pojawił sie tez ciemny samochód. Nie wiem czy zderzyły sie dwa samochody,czy to ciemne auto potem podjechało?&lt;br /&gt;Czy ma sweter granatowy w jakieś wzory poprzeczne, jaśniejsze?&lt;br /&gt;Czy ten opis Ci cos mówi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Tak &lt;/span&gt;mój brat był średniego wzrostu, szczupły i miał czarne włosy. Miał 19 lat. Jechał ciemno zieloną Oktawią i zderzył się z białym tirem na drodze przebiegającej przez las, po zderzeniu jego samochód zatrzymał się na poboczu. W chwili śmierci miał na sobie fioletowy sweter w poprzeczne jasno szare pasy. Czy rozmawiałaś z nim może, czy ma jakiś przekaz dla rodziny czy jest nadal na ziemi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nie&lt;/span&gt; nie rozmawialam z nim.Gdy czytałam Twoja prosbę taki obraz zobaczyłam. Ja spróbuje sie z nim skontaktować,ale nic nie obiecuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponowny kontakt.&lt;br /&gt;Rozbite samochody,brat unosie sie nad ulicą,jest zdziwiony,nie wie co sie stało?&lt;br /&gt;Przy nim pojawia sie kobieta i mężczyzna. Kobieta 55-60 lat,miała jasne włosy ale nie takie ufarbowane na jasny blond [typowa farbowana blondyna],tylko wyglądały tak jak by miała juz sporo siwych i chciała je ukryc pod delikatnym blondem. Włosy były leciutko falowane,tak jak by natapirowane sięgające do uszu.&lt;br /&gt;Zapytaj mamy czy opisana przez mnie osoba nie jest jej znajoma? Czy nie jest to jakaś zmarła osob z Waszej rodziny?&lt;br /&gt;Opis mężczyzny mi umknął, juz go nie pamiętam.&lt;br /&gt;Zobaczyłam tez szkołe,korytarz i wielki bukiet czerwonych róż.Czy ten obraz cos Wam mówi?&lt;br /&gt;Jak by mama cos skojarzyła to daj mi znać.&lt;br /&gt;Sa to wazne informacje,bo jezeli te osoby istniały,to moze dalej sie czegos dowiem,a jezeli byli to obcy Opiekunowie,to raczej niczego juz nie zobaczę.&lt;br /&gt;Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-6859498024261340059?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/6859498024261340059/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/11/smierc-brata.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/6859498024261340059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/6859498024261340059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/11/smierc-brata.html' title='Śmierć brata.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-7106235614682142496</id><published>2010-10-30T08:53:00.000-07:00</published><updated>2010-10-30T09:13:05.059-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Śro 12:46, 27 Paź 2010&lt;br /&gt;Witam,&lt;/span&gt; trafiłam tutaj dzięki osobie z innego forum, tam jak dotąd nie otrzymałam pomocy. 5-go kwietnia odeszła moja najukochańsza mamusia, nie zdążyłyśmy porozmawiać, powiedzieć wielu rzeczy, nie powiedziałam jej jak bardzo ją kocham i żeby czekała na mnie tam, po drugiej stronie, na początku po śmierci miałam kilka snów, czasem koszmarów czasem tak realnych że czułam jej zapach i dotyk, od jakiegoś czasu nie śni mi się, tak bardzo za nią tęsknię i tak bardzo chciałabym mieć pewność że już nie cierpi, że jest szczęśliwa że chyba zwariuję od tych myśli, Błagam o pomoc. Mamusia ma na imię Weronika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gosiu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Zobaczyłam kobiete sredniego wzrostu lekko zaokraglona ale nie tęgą. Jasne włosy siegajace do uszu.Albo sa tak krótkie albo spięte. Ma na sobie cos w bialo czarne wzory,cos jak by sukienka,moze szlafrok?&lt;br /&gt;Widze blok,wyższe pietro nie parter,siadamy w kuchni,chyba sa ciemne meble i na ziemi cos jak linoleum,flizy w jasnym drewnianym kolorze.&lt;br /&gt;Pisze to wszytko chaotycznie bo pisze to co na bierząco widze.&lt;br /&gt;Podbiega do nas mała dziewczynka,blondynka,z dłuzszymi włoskami,wchodzi mezczyzna po 40 tce,ciemne włosy, mało ma ich na głowie,z przodu chyba spore zakola.&lt;br /&gt;Potem idziemy alejka w śród zielonych drzew.Ta kobieta [mama] mówi ze lubi spacerować,ze u nich tez jest jesien. Ze kazdy ma inna pore roku,zalezy jaka lubi i wystarczy tylko pomysleć i to juz jest.&lt;br /&gt;Gdy zapytałam na co zmarła zabolało mnie w prawym boku,w lewym kolanie i w klatce piersiowej.&lt;br /&gt;Nie wiem na co zmarła twoja mama i moze te dolegliwosci które odczułam to byl po prostu mój ból?&lt;br /&gt;Zobaczyłam tez jezdząca dziewczynke na małym rowerku w sukience w kratkę.&lt;br /&gt;Nie wiem czym zajmowała sie twoja mama,ale zobaczyłam jakis spory pokój,w którym siedziało wiele kobiet.Albo jakies wielkie biuro,albo jakas produkcja...?&lt;br /&gt;Czy gdzieś u was wisi obraz Matki Boskiej? Czy jest gdzie s szklany wazon cos jak kryształ?&lt;br /&gt;Bierz pod uwagę swoje mieszkanie[jezeli mieszkasz gdzieś indziej] i mamy mieszkanie,bo obrazy sa czasem wymieszane.&lt;br /&gt;Czy mama miała swój ulubiony fotel,swoje miejsce w którym lubiła przesiadywać?&lt;br /&gt;Poprosiłam ja o jakis znak dla Ciebie.Powiedziała tak.&lt;br /&gt;-Niech o północy usiadzie w moim fotelu,ja ja przytulę.Zapytałam w który dziń? Odpowiedziała ze obojetne bo ona bedzie to wiedziała i przyjdzie.&lt;br /&gt;Zapytałam czemu o pólnocy?&lt;br /&gt;Bo wczesniej nie może.&lt;br /&gt;Pochyliła sie nad małą dziewczynką,pocałowała ja w główkę i wydaje mi sie ze powiedziała do niej po imieniu kincówka coś jak ....gusia,ale juz teraz nie jestem pewna,bo mi to uciekło.&lt;br /&gt;Wydaje mi sie ze to juz wszytko.&lt;br /&gt;Sama teraz musisz to uporządkować,przemysleć.Wszytko moze byc wymysłem mojego umysłu.Nie wiem co jest prawdą co fantazją i nigdy nie mam pewnosci które obrazy są prawdziwe.&lt;br /&gt;Nie porządkuje tego co napisałam,bo to jest przekaz na żywo.Jak bym chciała to ładniej napisać,to zaraz bym wszytko zapomniała.&lt;br /&gt;Gdy by mi sie jeszcze cos przypomnialo,to dam znać.&lt;br /&gt;Jesli masz pytana to jestem caly czas przy kompie,wiec pytaj.&lt;br /&gt;Czasem jest tak,ze na pierwszy rzut oka nic sie nie zgadza,ale potem gdy sie drązy temat okazuje sie ze wszytko to prawda.&lt;br /&gt;Jezeli nic sie nie zgadza,to tez mi to napisz.&lt;br /&gt;Pozdrawiam i czekam.]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Mama była średniego wzrostu&lt;/span&gt;, tęga ale w ostatnim czasie schudła z powodu choroby. włosy miała krótkie raczej ciemne, ale kiedy przychodziła z pracy ubierała się często w takie wygodne lużne ubrania i chyba jej ulubiona to bluzka i spódnica czarne w białe mazaje.&lt;br /&gt;Do 98 roku mieszkaliśmy w bloku na ostatnim piętrze, to dziwne bo ostatnio miałam kilka snów właśnie w naszym starym mieszkaniu mimo że nie myślałam o nim, meble były jasne ale na podłodze było linoleum.&lt;br /&gt;Blondynka to zapewne ja a Tato miał ciemne włosy ale ma je wszystkie do dzisiaj.&lt;br /&gt;Napewno w prawym boku ją bolała miałą straszne boleści wątroby, miała ją kilkakrotnie powiększoną.&lt;br /&gt;Jeśli pamiętasz kolor tej sukienki, to napisz. Pierwsze skojarzenie to urodziny mojej córci i ona w sukience w kratkę na rowerku, może nawet mam to na zdjęciu. Były w sierpniu już mamy z nami nie było ale zastanawiałam się czy jest obecna duchem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nie wiem czym zajmowała sie twoja mama,ale zobaczyłam jakis spory pokój,w którym siedziało wiele kobiet.Albo jakies wielkie biuro,albo jakas produkcja...?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To chyba najważniejsze zdanie, mama prowadziła hurtownię a krótko przed śmiercią udostępniła mi i mężowi pomieszczenie nad hurtownią a my otworzyliśmy szwalnię, tzn produkcję butów, pracowały same kobiety 10 ich było.&lt;br /&gt;U mamy w domu jest obraz taka matka boska na czerwonym tle, ale nie wiem gdzie wisi, nie pamiętam ale napewno jest. wazonu to nie mogę skojarzyć.&lt;br /&gt;Chyba większość czasu przesiedziałą w hurtowni za ladą na takim obrotowym fotelu.W domu nawet ich nie miała.&lt;br /&gt;Boę jak ja mam iść do hurtowni o 12 w nocy, chyba się nie odważe, teraz ja tam pracuję ale przebywam tam w dzień, chyba że wezmę ten fotel do mojego domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pochyliła sie nad małą dziewczynką,pocałowała ja w główkę i wydaje mi sie ze powiedziała do niej po imieniu kincówka coś jak ....gusia,ale juz teraz nie jestem pewna,bo mi to uciekło.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo Małgosiu albo Agusia moja siostra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbyt wiele się zgadza żeby to był zbieg okoliczności, jestem wdzięczna za to naprawdę, czułam się tak jakbym się z nią spotkała, wyobrażałam sobie to wszystko jakbym to ja ją widziała, choć teraz mnie gnębi sprawa z tym fotelem, boję się ale pragnę żeby przyszła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-7106235614682142496?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/7106235614682142496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/10/sro-1246-27-paz-2010-witam-trafiam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/7106235614682142496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/7106235614682142496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/10/sro-1246-27-paz-2010-witam-trafiam.html' title=''/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-4370313304822159841</id><published>2010-10-27T09:27:00.000-07:00</published><updated>2010-10-27T09:59:52.321-07:00</updated><title type='text'>Moja jedyna miłość.</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Żabka&lt;br /&gt;Do:  Ewa Fortuna&lt;br /&gt;Wysłany:  Śro 10:12, 27 Paź 2010&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kochana Ewo! &lt;/span&gt; &lt;br /&gt;Niedługo minie 3 miesiące od śmierci mojego ukochanego Adama. Był moją pierwszą i jedyną miłością. Najpierw dziewczęce zauroczenie, potem krótki związek, zerwanie, moje studia w innym mieście. Po latach przypadkowe spotkanie z Adamem i wspaniały związek trwający 12 lat.kochałam Adama. W lipcu tego roku pojechał na urlop i już z niego nie wrócił. Zmarł na zawał- zdrowy, przystojny, młody jeszcze mężczyzna. Nie zdążyłam się z Nim pożegnać. Ta śmierć mnie "dobiła" Doszły też inne problemy.... do tego ta śmierć.... Czasem myślę sobie, czy nie nałykać się jakichś prochów i dołączyć do Adama. On zawszze umiał mi jakoś wszystko racjonalnie wytłumaczyć i pocieszyć. Mam ogromną prośbę - czy możesz sie z Nim skontaktować, może chce mi coś przekazać. Będę Ci wdzięczna ogromnie, bo nie mam już sił do życia.&lt;br /&gt;Żabka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witaj Żabko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Czy Adam był średniego wzrostu czyli tak do 177,lekko juz szpakowaty,czy miał gęste ciemne włosy [nie musi to byc obraz z przed samej śmierci] i nosił kolorowy sweter w jakies czerwone wzory dodatki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ewo&lt;/span&gt;,był nieco wyższy- 181 cm, ale to drobiazg. Włosy czarne kręcone, przysypane siwizną, taki sweter też chyba miał. Ewuniu!!!! A czemu pytasz? Bo mam ciarki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nie wiem czemu&lt;/span&gt; przyszłaś mi na myśl i jeszcze raz weszłam na PW zeby przeczytać Twoja prośbę.Gdy to robiłam zobaczyłam mężczyznę o takim opisie. Te geste włosy z mojego opisu to mógł być ten skręt.Włosy kręcone same od siebie daja dużą objętość i wydaja sie gęste.&lt;br /&gt;Zobaczyłam przy nim blondynkę,krótkie włosy, ale nie ścięte po męsku, tylko tak jakoś pełniej i do uszu.&lt;br /&gt;Czy ten obraz Ci cos mówi? On ją przytula,a moze to ona go przytula?&lt;br /&gt;Często obrazy pochodzą z różnych okresów życia zmarłego,wiec zastanów sie czy nie miałas kiedys jasnych włosów,jeżeli teraz nie masz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ewuniu &lt;/span&gt;- ta blondynka to ja! Jestem blondynką "od zawsze". Długość też się zgadza. Jestem w szoku!Czy widzisz coś jeszcze? Czy Adaś coś mi chce przekazać? Napisz proszę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Cd...stoją przytuleni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Potem idziemy na spacer,wszyscy troje.Mówie do Adama,ze chciała bym z nim zostać sama,bo chciała bym sie go wypytać o różne rzeczy,ale nawet nie dokończyłam tych mysli,bo usłyszałam&lt;br /&gt;  -Ja jej nie zostawię ani na chwilę! Szkoda mi każdej chwili bez niej!&lt;br /&gt;Zapytałam,czy chce Ci cos przekazać?&lt;br /&gt;Zobaczyłam gmach szkoły w szarym kolorze, wchodziło sie po stopniach.&lt;br /&gt;Zobaczyłam pierścionek i róże.&lt;br /&gt; Nie wiem co te obrazy oznaczają,może pokazywał mi cos z Waszego życia?&lt;br /&gt;Powiedział,ze Cie przeprasza ze musiał odejść,ale miał cos do dokończenia,ze jego smierć nie była przypadkowa,ze taką lekką sam sobie wybrał zanim sie narodził,&lt;br /&gt;ze jego miłość do Ciebie jest tak wielka ze siega od Ziemi az po Niebo....&lt;br /&gt;i zaczął sie śmiać,bo On jest teraz w niebie a ty na ziemi.&lt;br /&gt;Potem usłyszałam słowa mój kwiatku,albo mój kwiecie...? Cos tak podobnie brzmiącego.&lt;br /&gt;Pisze bardzo chaotycznie,bo opisuje na bieżąco co widzę, i nie mam czasu poprawnie budować zdań.&lt;br /&gt;Nic nie poprawiam bo obraz za chwilkę całkiem mi sie zatrze.&lt;br /&gt;To tyle. Nie wiem czy opisane obrazy Ci cos mówią. Wydaje mi sie ze był to Adam bo wygląd sie zgadza,zgadza sie Twój opis,a reszta obrazów hmmm nie wiem,to juz Ty sama musisz sobie to jakos uporządkować.&lt;br /&gt;Pytaj jak coś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ewuniu,&lt;/span&gt; zgadza się bardzo wiele. Ta szkoła - On był moim nauczycielem , kiedyś, dawno. No i mieszkał w budynku szkoły - szarym... Róze od niego dostawałam, a pierścionek- no cóż, może chciał mi dać. Jego wygląd się zgadza - te gęste czarne kręcone włosy. No i ja-blondynka. Śmierć była nagła - zawał u człowieka będącego okazem zdrowia. Pewnie była lekka, ale zbyt wczesna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewa nie wiem jak Ci mam dziękować, tym bardziej, że pisałaś, że nie nawiązujesz już kontaktów ze zmarłymi, bo Cię to wyczerpuje. Co mogłabym dla Ciebie zrobić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jedno - dlaczego mimo wszystko nawiązałaś ten kontakt? Czy moje prośby Cie do tego skłoniły?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pierwszy raz zdarzyło mi sie&lt;/span&gt;,ze nawiązałam kontakt, który wcześniej odmówiłam.&lt;br /&gt;Pisałam Ci ze dzis nawiązywałam jeszcze jeden kontakt, i jakos spontanicznie nie wiem czemu zerknęłam na Twojego nicka,otworzyłam wiadomość i w trakcie czytania od razu zobaczyłam męską postać.&lt;br /&gt;Tylko w takich przypadkach czasem jeszcze pomagam. Musi to byc spontaniczne widzenie,a nie tak jak dawniej głęboki trans,trwający minimum godzinę, po którym byłam wypompowana,a próśb dziesiątki. Nie wyrabiałam i zaprzestałam.&lt;br /&gt;Myślę Twój Najukochańszy chciał z Tobą kontaktu, i dla tego skierował moje mysli na Ciebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Moje Biedactwo&lt;/span&gt; pewnie szukało kogoś takiego jak Ty Ewuniu. Bardzo serdecznie Ci jeszcze raz dziękuje! Masz dziewczyno dar od Boga! Pozdrawiam serdecznie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-4370313304822159841?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/4370313304822159841/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/10/moja-jedyna-miosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/4370313304822159841'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/4370313304822159841'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/10/moja-jedyna-miosc.html' title='Moja jedyna miłość.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-8113069861239894848</id><published>2010-10-01T10:29:00.000-07:00</published><updated>2010-10-01T11:08:36.329-07:00</updated><title type='text'>Najlepszy Człowiek Mojego Świata.</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witaj Ewo,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Przepraszam, że tak bezpośrednio, ale… szukałam ratunku, pocieszenia po stracie Ukochanego Tatusia i …trafiłam na Twój blog.&lt;br /&gt;Wiem, że „zawiesiłaś kontakty ze zmarłymi”, ale czy mogłabyś mi pomóc skontaktować się z moim Tatą- Najlepszym Człowiekiem Mojego Świata, który runął w dniu, kiedy On odszedł?&lt;br /&gt;Jeśli proszę o wiele, przepraszam, ale …tak bardzo Go kocham i tak bardzo za Nim tęsknię, że postanowiłam spróbować poprosić Cię o pomoc.&lt;br /&gt;Tatuś (....) odszedł ...., po kilkumiesięcznej chorobie nowotworowej. Był moim Przewodnikiem- wszystkiego, co wiem o życiu, On mnie nauczył. Wszystko, co umiem, umiem dzięki Niemu. Był dla mnie zawsze wtedy, gdy Go potrzebowałam....&lt;br /&gt;Niestety- przeciwnik okazał się potężniejszy....&lt;br /&gt;Dostaję znaki- wydaje mi się, że to od Niego, ale – tak bardzo chciałabym wiedzieć, gdzie jest, jak Mu jest i czy się kiedyś spotkamy.&lt;br /&gt;Tak bardzo chciałabym mu powiedzieć, że miłość Jego imię ma i że Jego strata jest dla mnie niewyobrażalną, największą tragedią…&lt;br /&gt;Gdybyś Go spotkała na swojej drodze duchowej, przekaż Mu proszę, że czekam na Niego…&lt;br /&gt;Pozdrawiam Cię Ewo- Jasia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Joasiu faktycznie już nie nawiązuje kontaktów ze zmarłymi&lt;/span&gt;.Jednak czasem gdy czytam czyjąś prośbę to zmarły mi sie pokazuje i tylko w takich przypadkach jeszcze robie wyjątek.&lt;br /&gt;Spróbuje,ale nic nie obiecuję:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witaj Joasiu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Czytając teraz jeszcze raz Twoja prośbe zobaczyłam pana około 60-tki,niewysokiego,szpakowatego,z widocznym brzuszkiem,w szarym swetrze w jakieś wzory.Odniosłam wrazenie ze mieszkał w bloku?&lt;br /&gt;Jezeli cos rozpoznajesz daj znać,ale napisz tylko tak albo nie.&lt;br /&gt;Zmarły nie musi sie pokazać w postaci tuz przed śmiercią, czyli schorowany,zniszczony przez chorobę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;hej Ewo&lt;/span&gt;, być może to był Tato, kiedyś mieszkaliśmy w bloku do 1995 roku, ostatnio Tato mieszkał jednak w domku jednorodzinnym. Kiedyś rzeczywiście miał lekki brzuszek, ostatnio jednak bardzo schudł. Miał taki sweter szary we wzory- bardzo go lubił. włosy rzeczywiście miał już lekko siwe. tylko on miał 178 cm- więc był raczej wysoki. ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Joasiu &lt;/span&gt;to w takim razie ja jutro spróbuje się z nim skontaktować. &lt;br /&gt; 178  to dla mnie nie wysoki, raczej średni wzrost, ale może dla tego ze mój mój mąż ma 182, syn 184, a brat 191 haha.Wazne ze rozpoznałaś.Jutro spróbuje ponownie.&lt;br /&gt;Pozdrawiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Asiu właściwe to nie mam Ci nic do powiedzenia.&lt;br /&gt;Tato znów mi sie pokazał,ale gdy zapytałam Go czy ma coś Ci do przekazania,tylko sie uśmiechnął,rozłożył z zadowoleniem ręce i powiedział szczęśliwym radosnym głosem...&lt;br /&gt;   -Powiedz Asi ze tu jest ciepło,że świeci non-stop słońce i ze będę na nią czekał.&lt;br /&gt;Nie wiem czy Tato był zmarzluchem,czy moze przed śmiercią dokuczało mu zimno,ale bardzo wyraznie odczułam jego zadowolenie z powodu ciepła i słońca.&lt;br /&gt;Zobaczyłam też jak głasze bo główce dziewczynkę w wieku 3-6 lat o jasnych włoskach. Nie wiem jak wyglądałaś gdy byłaś dzieckiem? A moze masz córeczkę? Nie wiem co to za dziewczynka była?&lt;br /&gt;Nic więcej sie nie dowiedziałam,ale widać bylo po tacie ,ze jest szczęśliwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Joasiu,przykro mi ze to tylko tyle,ale ja juz nie robię głębszych medytacji i dla tego dowiaduje sie nie wiele.&lt;br /&gt;Pozdrawiam.&lt;br /&gt;Ewa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ewo, dziękuję Ci bardzo&lt;/span&gt;, bardzo mocno zaten kontakt. Rzeczywiście przed śmiercią w trakcie choroby dokuczało mu zimno. Tadziewczynka to mogła być moja córka. Mogłabym Ci przesłać ich wspólne zdjęcie,żebyś mi powiedziała, czy to był On?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy udało Ci się Mu przekazać, że Gokocham i tęsknię za Nim?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję pozdrawiam, asia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Joasiu&lt;/span&gt; zawsze gdy zaczynam kontakt mówie zmarłemu,ze nawiązuje z nim kontakt na prosbe X.... który bardzo tęski,bardzo kocha i nie moze pogodzic sie z twoim[zmarłego] odejściem,wiec zmarły wie kto prosi o kontakt i dla czego:)&lt;br /&gt;Wyślij mi fotki.&lt;br /&gt;JOASIU TO JEST TO ZDJECIE!!! Ja widziałam własnie to zdjecie!!! Tato głaszcze po główce dziewczynkę. W mojej wizji dziewczynka miała troszkę jaśniejsze włoski,ale kolor włosów moze sie zmienić w zależności od padającego światła,węc czasem jasne włosy wygladaja na ciemniejsze i odwrotnie.W mojej wizji tatuś był troszeczkę pełniejszy na twarzy,taki ciut jak by tęższy,ale to nie ma znaczenia bo to był On i to to zdjęcie MI POKAZAŁ!!&lt;br /&gt;On jest z Wami. rozmawiaj z nim On wszystko słyszy.&lt;br /&gt;Bardzo sie cieszę ze mogłam Ci troszkę ulżyć w cierpieniu:)&lt;br /&gt;Pozdrawiam Cie serdecznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ewo,&lt;/span&gt; bardzo bardzo Ci dziękuję, nie maszpojęcia, jak wiele to dla mnie znaczy, tymbardziej, ze dzisiaj akurat miałam straszny dzień i te Twoje słowa są jak balsam dla mnie...&lt;br /&gt;Ewo, jestem taka szczęśliwa!&lt;br /&gt;Dziekuje ci bardzo bardzo mocno!!!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-8113069861239894848?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/8113069861239894848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/10/najlepszy-czowiek-mojego-swiata.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/8113069861239894848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/8113069861239894848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/10/najlepszy-czowiek-mojego-swiata.html' title='Najlepszy Człowiek Mojego Świata.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-2862475107280944007</id><published>2010-08-24T04:33:00.000-07:00</published><updated>2011-01-04T05:13:06.014-08:00</updated><title type='text'>Babcia była moim światełkiem.</title><content type='html'>21.08.2010.&lt;br /&gt;Bardzo żałuję, że spóźniłam się z tym, aby napisać w sprawie mojej babci. Zawsze chciałam ją jakoś spotkać, ale zupełnie nie wiem, jak mam to zrobić i jednocześnie się boję. Moja babcia była wspaniałą, kochającą osobą. Od kiedy umarła zadaję sobie pytanie, czy po drugiej stronie coś jest...czy jest jej tam dobrze...czy na mnie patrzy i czy jest przy mnie. Chciałabym to wiedzieć. Bardzo by mi to pomogło w życiu. Ale widziałam, że nie zajmuje się już Pani kontaktami ze zmarłymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Faktycznie zaprzestałam kontaktów,bo bardzo mnie osłabiały,ale czasem gdy czytam czyjąś prośbę,to zaczynam widzieć zmarłego.Nie dzieje sie to zawsze,ale czasami, może w tedy, gdy zmarły chce cos przekazać,moze po to żeby prosząca osoba juz wiecej sie nie martwiła?&lt;br /&gt;Beatko jak chcesz to napisz mi w osobnej wiadomości imie i nazwisko babci i date smierci i jeszcze raz tak od serca napisz czemu chcesz kontaktu z babcią?&lt;br /&gt;Ja w trakcie czytania moze ją zobaczę i jezeli to nastąp,i to tak delikatnie coś sie podpytam,ale nic nie obiecuję,bo nie wiem czy przyjdzie:)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Moja Babcia: K...T...&lt;br /&gt;Data śmierci: 12.05.2007rok&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czemu chcę kontaktu z babcią? Musiałabym opisać całe swoje życie. Babcia mnie wychowała. Nigdy nie miałam innego życia poza nią. Po jej śmierci nic już nie ma dla mnie znaczenia.Nic mnie nie cieszy. Czuję, że w moim życiu już niczego nie ma. Mam dzieci, ale nie czuję, że ktoś jest, kto mnie kocha......&lt;br /&gt;Nie potrafię pogodzić się z ich śmiercią: babci i dziadka 10 miesięcy po niej zmarł. Babcia mnie wychowywała. Spędziłam u niej większość dzieciństwa.....&lt;br /&gt;Babcia była dla mnie całym szczęściem. Nie potrzebowałam ani koleżanek, ani kolegów.Chciałam być tylko z nią. Była osobą bardzo wierzącą w życie pozagrobowe oraz w to, że bliscy zmarli stają się naszymi Aniołami, którzy mnie strzegą. Wierzyła, że śmierć jest początkiem lepszego życia.&lt;br /&gt;Gdybym wiedziała, że babcia jest takim moim Aniołem-miałabym motywację, by zmienić swoje życie. Gdybym wiedziała, że ona jest obok mnie mimo, że jej nie widzę. Gdyby mi powiedziała, że jest blisko i że nade mną czuwa i że czeka na mnie tam gdzieś...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Beatko&lt;/span&gt; Przeleciał mi przed oczami dom jednorodzinny w jasnym kolorze i mieszkanie w bloku.Czy takie obrazy cos ci mówią? Jezeli tak to spróbuje dalej jezeli nie,to moze jeszcze jutro raz przeczytam twój opis,moze przyjdzie?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Babcia mieszkała w kamienicy z kilkoma innymi rodzinami. Kamienica w kolorze ekri. Obok park. Mieszkanie w bloku-mieszka tam mama z siostrami, &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Beatko niestety:( Próbowałam ale nic nie widziałam.To znaczy pokazała mi sie kobieta o jasnych włosach i wyższy od niej szczupły mężczyzna.Mężczyzna był wyższy prawie o głowe. Ta kobieta nie wygladała jak typowa babcia w fartuchu,była tak normalnie ubrana.&lt;br /&gt;Zapytałam czy  jesteście Beaty dziadkami? A Oni odpowiedzieli &lt;br /&gt;- Betuni.&lt;br /&gt;Stali obejmowali sie,byli usmiechnięci,ale nic wiecej nie zobaczyłam.&lt;br /&gt;Ta kobieta ubrana była w spodnie do kolan jakie jak latem sie chodzi.[nie wiem czy babcia miała takie spodnie?]&lt;br /&gt;Beatko, jezeli potwierdzisz ze to Oni,to podpytam dalej,bo ja specjalnie nie chce wchodzić juz w trans tak jak dawniej.Nawet teraz czuje sie bardzo śpiacą,wiec nie chce tego dalej ciągnać,bo może przyszedł ktos inny?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozpoznaje. Babcia była blondynką, niższą od dziadka. Dziadek wysoki i szczupły.Dziadek był wyższy o głowę. Może nawet troszkę więcej. Babcia miała z metr 70, a on metr 80.&lt;br /&gt;Oni mówili do mnie Betuniu. &lt;br /&gt;Babcia czasem nosiła spodnie zwiewne do kolan, jak szła na ogródek ale takie z lekkiego materiału. &lt;br /&gt;A jak ich widziałaś? Czy powiedzieli tylko to? Oni zawsze się uśmiechali i się obejmowali. Chcieli być razem po śmierci.  Jestem prawie pewna, że to oni, bo BETUNIU to oni mówili do mnie tak zawsze.&lt;br /&gt;Chciałabym wiedzieć tylko, czy oni mnie widzą, czy nade mną czuwają, czy jest jakaś szansa, bym mogła ich spotkać tak, jak Ty?Chiałabym odzyskać spokój i poczuć, że oni są obok mnie. Chciałabym, aby dali mi jakiś znak, że są. Zapytaj ich, czy jest to możliwe? Jak Ty ich widziałaś? Stali naprzeciw Ciebie? Byli w jakiejś poświacie? Jak to Ci się udaje widzieć? Jak ich wołasz?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Beatko&lt;/span&gt; gdy zapytałam czy Oni Cie widzą? odpowiedzieli ze tak,bo oni z Wami przebywają. Oni dalej z Toba mieszkają,wykonuja czynnosci domowe tak jak by zyli, ale jesteście obok siebie i Ty ich nie widzisz.&lt;br /&gt;Oni sa tez w "Niebie",ale mogą byc tu i tam.&lt;br /&gt;Zapytałam czy sie Tobą opiekują? &lt;br /&gt;Babcia powiedziała że nie,bo Ty masz swojego Anioła Stróża i to on o Ciebie dba,a im nie wolno sie wtrącać,Oni tylko mogą byc przy Tobie.&lt;br /&gt;Beatko, byłam z nimi w jakimś domu,na niewysokim pietrze,[może pierwsze piętro?].&lt;br /&gt;W mieszkaniu było bardzo jasno i jakoś tak bardzo przytulnie, miła,ciapła atmosfera. Gdy popatrzyłam przez okno, to nie widziałam na przeciwko żadnego budynku,tylko tak jak by łąka,pole i dopiero w oddali coś było. To nie było ruchliwe miasto.&lt;br /&gt;Czy figurka Matki Boskiej coś Ci mówi? Taka chyba z gliny,ma może z 30 cm wysokości? Jakaś taka przeleciała mi przed oczami.Czy dziadkowie nie mieli takiej,albo gdzies w Twoim domu taka nie stoi,albo koło domu? Czy nie ma koło domu jakiejś kapliczki?&lt;br /&gt;Nie wszystkie obrazy w wizji są prawdziwe. Nie wiem czemu się pokazują,wiec opisuje wszytko co widziałam,a Ty musisz juz sama dojść co jest prawdą a co fikcją.&lt;br /&gt;Beatko, ja to wszytko widzę nie fizycznymi oczami.Oczy mam otwarte,widzę mój dom,moje meble,ale obrazy pojawiają mi się gdzieś w głowie.&lt;br /&gt;Ja ze zmarłymi nie rozmawiam tak jak z żywym. Zadaje pytanie w myślach, [telepatycznie] i oni mi w ten sam sposób odpowiadają.&lt;br /&gt;Nie umie wypytywać się o imiona,czy o to gdzie cos jest schowane.&lt;br /&gt;Pokazuja tylko czasem jak wyglądają,pokazują coś ze swojego życia.&lt;br /&gt;Ja nie jestem medium i nie mam takich zdolności,a szkoda:)&lt;br /&gt;Beatko, Oni sa przy Tobie,widziałam scenę jak siadają na Twoim i dziecka łóżku jak spicie.Patrzą z czułością,poprawiają kołdrę,głaszczą po głowach.Dziadek stoi i sie patrzy,a głasze babcia.&lt;br /&gt;Beatko, to wszytko co mogłam Ci przekazać:)&lt;br /&gt;Pisze trochę chaotycznie bo wizje mam jeszcze w głowie tylko parę minut i potem wszytko już sie zaciera,wiec muszę napisać co czułam,co widziałam jak najszybciej.&lt;br /&gt;Beatko,gdy zapytałam na co zmarli,jaka była przyczyna?to poczułam silny ból w głowie,najpierw po prawej stronie, potem juz cała glowa mnie rozbolała.Czułam jak by uscisk. Rozbolała mnie tez dolna szczęka,a własciwie dolne zęby,albo dziasła?&lt;br /&gt;To tyle:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkali na 1 piętrze w domu kilkurodzinnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;" &lt;span style="font-style:italic;"&gt;W mieszkaniu było bardzo jasno i bardzo przytulnie,bardzo miła atmosfera. "&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak. Bardzo przytulnie zawsze było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Gdy popatrzyłam przez okno to nie widziałam na przeciwko żadnego budynku,tylko   tak jak by łąka,pole i dopiero w oddali coś było To nie było ruchliwe miasto.&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma żadnego pola tam. Ale zależy jakie to okno. Bo z okna kuchennego widok jest na domki naprzeciw. Z okna w dziadka pokoju widać trawę i drzewa, bo tam nic nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Czy figurka Matki Boskiej Ci coś mówi? Chyba z gliny,ma moze z 30 cm wysokosci? Jakos tak mi przeleciała przed oczami.Czy dziadkowie nie mieli takiej,albo gdzies w Twoim domu gdzies taka nie stoi,albo koło domu?Czy nie ma koło domu jakiejs kapliczki?"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak. Była figurka oraz dużo zdjęć Matki Boskiej w mieszkaniu. Z gliny dostali dziadkowie od mojego wujka z Włoch.&lt;br /&gt;Kapliczki obok nie ma, ale przy drzwiach wyjściowych jest matka boska oraz chrzcielnica mała z wodą święconą. Babcia chodziła często do Kościoła Matki Boskiej Bolesnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt; &lt;span style="font-style:italic;"&gt;   Beatko jak zapytałam na co zmarli,jaka była przyczyna?to poczułam silny ból w głowie,najpierw po prawej stronie, potem juz cała glowa mnie rozbolała.Czułam jak by uscisk. Rozbolała mnie tez dolna szczęka,a własciwie dolne zeby,albo dziasła?&lt;br /&gt;To tyle:)"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziadek miał raka płuc z przerzutami do kręgosłupa. Babcia nie wiadomo na co zmarła. Była nieprzytomna przez tydzień przed śmiercią. Nie wiem więc co było bezpośrednią przyczyną śmierci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Ci bardzo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-2862475107280944007?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/2862475107280944007/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/08/babcia-bya-moim-siwatekiem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/2862475107280944007'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/2862475107280944007'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/08/babcia-bya-moim-siwatekiem.html' title='Babcia była moim światełkiem.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-9058829586689917915</id><published>2010-05-27T08:05:00.000-07:00</published><updated>2010-05-27T08:33:20.480-07:00</updated><title type='text'>Tato sam szukał kontaktu.</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witam Pania,Pani Ewo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Pisze do pani tego maila z wielka nadzieje ze zdecyduje sie pani jakos mi pomoc,a dokladnie mojemu tatcie,ja wiem ze pani juz ie chce kontaktow i ze sie pani nie kontaktuje z duszami zmarlych pewnie dlatego ze wiele osob nie docenilo nie poczekalo na Pani pomoc,ja jednak poczekam tyle ile bede musiala blagam mi dac tylko nadzieje ze pani sie tym zajmie,mam wielka nadzieje ze ta wiadomosc wgole dojdzie do pani.Chodzi mi o moego tate Stanisłwa K ktory umarl 02.04.2010 r od tamtej pory sni mi sie ciagle jak by o cos mnie prosil nie umie tego wytlumaczyc ale wiem ze cos jest nie tak czesto sni mi sie ze wychodz z tej trumny a ostatnio ze sie wykopal po 2 mies od smierci i przyszedl do mieszkania gdzie mieszkal czuje ze on nie wie albo nie uwierzyl ze go nie ma z nami czasem w snie widze go jak jest normlanie ale po swojej chorobie dochodz d siebie czyli nie jest tak ze sni mi sie przed choroba i smiercia tylko jak by wyszedl dzien przed smiercia widzialm go we snie jak powiedzial mi ze jest juz zdrowy i nic gio nie boli a na 2gi dzien umarl ,jak ja mam pania poprosic o zainteresowaniem sie nim W. mi napisal ze jest w jakims 15 wymiarze,bo ja go trzymam wiec moze pani mu powie ze ma isc dlaej do swiatla??bo inaczej ja tez nie bede mogla dalej zyc niech wie ze go kocham bardzo mocno i zal mi ze nie moiwlam mu o tym za zycia.Jesli Pani moze to Blagam mi odpiac dac cien nadzieji,juz bardzo dziekuje i bede czekala tyle i tylko musze.Pozdrawiam Magda. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witaj Magdo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;.Po południu przeczytam jeszcze raz uważnie Twojego maila,bo czasem w trakcie czytania,zmarły mi sie pokazuje. Jezeli mi sie nie pokaże,to nie bede go wzywała,bo juz zaprzestałam kontaktów,ale nie dla tego,że ludzie byli niewyrozumiali,bo raczej to sie nie zdarzało,ale dla tego ze bardzo mnie to osłabia i potem zle sie czuje.&lt;br /&gt;Zaglądnij potem na poczte,ale nic nie obiecuję:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jeny Pani Ewo jak ja dziekuje&lt;/span&gt; Pani ze mi odpisala az mi serce podskoczylo :) dla mnie pani jest aniolem rozumie Pania jesli sie nie uda to trudno ja jednak wierze ze mi pani pomoze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Madziu&lt;/span&gt; pokazała mi sie jakis mężczyzna.Czy był to twoj tato tego nie wiem?&lt;br /&gt;Osoba ta miała dwie postacie.Szczupły ale nie chudy mezczyzna o ciemnych włosach wiek około 35-40 lat i potem ta posta się zmieniła. Tak jak by sie postarzała,posiwiała,przygarbiła ale nie dla tego ze byla bardzo stara,tylko z powodu jakiejs choroby i tak jak by przybyło jej moze z 10 lat?&lt;br /&gt;.Gdy pomyslałam o chorobie, poczułam ucisk,może lekki ból,jak by duszności w górnej częsci ciała tu gdzie płuca,serce, klatka piersiowa i chyba przez chwile cos w głowie. ...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napisz mi czy ten obraz ci cos mówi ,jezeli nic to nie pisz jak tato wyglądał,spróbuje jeszcze raz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kochana Pani Ewo &lt;/span&gt;to byl moj tata tak czuje bo az nogi mam jak z way serce wali jak mlot ten bol co pani pisze to choroba 4 lata przed smiercia byl chory na raka ploc wycieli mu plat pluca a po 4 latach zrobil sie przezut do mozgu bolal go glowa wiec pewnie dlatego zaczlo bolec pania w glowie tata nie zawsze byl szczuply moze w mlodosci byl szatynem nie czarny dusznosci mial duze lerzal pod tlenem kilka tyg posiwial bardzo wiecej nie pisze nic potem powysylam pani zdjecia te ktore mam dziekuje kochana Pani Ewuniu niech pani za to dobro Bog wynagrodzi prsze odemnie czerpac energie i czekam na wiesci,sciskam mocno.&lt;br /&gt;Dodam jeszcze ze tata jak umarl mial 60lat rocznikowo nie wygladal staro jak na swoj wiek niech pani mu powie ze z mama bedzie dobrze i ze zawsze go bedziemy kochac :)i niech czeka na mnie i kiedys niech on przyjdzie po mnie zebym sie nie bala:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Cieszę się że to przyszedł tato&lt;/span&gt; wiec spróbuje jeszcze go zobaczyć,może przyjdzie i doprowadzę kontakt do końca,czyli przeprowadzę go do Światła.&lt;br /&gt;Madziu tato przyszedł bardzo szybko.Pokazał mie sie w tej starszej postaci,był w piżami chyba w grube pasy,ale to nie jest istotne.&lt;br /&gt;Gdy zaczęłam z nim rozmawiać i chciałam mu przekazać wieści od Ciebie,to On powiedział tak:&lt;br /&gt;- Dobra,dobra wiem wszystko,juz wczoraj jak Magda pisała list,[maila]to czytałem co pisze...&lt;br /&gt;  i sie roześmiał.&lt;br /&gt; Po chwili wszedł w swoje młode ciało i nagle pokazał mi sie na łące,cudnej łące pełnej kwiatów i powiedział&lt;br /&gt;  -Zobacz jak tu jest cudnie !!!&lt;br /&gt;i zaczął kręcić sie w kółko z rozłożonymi rękami.&lt;br /&gt;Powiedziałam,ze tak na wszelki wypadek poproszę Opiekunów Duchowych o zabranie go do Światła [Nieba]&lt;br /&gt;Powiedział,ze juz tam jest,no ale jak chce....&lt;br /&gt;Opiekunowie przyszli i odszedł.]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Madziu zamarli nas widzą,słyszą,wiec wszytko co chcesz tacie powiedzieć,to powiedz.Rozmawiaj z nim.&lt;br /&gt;U taty wszytko ok.Jest znów zdrowy,młody,biega po łąkach i bedzie Wami sie opiekował.&lt;br /&gt;Madziu moje pisanie jest zawsze chaotyczne i troche nieskładne,ale jak mam wizje,to  musze to szybko zapisać i nie mam czasu zastanawiać sie nad stylem,bo wizja szybko mi znika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ewuniu &lt;/span&gt;tato nie mial pizamy w grube pasy dlaczego tylko tyle zobaczylas??nic z przeszlosci co by mi dalo do zrozumienia ze to on??kurcze w innych opisach bylo tyle waznych szczegowlo łaka?? tez mi nic nie mowi ale moze jest tam w tej lonce a pamitasz jego usmiech?? lzy mi leca same z oczu nie wiem czy to z radosci czy z zalu ze malo wiem ale ciesze sie ze jest gdzies na lonce i mu jest dobrze :) powiedzialas mu to co prosilam?? wiesz Kochana Ewuniu przepraszam ze na ty pisze jeslikiedsy dobrze sie poczujesz to odwiedz moja ukochana prababcie Franciszka J umarla 18 lat temu w moich ramionach bylismy blisko siebie jak matka z corka milosc do deski grobowej jeny dziekuje ci chociaz tak bym chciala cos wiecej &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;a to dobra dobra to jego slowa:) on tak moiwl i jak cos robilam to sie smial &lt;/span&gt;hehe szkoda ze o mamie nic nie moiwl ze jej nic nie moge powiedziec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Madziu &lt;/span&gt;tak jak pisałam na samym początku ja juz nie nawiazuje kontaktu ze zmarłymi, wiec nie wchodzę głęboko w trans,a ponieważ nie wchodze,to nie pytam o nic wiecej zmarłego.&lt;br /&gt;Tato  mi sie pokazał,trwało to pare min.Wiemy ze to przyszedł On,bo wygląd sie zgadza. Zapytałam na co umarł, i to tez sie zgadza,a to ze miał piżamę taka czy inną to nie wazne.Przyszedł w takiej w jaką sie tam ubrał.To jest mało istotny szczegół,ale jesteśmy pewne ze to on,sama piszesz ze nawet to jego powiedzenie "dobra,dobra,wiem", sie zgadza:)&lt;br /&gt;Ja dawniej wiecej od zmarłego wyciągałam, bo to był inny kontakt,trwał godzine, wiec i wiecej sie dowiadywała. Teraz juz tego nie robie i nie bede robiła,wiec musi ci wystarczyć to co napisałam.Wazne ze tato jest szczęśliwy,ze wie co mu chciałas przekazać:)&lt;br /&gt;Madziu babci nie bede odwiedzała,bo tylko dla Ciebie zrobiłam wyjątek,a tak to wszytkim odmawiam.Przykro mi.&lt;br /&gt;Rozmawiaj z tatą on wszytko słyszy.&lt;br /&gt;Pozdrawiam i trzymaj się.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-9058829586689917915?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/9058829586689917915/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/05/tato-sam-szuka-kontaktu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/9058829586689917915'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/9058829586689917915'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/05/tato-sam-szuka-kontaktu.html' title='Tato sam szukał kontaktu.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-8367760729677373117</id><published>2010-01-17T13:21:00.000-08:00</published><updated>2011-03-15T01:32:33.798-07:00</updated><title type='text'>Zmarli czasem sami szukają kontaktu.</title><content type='html'>Nie 21:57, 17 Sty 2010    &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marzenko ja zaprzestalam na pewien czas kontaktów,ale czytajac przed chwila ostatniego twojego posta zobaczylam taki obraz:&lt;br /&gt;Szczupły młody męzczyzna z czarnymi włosami takimi ciut dłuzszymi.[to znaczy na tyle dłuzszymi ze to nie byl jeżyk.] jasna koszula,ciemne spodnie.&lt;br /&gt;Obok niego nizszy mezczyzna[chłopak] popielate wlosy,jezyk na głowie i obok pojawil sie maly chłopiec ciemny blondynek,albo popielate wlosy lat okolo 8-10.&lt;br /&gt;Rozbity samochód bardziej od strony pasażera. Mieszaly mi sie kolory jakis ciemny i gdzies przelatywalo mi cos czerwonego....?&lt;br /&gt;Poczułam bardzo silny ból głowy po prawej stronie. Wydawalo mi sie ze od strony pasażera tez siedziel człowiek,nieżył.Widzialam słonice,zielen drzew.&lt;br /&gt;Nie wiem kim byly te osoby? Nie wiem czy to Krzysiak? Jezeli rozpoznajesz cos z mojego opisu,to te inne osoby mogą byc przypadkowymi duszami które chciały zeby je przeprowadzić.&lt;br /&gt;Porosilam o jakis obraz do weryfikacji. Była to ksiązka. Nie wiem co wniej bylo,ale chłopak i dziewczyna coś z niej czytali i bardzo sie smiali.&lt;br /&gt;To tyle. Buziak&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Post  - Wysłany: Nie 22:02, 17 Sty 2010   Odpowiedz z cytatem  &lt;br /&gt;Marzena&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z prawej strony siedział Krzysiek zginał na miejscu. W trumnie miał takiego małego siniaka z prawej strony Tamtych osób nie rozpoznaje.Dziękuje z całego serca Ewo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ewa Fortuna&lt;br /&gt;Skąd: Kraków&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy masz jakies zdjecie Krzyska?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marzena&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ok wysłałam. Może jakby policja normalnie wyjaśniła przyczynę wypadku łatwiej byłoby sie nam z tym pogodzić a tak nawet nie wiem jakie obrażenia ciała miał Krzysztof jaka była przyczyna śmierci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Post  - Wysłany: Nie 22:29, 17 Sty 2010   &lt;br /&gt;Ewa Fortuna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marzenko to On. To wlasnie te wlosy nie na jeżyka z cięte,biala koszula!!&lt;br /&gt;Marzenko&amp;nbsp; nie bede kontaktu z nim nawiazywala,chcialam tylko sie upewnic ze to było on. Moze sie okaże ze znów do mnie przyjdzie jak bedzie cos jeszcze chciał.Ja sama go wzywac nie bede. &lt;br /&gt;A bylas na pogrzebie? Bo zobaczylam jeszcze teraz ciemny nagrobek i mialam uczucie jak by cie tam nie bylo....ale moze to tylko wyobraznia?&lt;br /&gt;Hmmm cos tak jak by o ten grób chodziło?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marzena&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie nie byłam dowiedziałam sie o smierci Krzyska tydzien po pogrzebie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ewa Fortuna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurcze bo o cos chodzi wlasnie z tym ze nie byals...moze za chwile sie dowiem....&lt;br /&gt;On nie wiedzial ze umarł.Nie podoba mu sie ten nagrobek,ten grób bo on nie wierzy ze to jesgo.Nie wierzy równiez dla tego bo ciebie na pogrzebie nie bylo.&lt;br /&gt;Czy mówi ci coś czerwone pluszowe serce?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marzena&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;M..... mowi ze dał jej kiedyś miska a w srodku było serce z napisem kocham Cie moze o to chodzi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ewa Fortuna&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całkiem mozliwe ze to byl przekaz dla żony? Zobaczylam pluszowe serce jak Krzysiak trzyma w dłoni.&lt;br /&gt;Buziaki i trzymajcie sie. On juz jest szczęsliwy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-8367760729677373117?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/8367760729677373117/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/01/zmarli-czasem-sami-szukaja-kontaktu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/8367760729677373117'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/8367760729677373117'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2010/01/zmarli-czasem-sami-szukaja-kontaktu.html' title='Zmarli czasem sami szukają kontaktu.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-2571619757906167051</id><published>2009-08-20T13:21:00.000-07:00</published><updated>2011-01-04T08:51:48.800-08:00</updated><title type='text'>Był cudownym człowiekiem.</title><content type='html'>  &lt;br /&gt;Witaj Jagodo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Próbowałam juz wczoraj nawiazać kontakt,ale pokazywało mi sie dwóch mężczyzn i nie wiedziałam którego wybrać.Dzis było to samo,no ale juz dzis podjełam decyzję,wybrałam jednego.Czy był to trafny wybór tego nie wiem?&lt;br /&gt;Pierwszy mężczyzna miał 32-37 lat jasne przerzedzone włosy i nosił okulary.Moze i by młodszy ,ale okulary łysinka zawsze dodaja lat.Nastepny o ciemnych włosach wyskoki moze 180.Ja mam 165 i zadzierałam głowe jak na niego patrzyłam.&lt;br /&gt;Wybrałam tego o ciemnych włosach.Wiek trudny do okreslenia,bo byl chyba lekko szpakowaty,albo byly to,jakies refleksy świtlnie? mógł mieć 38-ale i mógł miec 42,moze nawet i więcej. Właściwie mało co widziałam.&lt;br /&gt;Zobaczyłam chyba kamienice,starą kamienice,tak jak by dawno temu wybudowaną.Mieszkanie wysokie,z większą ilością pokoi,parkiet,ale w pewnej chwili,to nawet wydawało mi sie ze to nie mieszkanie tylko jakies biuro,gabitet.Widziałam biurko,regał z dużą ilością ksiązek, coś jak gabinet urzędnika,adwokata,wiesz,taka specyficzna poważna atmosfera.Wyczuwałam jakąs powagę w tym gabinecie.To mieszkanie znajdowało sie chyba na pierwszym pietrze.&lt;br /&gt;Gdy zapytałam o powód smierci pierwszy raz na wiele juz kontaktów nie poczułam zupełnie nic!? Nie wiem czemu umarł? Zobaczyłam wprawdzie łózko szpitalne,przez sekunde zobaczyłam obraz serca,ale nie czułam żadnego bólu jaki na ogół towarzyszy zawałowi,wrecz przeciwnie jedynie co poczułam to ogromną lekkość ciała,błogość,spokój...hmmm nie umie tego zinterpretować.Zobaczyłam tez niższą kobiete,w okularach,chyba o ciemnych włosach do ramion.Może niebyły czarne,ale ciemne,wiek 33-38 tez ciezko mi okreslic przez okulary.[osoby mogą pokazywać mi się dużo młodsze niż w chwili smierci. Osoby widze z różnych okresów ich życia]&lt;br /&gt;Oczywiście nie wiem czy to była osoba o którą prosiłaś? Nie wracałam do Twojego postu na forum,zeby sie niczym nie sugerować,wiec nawet nie pamietam czy to był maż,czy ojciec....?&lt;br /&gt;Czekam na odpowiedz.Jezeli nie zobaczysz zadnego podobieństwa,to nawiąze jeszcze raz kontakt.Napisz tylko ze nic sie nie zgadza.Jezeli sie jednak choć troche zgadza,to znaczy,ze to był Tomasz,a zawsze tak jest ze częśc obrazów jest fałszywych i nie wiem po co sie pokazują.Przeanalizujemy wizje i zobaczymy co dalej.&lt;br /&gt;Pozdrawiam&lt;br /&gt;Ewa.&lt;br /&gt;Ps. pisze bardzo chaotycznie,bo wizje mam tylko chwile w głowie i potem ona mi się zaciera,wiec muszę szybko wszytko opisać. :)&lt;br /&gt;Aaa i jeszcze jedno,cz mówia Ci coś żółte kwiaty,coś jak mlecze,żonkile ..?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Od:  jaga&lt;br /&gt;Do:  ewa.fortuna1&lt;br /&gt;Wysłany:  Dzisiaj, godz. 4:16 pm&lt;br /&gt;Temat:  Re: kontakt &lt;br /&gt;Dziękuję&lt;/span&gt; serdecznie Ewo :) że zechciałaś poświęcić mi swój czas, choć wiem, że jesteś teraz mocno zaangażowana w pomoc naprawdę potrzebującym&lt;br /&gt;Myśę, że kilka szczegółów wyglądu zarówno jednego jak i drugiego mężczyzny odpowiadałoby wyglądowi męża.&lt;br /&gt;Pierwszy z nich - jasne włosy - mąż miał już właściwie siwe włosy (nie były one nigdy najgęściejsze, miał "zakola" i odrastały mu one po chemi), zawsze nosił na zewnąrz ciemne okulary - wada wzroku.&lt;br /&gt;Natomiast ten drugi mężczyzna (myślę, że wybrałaś właściwie) - jego wygląd może sugerować, że to Tomasz (dla mnie Tomek, Tomeczek) - miał trochę ponad 180, w młodości był szatynem, ostatnio b.bmocno szpakowaty a wręcz siwy, praktycznie zawsze nosił brodę lecz zmarł "łysiutki" (choroba - chemia). Nie wyglądał nigdy na swoje lata (w październiku ubr. skończył 60 lat) - czyli te ponad 40 mogłoby spokojnie się zgadzać.&lt;br /&gt;Wygląd mieszkania odpowiada dokładnie mieszkaniu jego rodziców - stara, przedwojenna kamienica, 1-sze piętro, 4 duże pokoje, parkiet - tam spędził dzieciństwo i wczesną młodość.&lt;br /&gt;Pokój jego ojca - gabinet - tak właśnie wyglądał. Atmosfera tego domu była poważna (prawnik, dziennikarz) i bardzo zimna - tak ja ją odbierałam, nie czułam tam nigdy prawdziwej miłości, ciepła jakie ja znałam. Panował swego rodzaju "kodeks" - wypada, nie wypada.&lt;br /&gt;Kobietą, którą widziałaś mogłabym być ja - niska ok.160 cm (ostanio mniej, bo zmalałam), wprawdzie jestem już siwa, lecz farbuję włosy na mój naturalny kolor (ciemny brąz), teraz mam krótsze, ale całe życie miałam takie w okolicach ramion. Noszę okulary od wczesnej młodości a i nie wyglądam na swoje lata (jestem o 1 dzień młodsza od Tomka), czyli wiek ok. 40 może się zgadzać.&lt;br /&gt;Mąż praktycznie nigdy nie chorowal - okaz zdrowia. Zabrał go w ciągu 9 miesięcy rak płuca z przerzutami. Ostatni przerzut - guz w mózgu - operowany 3 kwietnia, po którym nie stanął już na własnych nogach i często uciekał w nierealność. Ponieważ zawsze bał się bólu, nie chciał też być roślinką, już na samym początku choroby zapewniłam go, że zrobię wszystko co tylko będzie w mojej mocy aby nie cierpiał. Wierzył mi. Myślę, że słowa dotrzymałam. Zapewniałam w każdym momencie pomoc lekarską i dobrze dobrane lekarstwa. Starałam się zapewnić mu maksymalny spokój (z mojej strony go miał, lecz inni, jego rodzina.....) i poczucie bezpieczeństwa. Ostanie dwa dni praktycznie drzemał, mówił niewyraźnie, był nielogiczny a kiedy w nocy zaczął odchodzić (czułam to, wyraźnie mnie zawołał - było to dziwne, byłam w drugim pokoju i usłyszałam jego wyraźne wołanie - Jagoda - choć przecież spał)....&lt;span style="font-style:italic;"&gt;[w tym miejscu Jagoda napisała cos bardzo osobistego,wzruszającego] &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Zamknął oczy i nigdy więcej ich nie otworzył. Odszedl o 19.25 a lekki uśmiech nadal pozostał na jego ustach. Osoby, które go widziały, a miały możność oglądać wielu zmarłych, mówiły, że nigdy nie widziały kogoś tak spokojnego, wręcz zadowolonego, z wygładzonymi rysami twarzy.&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że przebywa teraz ze swym pasterzem w domu pana, na zielonych pastwiskach (jego ulubiony Psalm 23 - Dawidowy), wśród ukochanych gór i lasów (był leśnikiem).&lt;br /&gt;Przepraszam, rozpisałam się niemożebnie - mam nadzieję, że wybaczysz.&lt;br /&gt;Z głębi serca jeszcze raz dziękuję - Jagoda&lt;br /&gt;Aha, żółte kwiaty zbyt wiele mi nie mówią - lubił wszystkie kwiaty (mlecze to łąka?), malował kiedyś słoneczniki, lubił je malować.....]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-2571619757906167051?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/2571619757906167051/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/08/ewa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/2571619757906167051'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/2571619757906167051'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/08/ewa.html' title='Był cudownym człowiekiem.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-4428345236543577544</id><published>2009-08-19T08:34:00.000-07:00</published><updated>2009-08-20T00:57:09.725-07:00</updated><title type='text'>Potrzebuje pomocy:(</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Długo próbowałam się przemóc,&lt;/span&gt; aby tu napisać... Otóż, mam 17 lat.. ponad pól roku temu straciłam Mamę... i tak bardzo pragnę się z nią skontaktować... dowiedzieć się, czy Jej jest tam dobrze.. proszę o pomoc....&lt;br /&gt;Prosze powiedziec jej,że ją kocham,że przepraszam za wszytko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ewa.fortuna1&lt;br /&gt;Do:  myosotis&lt;br /&gt;Wysłany:  Wczoraj, godz. 7:42 pm&lt;br /&gt;Temat:  Re: Mama  &lt;br /&gt;Witaj Madziu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Bardzo mi przykro z powodu śmierci mamy,bo jestes jeszcze taka młodziutka. :(&lt;br /&gt;Moja córka ma 16 lat i nawet nie chce mysleć jak strasznie by cierpiala gdy bym ja umarła! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko jej przekaże,ale ty sama mozesz to tez zrobić.Rozmawiaj z mama tak jak by żyła,bo ona żyje,słyszy cię, ale jest w innym wymiarze i ty jej nie widzisz. Ona nie ma ciała fizycznego,ma inne dla człowieka nie widzialne. My zmarłych słyszymy i widzimy tylko w snach.Nam sie wydaje, ze to był sen,ale to nie byl sen.Gdy spimy nasze ciało zostaje w łózku,a dusza wychodzi i spotyka sie z innymi duszami,bo one sie widzą.Nie wiem czy mama ci sie śni,jezeli tak to przychodzi w sanach do ciebie.&lt;br /&gt;Niestety nie jestem w stanie opisać Ci jak ja to robie,bo ciezko to opisać. Poza tym nie chce zebys ty tez to próbowala robic,bo zamiast mamy może przyjść ktoś inny i mogła bys miec potem problem.&lt;br /&gt;Rób tak jak wczesniej napisałam.Rozmawiaj z mama,wyobrażaj sobie jej postać i mów do niej,mozesz do niej pisac listy,a ona nawet przez zaklejona koperte przeczyta&lt;br /&gt;:) Możesz rozmawiac z nia na głos ale nie jest to konieczne,bo ja rozmawiam w myslac i w myslach otrxzymuje odpowiedzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmarli pokazują się czasem troszke inaczej niz w chwili smierci.Pokazuja sie zdrowsi ładniejsi,bo tam gdzie sa,są własnie młodzi,zdrowi i ładni. Nnie wszystkie obrazy które widzę sa prawdziwe,nie wiem czemu tak jest.Czasem obrazy są wymieszane jezeli zmarły miał dwa domy:ten w którym sie urodził i ten w którym mieszka.&lt;br /&gt;Przyszła do mnie kobieta wiek około 40 lat.Krótkie ciemne włosy,lekko tęgawa,ale tak od pasa w dół. Zobaczyłam blok,wysokie piętro,mieszkanie chyba dwu pokojowe,niewielka kuchnia.Na ławie serweta,ława sie błyszczała,wiec moe była przykryta szkłem,a moze miała na sobie błyszcząca politurę? Widziałam dom,wiekląjasną kuchniez jasnymi meblami,w salonie ciemne meble do siedzenia.&lt;br /&gt;Zobaczyłam spożywczy sklep,miasto..nie wiem czy mama nie miała cos wspólnego ze sklepem? Zobaczyłam też szpital,mama w białym fartuchu szpitalnym,przez chwile zobaczyłam ją bez włosów...rak? bolała mnie wątroba,prawa noga,gardło,wiec moze to już były przerzuty?....&lt;br /&gt;ale tak jak mówie czasem niektóre obrazy nie są prawdziwe,czasem przyjdzie nie ten zmarły.&lt;br /&gt;Zobaczyłam tez młoda dziewczynę o ciemnych długich włosach,mlodego chlopca wiek moze 9-12 lat ? i męzczyzne ,wysoki szczyply wiek około 40 Wiek jest trudno ocenić bo sama wiesz że czasem ktoś wygląda na wiecej lub mniej lat niz ma naprawde. Zobaczyłam tez małego pieska,rower.nie wiem czy mama miała rower,czy lubiła na nim jezdzić?&lt;br /&gt;widziałam tez kobietę przy komputerze...?widziałam tez nagrobek z ciemnego marmuru..&lt;br /&gt;Opisuje wszytko co widziała,bo nieraz najwieksza bzdura w moim przekonaniu okazywała sie prawdą.&lt;br /&gt;Mamie oczywiście przekazałam wszystko o co prosiłas. Powiedziala ze bedzie na was czekać,ze musiała tak wcześnie odejść.&lt;br /&gt;Na końcu znów zobaczyłam te wszytkie postacie :męzczyzna,dziewczyna,chłopiec jak mama was wszytkich tuli i odchodzi z aniołami.&lt;br /&gt;Czy mówi ci cos słowo PIĄTEK? wydawało mi sie ze mama je wypowiedzial i ze ma ono dla was jakies znaczenie.Data smierci,urodziny,jakies inne wydarzenie..?&lt;br /&gt;Nie wiem czy to co zobaczyłam jest prawdą,bo nigdy tego nie wiem do puki osoba prosząca mi nie potwierdzi.&lt;br /&gt;Czasem oprócz osoby wezwanej,przychodzą tez inne dusze,wiec pomysl czy ten chłopiec,mezczyzna to nie ktos zmarły z rodziny? Czy nie ma u was w rodzinie kogos o takim wyglądzie.Czy ktos z was nie mieszka w bloku,bo czasem zmarły nie zaprowadza mnie do swego mieszkania.&lt;br /&gt;Czekam na odpowiedz. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;myosotis&lt;br /&gt;Do:  ewa.fortuna1&lt;br /&gt;Wysłany:  Dzisiaj, godz. 3:43 pm&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Temat:  Re: &lt;br /&gt;Mama miala raka piersi, ale gdy lekarze go wyleczyli pojawil sie przerzut na watrobie... wszytsko szlo dobrze... miala lepsze wyniki niz przecietny zdrowy czlwowiek... lekarze twierdzili, że niewiarygodnie dobrze to idzie.. byla taka szczesliwa... w grudniu rodzice mieli 25 rocznice slubu.... na poczatku stycznia byl atak.. wiecej przezrutow pojawilo sie na watrobie... nie mogli nic zrobic... &lt;br /&gt;Blok mi nic nie mówi,mężczyzna,chłopiec tez nie. PIĄTEK? w piatek chodze do koscioła,modlę się za ną. Kuchnia sie zagadza,ale kolor mebli nie.Meble w salonie sie zgadzają.Sklep sie zgadza, ale mama miała sklep motoryzacyjny...rower mi nic nie mówi,komputer tez raczej nie...nagrobek tez sie zgadza.&lt;br /&gt;ewa.fortuna1&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Do:  myosotis&lt;br /&gt;Wysłany:  Dzisiaj, godz. 4:12 pm&lt;br /&gt;Temat:  Re: .. &lt;/span&gt; &lt;br /&gt; Gdy by mama mi pokazała jakieś pompy,czy inne częsci samochodowe to pewnie nawet nie wiedziala bym co to jest. Ona chciala pokazac sklep,ale wiedziala ze musi to byc cos prostego CO SKOJARZE ZE SKLEPEM, czyli art spożywcze. Mówisz ze nie miala nic z komputerem do czynienia,no a w pracy nie miala kompa,nie wciagała towarów..../&lt;br /&gt;Ten rower to moze ma powiązanie właśnie z mechanizacją. Rowerów albo jakis takich częsci nie sprzedawała?&lt;br /&gt;Jak bys tak dobrze pomyslała to i ten blok tez pewnie nie przez przypadek mi sie pokazał...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-4428345236543577544?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/4428345236543577544/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/08/potrzebuje-pomocy_19.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/4428345236543577544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/4428345236543577544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/08/potrzebuje-pomocy_19.html' title='Potrzebuje pomocy:('/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-8419084375369025228</id><published>2009-07-28T11:21:00.000-07:00</published><updated>2009-07-28T11:42:44.793-07:00</updated><title type='text'>Kochany tato.</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witam.&lt;br /&gt;Mój tato zmarł na zawał &lt;/span&gt;....w dziwnych okolocznościach, nagle, był sam...&lt;br /&gt;są rozbieżności pomiędzy wykonanym połączeniem z pogotowiem (godzina) a notatką z tego pogotowia.&lt;br /&gt;Chciałabym prosić o kontakt z nim...zapytać czy jemu jest dobrze, czy cierpiał ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 1:30 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; Odpowiedz &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Przyszedł do mnie mezczyzna w wieku +- 40-45 lat,chyba miał kiedys ciemne włosy,bo teraz go widziałam jak by miał przeplatane z siwymi..? Najpierw widział go jako wysokiego mezczyzne o ciemnych włosach wiek 35 lat,ale potem nagle sie postarzał.&lt;br /&gt;Zobaczyłam dwa mieszkania? Dom jednorodzinny chyba w pomarańczowym,albo rudawym kolorze pusty nie urządzony i mieszkanie w bloku na wysokim pietrze.W kuchni meble jasno brazowe,albo jakies zółtawe? Zobaczyłam tez dziewczyne wiek 23-26 lat,szczupłą,włosy troche za uszy,chyba popielate,i starszą kobiete,całkiem siwą.chyba miała dłuższe włosy tylko je spinała jakoś do tyłu. Dziewczyna mezczyznie sięgała do ramienia.&lt;br /&gt;Czasem zmarły pokazuje dwa miejsca zamieszkania np.dom rodzinny w którym sie wychowywał i dom w którym mieszkał przed smiercią.&lt;br /&gt;To tyle,zmeczona jestem i chyba nic juz wiecej nie widziałam?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 1:41 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; Odpowiedz&lt;/span&gt;  &lt;br /&gt; Ewuniu generalnie wiek mojego taty się nie zgadza o parę ładnych lat ale on zawsze młodo wyglądał gdy był jeszcze na ziemi.&lt;br /&gt;Miał takie szarawe włosy--niby jasny brąz ale taki dziwny odcień.&lt;br /&gt;Dom jednorodzinny pusty....remontował wiele domów. Ostatnim był właśnie taki jednorodzinny -to ze był pusty mogłoby się zgadzać.&lt;br /&gt;Mieszkam na ostatnim piętrze w bloku a moja kuchnia jest taka brązowa niby żółtawa...to dąb czy buk ....to był TATA &lt;br /&gt;Dziewczyna pasowałaby do mnie , wiek przybliżony (młody wygląd mam po ojcu) :) Włosy za uszy i generalnie mam jasne włosy -pasemka - teraz od kilku dni mam zmieniony kolor. Ale nie wiem czy mogłaś zobaczyć mnie?&lt;br /&gt;A co do starszej kobiety to idealnie pasuje do mojej zmarłej cioci , zmarła kilka miesięcy temu. Siwiutka i zapinała zawsze włosy w kitkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 7:10 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; Odpowiedz&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;Ano widzisz :lol: po nitce do kłębka i powoli wszytko staje sie bardziej przejrzyste.&lt;br /&gt;tak to własnie jest z tymi kontaktami,ze na pierwszy rzut oka wydsje sie ze to chyba nie zmarły którego wołałam,potem cos tam sie klaruje,a potem HURRRAAA!!! :lol:&lt;br /&gt;Własnie moje wizje maja to do siebie,ze widzę różne okresy,rózne mieszkania,wymieszana cała rodzina i czasem trzeba na prawdę wszyttkie fakty do kupy zebrać,zeby wyszedł końcowy obraz.&lt;br /&gt;Co do taty,to nic nie kazał ci przekazać,bo ja nie dostaje takich słownych przekazów.Jedynie co tak mi utkwiło w pamieci to scena gdy razem stoicie.&lt;br /&gt;Tato obejmował cie ramieniem,ale takim silnymojcowskim,patrzył na tą swią kobiete,mocno cie ściskał i jego gest wyrażał słowa PATRZ JAKA DZIELNA DZIEWCZYNA!! Tak jak byś zrobiła coś z czego on moze byc dumny. Jak bys cos osiągnęła,cos zdobyła i rodzic pecznieje z dumy,ze ma tak dzielne,madre,zaradne dziecko.&lt;br /&gt;Bardzo wyraznie odczułam tą jego dumę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 7:26 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; Odpowiedz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Na pogrzebie moja sąsiadka przyszła do mnie i powiedziała....Aniu twój tata był z ciebie taki dumny :) powiedziała to w kościele :) I to prawda Ewuniu był ze mnie dumny bo osiągnełam chyba dużo więcej niż sam by chciał...&lt;br /&gt;Ale to dla niego...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-8419084375369025228?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/8419084375369025228/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/07/kochany-tato.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/8419084375369025228'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/8419084375369025228'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/07/kochany-tato.html' title='Kochany tato.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-3440031151551360786</id><published>2009-07-23T06:39:00.000-07:00</published><updated>2009-07-23T06:49:17.970-07:00</updated><title type='text'>Pomoc w kontakcie z mamą</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: 1 tydzień temu, godz. 9:03 am&lt;br /&gt;Temat postu: Pomoc w kontakcie z mamą&lt;br /&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Szanowni Państwo,&lt;br /&gt;serdecznie proszę o pomoc w skontaktowaniu się z moją mamą która zginęła w wypadku w 1998 roku. Chciałabym się z nią skontaktować ponieważ po jej odejściu nie umiem sobie poradzić z jej brakiem - była dla mnie siłą napędową i najlepszym przyjacielem.  Przez ponad 11 lat odkąd nie ma mojej mamy nigdy nie poczułam żeby była przy mnie i mnie wspierała, prawie zero snów. Czuje że musze zacząć żyć od nowa ale ciągle mam wrażenie że coś mi nie pozwala...&lt;br /&gt;Dziękuje za pomoc i mam nadzieje że nienadużywam Państwa pomocy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 12:42 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; Odpowiedz&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;Przyszła do mnie nie wysoka kobieta moze z 163 wzrostu,krótkie jasnych włosy. Albo ciemne przeplatane siwymi albo miała pasemka. Normalnej budowy ciała.&lt;br /&gt;Zobaczyłam dwa samochody,przelecial mi ciemny kolor i czerwony. Wydawało mi sie ze mama [jezeli to przyszla mama] siedziała od strony pasażera,albo tam przeleciała w trakcie wypadku,albo jeszcze co mi sie nasuneło,to to,ze od strony pasażera cos kolo niej robili.Mogło ja potracic auto własnie tamta stroną.&lt;br /&gt; Zaczęła mnie boleć lewa noga,biodro,dolny kręgosłup i przez chwilkę szyjny, ale to trwalo ułamek sek.&lt;br /&gt; Widziałam wyraznie ulice,ludzi wiec to był chyba dzień i to letni bo mama byla w jasnych spodniach i chyba w krótkim rękawku.&lt;br /&gt;Oczywiscie to tez moze byc wszystko bzdura i mógł przyjść zupełnie ktoś inny.&lt;br /&gt;Zobaczyłam cos jak rynek w mieście.Kostke brukową,chyba jakis pomnik na rynku...? Od razu skojarzyło mi sie to z naszym Krakowskim Rynkiem i juz wszytko dalej w okół rynku sie kręciło.&lt;br /&gt;Gdy zapytałam gdzie mieszkała?.Zobaczyłam jakąs kamienice,starą klatkę [nie zniszczoną, tylko tak jak by bardzo dawno wybudowaną]. Chyba pierwsze pietro,przestronny pokoju w których panował latem przyjemny chłód. Poniewaz zobaczyłam rynek to mogło byc tez tak ,że to juz moja wyobraznia wymysliła to mieszkanie,a mama mogła mieszkac w bloku,no ale nigdy nie wiem co jest prawda a co nie? Wdziałam meble ale nie nowoczesne...?&lt;br /&gt;Gdy pytałam o jakies przesłanie dla ciebie ...zobaczyłam,że mama trzyma cos w dłoni. cos jak by figurkę kogoś?....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Haniu,ubiór mamy oczywiscie moze sie nie zgadzać. Mogła przyjśc tak po prostu ubrana...wazny jest opis mieszkania,wypadku,dolegliwosci.. :) czy Rynek ci cos mówi,kostka brukowa,czy ktos z rodziny tak nie mieszka...?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Post Wysłany: Dzisiaj, godz. 1:03 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; Odpowiedz &lt;br /&gt;Ewo,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;moja babcia mieszkała w kamienicy a jak się do niej wchodziło to przejscie było wyłożone kamieniami i wchodziło się na klatkę i dopiero do mieszkania na parterze. Babcia miała stare meble takie typu antycznego-ciężkie i drewniane, pokój był jeden ale duży i bardzo widny i latem bardzo chłodny. Wygląda na to że mama pokazała mieszkanie swoich rodziców.&lt;br /&gt;Mama nie była wysoka właśnie miała ok 165 cm, krótkie jasne włosy, normalnej budowy ciała. Co do jej wyglądu to naprawdę była bardzo ładna - mogło to się żucać w oczy (chodzi mi o twarz)&lt;br /&gt;Jechali granatowym autem i była pasażerem. Przyczyną śmierci było zerwanie rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym. Co do innych obrażeń to nie wiem bo nikt mnie nie wtajemniczał wtedy za bardzo :( Była to zima ale to był pierwszy od bardzo wielu dni słoneczny dzień. Było naprawdę mocno słonecznie. Co do ubioru to na 100% była ubrana na jasno bo beż, ekri to były jej ulubione kolory.&lt;br /&gt;Ewo mam wrażenie że to moja mama, ciekawa jestem teraz o co może chodzić z tą figurką ??&lt;br /&gt;___&lt;br /&gt; &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 1:49 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; Odpowiedz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Haniu ciesze sie ze to mama :)&lt;br /&gt;Juz teraz obrazu tej figurki nie pamietam,ale to bylo cos własnie ze staroci,ale tak jak by postać swietego? hmmm nie widzialm kogo przedstwiała,ale takie mialm odczucie. Bylo w jasnym kolorze chyba cos jak z marmuru?&lt;br /&gt;Może po babci cos takiego pozostało? Cos co potwierdzisz?&lt;br /&gt; A mama nie ma na grobie czegos takiego,albo obok grób tak nie wyglada? Nie mam pojecia czemu to cos pokazała i nie mam pojecia czy to prawda,bo nie wszytkie obrazy które widze sa prawdziwe.&lt;br /&gt;Pozdrawiam:)&lt;br /&gt;_________________&lt;br /&gt;Powrót do góry  &lt;br /&gt;Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-3440031151551360786?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/3440031151551360786/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/07/pomoc-w-kontakcie-z-mama.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/3440031151551360786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/3440031151551360786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/07/pomoc-w-kontakcie-z-mama.html' title='Pomoc w kontakcie z mamą'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-6342351309337058691</id><published>2009-07-20T09:00:00.000-07:00</published><updated>2009-07-20T09:17:26.926-07:00</updated><title type='text'>Czy może mi ktoś pomóc?</title><content type='html'>witam wszystkich pisze do was choc sama niewiem czy spotkam sie ze zrozumieniem, wiec tak moj tata zmarl juz pare lat temu stanislaw.... ur o2.o1 194.. roku chcialabym dowiedziec sie co u niego czy cos go boli? czy ma jakies zale? czy odszedl nie majac urazu? czy nas widzi jest z nami wie co u nas minelo pare lat a ja ciagle o nim mysle wspominam nie moge pogodzic sie z jego smiercia i z tym co bylo miedzy nami przed smiercia gdy ma sie wydazyc cos zlego w moim zyciu moj tata ostrzega mnie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Temat postu: Re: kontakt ze zmarlym tata blagam pomozcie mi skontaktowac&lt;br /&gt; Odpowiedz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kasiu,jeżeli zadowoli cie taki normalny kontakt,to ja spróbuję.&lt;br /&gt;Bardzo często proszący,chca uzyskać jak najwiecej informacji na temat zmarłego i doskonale to rozumie,bo pewnie sama tez bym chciała wiedzieć,jak ukochana osoba sie czuje,czy chce mi cos przekazać itp itd...&lt;br /&gt;Czesto po nawiazaniu kontaktu,gdy opisuje co widziałam, ludzie [proszacy] zadają pytania typu...-oj,tylko tyle,nic więcej nie powiedział [ła[ jest im pewnie przykro i smutno no i ja tez sie głupio czuję,że na wiele pytań nie znam odpowiedzi,a nie chcę wymyślać i kłamać.&lt;br /&gt;Pewnie,że mogła bym napisać...&lt;br /&gt;-zmarły pwiedział że cię kocha,tęski,żebys zrobił to i to...&lt;br /&gt;ale po co? chcę pozostać wiarygodna. Przecież zmarli nas słyszą haha wiec nie ma co ubarwiać i upiekszać kontaktów tylko dla tego żeby lepiej wypaść w oczach proszącego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Post Wysłany: Dzisiaj, godz. 2:22 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; Odpowiedz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kasia spróbowałam,ale wątpię żeby cos z tego sie zgadzało,bo miałam straszny chaos w głowie,jakies obrazy których nie mogłam ze soba polączyć...&lt;br /&gt;Napisze szybko co widzialm bo za chwile juz nic nie będę pamiętała.&lt;br /&gt;Zaraz gdy pomyslałam o twoim tacie pokazał mi sie mezczyzna kolo 60 tki siwawy z łysina na czubku głowy,ale ten meżczyzna strasznie przypominal mi mojego tate [mój tato żyje i ma sie dobrze] wiec poróbowalam go o siebie odgonić,bo cały czas widzialam mojego ojca.&lt;br /&gt;Potem ten obraz zniknął i pojawił sie męzczyzna w wieku +- 55 lat ciemne włosy przeplatane z siwymi,nie wysoki, może mial 170 wzrostu,takiej normalnej budowy ciala.&lt;br /&gt;Zobaczyłam budynek,chyba blok. Wyszlismy na wysokie pietro, chyba trzecie ? Wydawało mi sie ze przelecial mi przed oczami cyfra 9 [nie wiem czy cos ci mówi].&lt;br /&gt;Weszlismy do duzego pokoju,usiedliśmy przy ciemnej ławie chyba byla z połyskiem.Za chwile pojawiła sie kobieta w podobnym wieku,no moze ciut młodsza,nie wyskoka o ciemnych włosach,podała nam chyba kawe i tak siedzielism.Ta kobieta stała przy nas i za cholerkę nie mogłam niczego dalej ruszyć.&lt;br /&gt; Obraz sie zatrzymał tak jak klatka z filmu i nic.&lt;br /&gt;Poprosilam tego pana czy mozemy wyjsc z mieszkania? Poszlismy nad wode,cos jak staw? Nie wiem czy tato lubił wode,ryby...?&lt;br /&gt;Pytalam o zawód,pytałam o hobby,ale nic nie zobaczyłam. Mignął mi wprawdzie jakis autobus przed oczam,i jakis mężczyzna w szarym fartuchu,ale to wszytko bylo tak ulotne i trwalo sekunde.&lt;br /&gt;To tyle.Przykro mi ze tak jakos opornie poszedł mi ten kontakt.Pewnie jest jakis powód ale ja go nie znam :?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt; Wysłany: Dzisiaj, godz. 4:18 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; Odpowiedz &lt;br /&gt;PANI EWO&lt;/span&gt; bardzo dziekuje widziala pani blok wyzsze pietro numer 9 tak mowi mi to cos mieszkalismy na 8 pietrze ale w windzie zamiast 8 bylo 9 poprostu parter liczyl sie jako 1 ,wzrost wiek tez by pasowal mial siwe wlosy kiedys ciemne duzy pokoj tez by sie zgadzal mysle ze to mogl byc tata pani EWO wyslalam mejlem zdjecia moze cos pani rozpozna jesli nie jest za pozno dziekuje bardzo&lt;br /&gt;_________________&lt;br /&gt;kaska&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 4:49 pm&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kasiu fotki dostałam i jestem na 300% pewna ze to tato :D ,ale w mojej wizji miał ociupinkę ciemniejsze włosy nad uszami.&lt;br /&gt;Kasiu co do mamy nie jestem pewna,bo ta kobieta która widziałam miała ciemniejsze i krótsze włosy i konczyły sie zaraz za uszami,były tak jak by lekko podtapirowane i podkręcone pod uszy i kobieta z moje wizji była starsza niz ta na fotce.Moze jego siostra tak wygląda? Moze twoja mama TERAZ tak wygląda? Zreszta nie jest to wazne bo nie o kobiete nam chodzilo,a o tate :)&lt;br /&gt;Kasiu ciesze sie ze mi sie udało,bo wiem ze sprawiam tym radosć osobie proszącej.&lt;br /&gt;Całkiem mozliwe ze tato jest juz w Niebie,ma tam swoje niebiańskie zycie i dla tego tak mało mi pokazał.Moze nie miał juz czasu? :D moze pokazał tylko tych pare szczegółów bo wie ze po tym go rozpoznasz i bedziemy pewne ze to on.&lt;br /&gt;Kasiu tato jest juz bezpieczny,szczęsliwy wiec módl sie tylko za niego i to wystarczy.Nie musisz sie pytać nikogo znas czy on sie tobą opiekuje,bo sama o tym dobrze wiesz :D ;)&lt;br /&gt;Głowa do góry i zyj dalej własnym życiem.&lt;br /&gt;Buziaki&lt;br /&gt;____________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;__________&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-6342351309337058691?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/6342351309337058691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/07/czy-moze-mi-ktos-pomoc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/6342351309337058691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/6342351309337058691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/07/czy-moze-mi-ktos-pomoc.html' title='Czy może mi ktoś pomóc?'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-1068823487737283846</id><published>2009-07-06T08:52:00.000-07:00</published><updated>2009-07-06T09:01:05.883-07:00</updated><title type='text'>Tak tesknie za mamusią.</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: 4 dni temu, godz. 2:58 am&lt;br /&gt;Temat postu: kontakt z moja mamusia&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Witam!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Mam na imie Ania i prosze o kontakt z moja mama-Ewą, która zmarła nagle 26 lutego 2009r. Nie mam jeszcze swojej rodziny i czuje ogromna pustke.&lt;br /&gt;Nie wiem jak mam żyć bez niej,czy sobie poradze...co chce mi powiedziec...&lt;br /&gt;Raz mi sie przyśnila i przytulila mnie mocno do siebie, .&lt;br /&gt;Prosze o kontakt z moja mamusia..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 2:12 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; Odpowiedz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Przyszła do mnie kobieta 55-60 lat niska ,ciemne włosy wzrost +- 160-165. Zaprowadziła mnie do jednorodzinnego domu w jasnym kolorze.Weszłysmy do sporej kuchni z jasnymi drewnianymi meblami.&lt;br /&gt;Gdy zapytałam czym sie zajmowała,co lubiła robic,zobaczyłam chyba cos jak biuro,ksiązki,skoroszyty,albo jakieś dokumenty.&lt;br /&gt;Zapytałam czy miała swoje ulubione miejsce ? Zobaczyłam morze,albo jezioro i piaszczysty brzeg. Zobaczyłam tez mezczyzne w wieku 60 lat siwego,niskiego.&lt;br /&gt;Dwa razy usłyszałam słowo -ucz sie,zobaczyłam tez jakaś nutę muzyczną ? albo klucz wiolinowy.&lt;br /&gt;Nic wiecej nie zobaczyłam i ciezko mi było uzyskać jakiekolwiek informacje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 4:30 pm&lt;br /&gt;Temat postu: kontakt z moja mamusia&lt;br /&gt; Odpowiedz&lt;br /&gt;Dziekuje slicznie:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Mama lubila eksperymentowac z wlosami,naturalne ma ciemne,ostatnio byla blondynka i nosila okulary. Mysle,ze to mama,wrost sie zgadza.&lt;br /&gt;Dom wielorodzinny,jasno pomalowany, kuchnia duza,jasne ,drewnianie meble.&lt;br /&gt;Mama z zawodu byla ksiegowa hehe&lt;br /&gt;Mieszkala niedaleko jezior-mazury.&lt;br /&gt;Ojej z ta nauka...ucze sie angielskiego i nie moge zrobic certyfikatu,oblalam egzaminy a po smierci mamy troche sobie odpuscilam:(&lt;br /&gt;a moze ta nauka jest "kluczem" do dalszego zycia? tak to odczytuje,bo na muzyce sie nie znam;)&lt;br /&gt;A ten mezczyzna-to pewnie moj tata.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-1068823487737283846?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/1068823487737283846/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/07/tak-tesknie-za-mamusia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/1068823487737283846'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/1068823487737283846'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/07/tak-tesknie-za-mamusia.html' title='Tak tesknie za mamusią.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-7392640913267263247</id><published>2009-07-05T09:49:00.000-07:00</published><updated>2009-07-05T12:37:12.371-07:00</updated><title type='text'>Synku czemu odszedłeś.</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Czw Cze 25, 2009 4:55 &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witam serdecznie &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Przeczytalem kilka Pani postów, jak wiekszosc tutaj licze , że pomoze mi Pani skontaktowac sie z moim synem który zmarł. Strasznie cierpimy wszyscy i jakakolwiek informacja o jego istnieniu przyniesie na ukojenie. Moj syn: Jakub Zych zmarł 18 Listopada 2007 r. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prosze o kontakt &lt;br /&gt;Pawel &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dalszej korespondencji opowiem o b ciekawych znakach od niego. &lt;br /&gt;Ogląda profil użytkownika &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witam &lt;br /&gt; Wysłany: 4 dni temu&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Przyszedł do mnie wysoki chlopak wiek +- 19-25 dobrze zbudowany,sylwetka jak u sportowca,wzrost 185-190 ? ja mam 165 a on byl dużo wyzszy ode mnie.Chyba mial jasne wlosy,jakos tak mało widoczne wiec może krótkie? Zobaczyłam tez mieszkanie w wieżowcu,bardzo wysokie pietro,staneliśmy na balkonie i widac było nastepny blok i o0bok łąki,pola? Teren nie zabudowany. gdy patrzylismy w tamtym kierunku ogarnał nas spokuj i zadowolenie,takie wręcz odprężenie.Czułam ze Jakub [jezeli to byl on?] lubił tak stac i patrzeć. zobaczyłam tez boisko do gry,piłkę lae nie wiem czy to było boisko do nogi,czy do jakiegoś innego sportu?Tak mi sie wydawało,że ten chłopiec w cos grał? &lt;br /&gt;Gdy zapytałam o powód smierci,poczułam bardzo mocne bicie serca,chwilami lekkie duszenie ucisk w kladce piersiowej.widziałam sanitariusza w czerwonej ratunkowej kamizelce i chyba to była ulica,chodnik? Przmkneły mi przed oczami postacie:mała dziewczynka blondyneczka wiek4-7 lat,starsza dziweczyna blondynka z długimi prostymi włosami wiek 18-24? i mężczyzna sporo niższy od chlopaka wiek 40-45,jasne wlosy i chyba lekko z przodu przerzedzone. pokazał mi sie tez obraz jak chłopak obejmuje tego mężczyzne ramieniem,tak jak by pozowali do zdjęcia? &lt;br /&gt;Chłopak bardzo mało mówił,pokazywały mi sie tylko obrazy. &lt;br /&gt;poprosiłam przewodnikow,duchowych o zaprowadzenie go do swiatła. Zapytałam sie chłopca czy chce na sam koniec jeszcze cos powiedziec,cos przekazać...? &lt;br /&gt;Powiedział -Jestem wesoły.... &lt;br /&gt;i odszedł z przewodnikami. &lt;br /&gt;To tyle. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Wczoraj, godz. 6:57 pm&lt;br /&gt;Witam Was serdecznie &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Przeczytalem Twoja odpowiedz Ewo juz wczesniej ale nie bylem w stanie odpisac od razu to wymaga skupienia i czasu dlatego jestem dopiero teraz &lt;br /&gt;Rozumiem sens tego forum i waszego poswiecenia i popieram to jestescie lekarzami serc, dajecie nadzieje bo przeciez bez niej zycie nie mialo by sensu. Ludzie po stracie osób najblizszych róznie reaguja, niektórzy znajdują ukojenie w modlitwie inni (jak np ja) sa wsciekli i tracą sens zycia, szukaja sensu Boskiego planu a jeżeli go nie znajdą traca nadzieje. Jestem z Wami po to aby odbudowac swoja osobowosc, aby uwierzyc ze nie jestem tylko myslacym miesem stworzonym przez proces ewolucji. Śmierc Jakuba dala mi na razie poza bolem, tesknotą straszna bezsilnoscia to ze pozbyłem się strachu przed śmiercią , jakie prawo mam byc tutaj skoro jego juz nie ma, to ja mialem byc pierwszy ... a jednk los odmienil kolejnosc. Ktos mi powiedzial ze Bóg mnie wybrał , ze poddaje mnie próbie, ze dał mi krzyż ... cholera co to za sadysta z niego ! Nie za bardzo moge sie z tym zgodzic. Kazdy kto stracił dziecko potwierdzi to ze to żaden krzyż ze ból mozemy zniesc i to 100 % wiekszy, mozemy do tej utraty chocby stracic wzrok, stracic nogi i rece za…….. chocby mały sygnał od naszego dziecka że JEST ze nie przepadło w otchłani że ma to jednak sens i ze jest mu dobrze. Dlatego jestesmy Tu na tym forum i liczymy na iskierkę nadziei. &lt;br /&gt;Jakub mial 178 cm wzrostu był wysportowany dbał o swój wyglad, chodzil na siłownie, był blondynem spokojnym, małomównym, typem domatora ale miał niesamowity dowcip rozbawial nas do łez nieraz , z wielka pasja życia, mial 18 lat tzn za niecale 2 mc skonczylby 19 był w klasie maturalnej. Tego feralnego dnia ( to byla niedziela) wstal rano przyszedł do kuchni byla godzina 9 zobaczyl sie tylko z mamą , zapytala gdzie idzie, powiedzial, że jedzie z kolegami do oddalonego o 40 km sklepu w innym miescie kupic sobie spodnie i wróci na obiad, wypil szklankę wody, wziął jabłko i wyszedł poniewaz juz czekali na niego, usiadł z tyłu w samochodziei pojechał wraz ze swoimi dwoma dobrymi kolegami z klasy..... o 14.15 zmarł w szpitalu. Do wypadku doszło ok 9,13 i 13 km od naszego domu, zaraz po wypadku był przy nim mój znajomy ze służb ratownictwa medycznego w czerwonym kapoku, podawal mu kroplówkę. Mial złamany kregosłup i połamane wszystkie żebra które przebiły płuca, przyczyna smierci to wykrwawienie i uraz narzadów, był nieprzytomny. Miesiac przed jego smiercią przeprowadzilismy sie do nowego domu własnie kupilismy nowe meble do jego pokoju które razem skladalismy, wczesniej mieszkalismy w bloku ale na parterze z naszego balkonu widac było kawałek sąsiedniego bloku i DUZĄ NIEZABUDOWANA PRZESTRZEN &lt;br /&gt;Czy to sie zgadza z opisem to sama sobie odpowiedz. Ja bardzo Ci dziekuje dalas mi iskierkę nadziei ze moze zobacze go znów jak skoncze swoja misje tu na Ziemi &lt;br /&gt;NIezaprzeczalnie kazdy znak i kontakt to ulga i ukojenie dla mnie Jezeli tylko mozesz i masz chec to prosze o trzeci ostatni kontak ... moze cos powie? &lt;br /&gt;całuje Cie mocno &lt;br /&gt;P&lt;br /&gt;_________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Posty: 634&lt;br /&gt;Imię: Ewa&lt;br /&gt;Nazwisko: Fortuna&lt;br /&gt;Skąd: Kraków&lt;br /&gt;Wysłany: Wczoraj, godz. 7:17 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;/span&gt; &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pawle bardzo Ci dziekuję za ten opis. Jestem pewna,że to przyszedł Jakub,zgadza sie prawie wszystko.Jego wyglad,trudności z oddychaniem [przebite zebrami płuca} ratownik,blok.....itd  &lt;br /&gt;Cieszę sie,ze syn przyszedł,moze chociaż troszę będzie Wam lepiej,bo wiecie,że on gdzieś tam zyje,że można go przywołać. &lt;br /&gt;Wiele razy pisałam,że ja która siedze w tym temacie,która niby rozumie,ze jest jakis jakiś ukryty sens w tym co nas spotyka,jednak nie moge pogodzić sie dalej z tym,że Bóg tak głupio stworzył tą ziemie i życie na niej.Po co wystawia nas na te próby? Po co dzieci tracą rodziców i ida do domu dziecka,po co rodzice traca dzieci..... &lt;br /&gt;  To jest dla mnie straszne i nie pojęte i chyba nigdy z tym sie nie pogodzę. &lt;br /&gt;Pawle na PW pisałes,ze mozesz opisać jakies dziwne sytuacje które was spotykaja po śmierci syna,czy możesz nam je opisać. Oczywiście jak znajdziesz chwilkę. &lt;br /&gt;Co do ponownego nawiązania kontaktu,to ja juz go nie będe niepokoiła.Jakub żyje ale w innym wymiarze,jest szczęsliwy.Przyszedł do mnie zadowolony,spokojny i na pewno jest mu tam dobrze. &lt;br /&gt;Jeszcze raz bardzo dziekuję za to co napisałeś.  &lt;br /&gt;Jeszcze coś. &lt;br /&gt;Pawle gdy ja nawiązuje kontakt,to widze tylko obrazy,nie potrafie rozmawiać ze zmarłymi tak jak z zywym,dla tego następny kontakt by nic nie dał,poniewaz zmarły nie odpowiada mi na moje pytania werbalnie.Pokazuje gdzie mieszkał,co robił,jak wyglada... ale pytania typu ..czy masz cos do przekazania rodzicom nic nie daja bo zmarły mi nie odpowie. &lt;br /&gt;Bardzo załuję ze nie umie bardziej z nimi roamawiać&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-7392640913267263247?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/7392640913267263247/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/07/synku-czemu-odszedes.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/7392640913267263247'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/7392640913267263247'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/07/synku-czemu-odszedes.html' title='Synku czemu odszedłeś.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-7191723658841819115</id><published>2009-07-02T08:33:00.000-07:00</published><updated>2011-02-14T01:14:38.904-08:00</updated><title type='text'>Moje Kochane dwa Bartosze.</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Wysłany: Wczoraj, godz. 2:44 am&lt;br /&gt;Temat postu: MOJE KOCHANE 2 BARTOSZE.... KONTAKT&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;DOBRY WIECZOR,&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;MAM NA IMIE OLA. NIE WIEM JAK SFORMULOWAC MOJA PROSBE, NIE WIEM JAK ZACZAC....&lt;br /&gt;NIGDY NIE PISALAM TEGO TYPU WIADOMOSCI, BO MIAŁAM PODEJSCIE BARDZO ZDYSTANSOWANE DO TAKICH SPRAW, DO CZASU, AZ SMIERC BLISKIEJ OSOBY DOTKNELA MNIE BEZPOSREDNIO ...&lt;br /&gt;WSZYSTKO ZACZELO SIE PRAWIE 4 LATA TEMU, GDY MOJ BRAT(BARTOSZ) ZADZWONIL DO MAMY Z WIADOMOSCIA " MAMO, JEST ZE MNA ZLE, WYKRYLI MI GUZA Z RDZENIU KREGOWYM..." ( OKAZALO SIE ZE JEST TO GLEJAK W II KREGU KREGOSLUPA - ZLOSLIWY) BIEDAK CHOROWAL PRZEZ POL ROKU, BYLY GORSZE I LEPSZE DNI, ALE OD POCZATKU LEKARZE NAM MOWILI, ZE NIE MA DLA NIEGO RATUNKU... PO WSZELKICH NASWIETLANIACH, PO CHEMIOTERIAPIACH, KTORE BARDZO CIEZKO PRZYJMOWAL JEGO ORGANIZM, ZMARL.... PO SMIERCI PISALAM DO NIEGO LISTY, Z PROSBAMI O ZNAK, SYGNAL Z JEGO STRONY, ZE JEST MU TAM W GORZE DOBRZE ,ZE JUZ NIE CIERPI, ZE JEST SZCZESLIWY.... NIC , ZERO REAKCJI,,,,&lt;br /&gt;WSZYSCY MI MOWIA, OLA JAKA TY JESTES PODOBNA DO BARTKA. .... NADAWALISMY 'NA TYCH SAMYCH FALACH' ON BYL SWEGO RODZAJU ARTYSTA, JAK I JA... ROZUMIELISMY NIE RAZ BEZ SLOW.... I NAGLE TA WIADOMSOC, KTORA POWALILA MNIE Z NOG/// ' BARTUS MA RAKA' ////... SZOK, NIE DOWIERZANIE,,,, ITD ...&lt;br /&gt;STUDIOWAL NA POLITECHNICE KRAKOWSKIEJ, PISAL PRACE MAGISTERSKA, BYL JENDYM Z LEPSZYCH STUDENTOW NA CALYM KIERUNUKU.... WIEC DLACZEGO AKURAT JEGO TO MUSIALO SPOTKAC ?! BYL ZDROLNYM MLODYM CHLOPAKIEM, KTORY MIAL JUZ NARZECZONA, PLANY SLUBNE ITD....&lt;br /&gt;MOZE KTOS Z WAS MOGLBY, POTRAFILBY, ZECHCIALBY MI POMOC I POSTARAC SIE O KONTAKT Z MOIM BRATEM , KTORY ZMARL 30. 01. 2006 ROKU.... TAK BARDZO MI ZALEZY NA KONTAKCIE, NA JAKIEJKOLWIEK INFORMACJI , CZY JEST MU DOBRZE, CZY NIE CIERPI JUZ TAK JAK CIERPIAL TU WSROD NAS.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OPWIADAJAC MOJA HISTORIE DALEJ....&lt;br /&gt;ROK PO JEGO SMIERCI MOJEGO BRATA POZNALAM CHLOPAKA(BARTOSZA) BYLISMY SOBIE PISANI. GDY GO ZOBACZYLAM PIERWSZY RAZ NA OCZY WIEDZIALAM, ZE JESTESMY SOBIE PRZEZNACZENI.... BYLISMY RAZEM 2 LATA.... PRZEZYLISMY WSPOLNIE WSZYSTKO TO TYLKO MOZLIWE.... JAKOS TAK SIE ZLOZYLO, ZE OSTATNIE MIESIACE NASZEGO ZWIAZU BYWALY TROSZKE MNIEJ MILE&lt;br /&gt;KLTONIE , NIEPOROZUMIENIA... ZERWALISMY.... TAK NA JAKIS CZAS,,,, POTRZEBOWALISMY ODDECHU, ZEBY ZWIAZEK ZNOW NABRAL BARW JAK TO BYLO NA POCZATKU. KAZDY ZWIAZEK PRZEZYWALISMY 'JAKIS TAM' KRYZYS. MIMO TO, KONTAKT MIESLISMY PRAWIE CO DZIEN , NA ZASADZIE" CO TAM, JAK TAM, CO DZISIAJ ROBISZ" ITD, ALE TYLKO PRZEZ TELEFON, NIE WIDYWALISMY SIE".... POZNIEJ BARTUS WYJECHAL NA 2 TYGODNIE, PO POWROCIE MNIE ODIWEDZIL, PRZYWIOZL PAMIATKE Z PODROZY..DZIEN PO JEGO ODWIEDZINACH ZADZWONILA DO MNIE KOLEZANKA, Z INFORAMCJA, ZE BARTOSZ ZGINAL W WYPADKU SAMOCHODOWYM.... W PIERWSYZM MOMENCIE , TA INFORMACJA STALA SIE DLA MNIE NIEWIARYGODNA, NIEZROZUMIALA,,,, NIE DOPUSZCZALAM TAKIEJ MYLIS DO SIEBIE... STALO SIE TO 24 KWIETNIA 2009 R.. MIMO ZE MINELY JUZ PONAD 2 MIESIACE, NIE POTRAFIE SIE Z TYM POGODZIC, DZIEN WCZESNIEJ BYL U MNIE W DOMU, SMIALISMY SIE I ROZMAWIALISMY..... KILKDZIESIAT GODZIN POZNIEJ DOWIADUJE SIE, ZE MOJ BARCINEK NIE ZYJE...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CHCIALAM PROSIC OSOBY , KTORE MAJA MOZLIWOSC KONTAKTU ZE ZMARLYMI, KTORE POSIADAJA TAKIE UMIEJETNOSCI O KONTAKT Z MOIMI BARTKAMI. CZY DOBRZE JEST IM NA TAMTYM SWIECIE, MOZE COS MAJA NAM DO PRZEKAZANIA, MOZE CEGO POTRZEBUJA? MOZE MAJA JAKIE DLA NAS/ MNIE JAKIES WSKAZOWKI DOT. DALSZEGO ZYCIA, POSTEPOWANIA, UKIERUNKOWANIA...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BYLI DLA MNIE WSZYSTKIM. BRAT BYL MOIM AUTORYTETEM, BARTEK, MOJ CHLOPAK, BYL MOIM SZCZESCIEM. PRAWDZIWA MILOSCIA, KTORA DAWALA SZCZESCIE NA KOLEJNE DNI ZYCIA.... W CHWILI GDY OBOJE ODESZLI, SWIAT ZUPENIE SIE PRZERWATOSCIOWAL.&lt;br /&gt;OBOJE BYLI INDYWIDUALISTAMI, OBOJE BYLI JEDNYMI Z MADRZEJSZYCH LUDZI JAKICH KIEDYKOLWIEK POZNALAM. OBOJE KONCZYLI STUDIA, PISALI PRACE MGR. SWIAT STALO PRZED NIMI OTWOREM, TAK WIEC DALCZEGO TAKIE TRAGEDIE MUSZA SIE PRZYDAZAC LUDZIOM, KTORZY NAWET NIE SKONCZYLI 24 LAT ?!&lt;br /&gt;CZY NADE MNA JEST JAKIES FATUM , KTORE PRZYCIAGAM ?!&lt;br /&gt;\BARTOSZ PROSZE O JAKAKOLWIEK RIPOSTE.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;POZDRAWIAM SERDECZNIE, OLA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Olu postaram sie nawiązać z nimi kontakt i dam Ci znać&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wysłany: Wczoraj, godz. 11:23 am&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poprosiłam o kontakt z dwama chłopakami od razu. Zobaczymy czy cos z tego wyszło.&lt;br /&gt;Przyszło dwóch chłopaków w podobnym wieku tak + - 23-27 lat&lt;br /&gt;Jeden był wysoki o ciemnych włosach,szczupłej budowy ciała,wydawało mi sie ze to jest brat.Drugi nizszy o jasniejszych włosach i to był chyba chłopak? Oczywiście może byc tak,że jest na odwrót,a moze byc też tak,ze nic sie nie bedzie zgadzało.&lt;br /&gt;Przeleciala mi przed oczami pilka do gry chyba w kosza,jakaś hala sportowa...? to widzialm przy tym wyzszym chłopaku. Przy nizszym zobaczyłam młode towarzystwo,jakaś ulice zamknetą dla samochodów,cos jak deptak...? Na tej ulicy były kawiarnie,pizzerie,dyscoteki,wyglądali jak by szli sie gdzies bawić. Po tej ulicy nie jezdziły samochody.miały zakaz wjazdu.&lt;br /&gt;Zobaczyłam tez chyba jakis fragment podwórka,kamienicy trzepak...&lt;br /&gt;Potem jednorodzinny dom..&lt;br /&gt;Może to sa ich miejsca zamieszkania?&lt;br /&gt;Widziałam skrzyżowanie,dwa rozbite auta,albo to było jedno ale rozwalone na kawałki...?&lt;br /&gt;To tyle.&lt;br /&gt;Czekam na odpowiedz i pytania:)&lt;br /&gt;za każdym razem kiedy nawiazuje kontakt ze zmarłym,na wszelki wypadek proszę o przybycie przewodników i zabraniu zmarłego do Światła. Teraz też tak zrobiłam.&lt;br /&gt;Ps. proszę Cie jak bedziesz odpisywała pisz małymi literami :) bo zle mi sie czyta duze litery,zlewa mi sie tekst.&lt;br /&gt;Jeszcze cos mi sie przypomniało. Przy któryms chłopaku zobaczyłam plaze i palmy,ale juz zapomnialam przy którym to bylo?&lt;br /&gt;I jeszcze jedno. Zobaczyłam scene jak z tym nizszym chlopakiem tak jak by na zdjeciu stoi dziewczyna o ciemnych długich włosach. Wygladali jak by im ktos robił zdjecie. Chłopak obejmował ja za ramie. On był ubrany w cos jasnego,koszula,podkoszulek?&lt;br /&gt;Moze jeszcze mi sie cos przypomni to dopisze.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Post Wysłany: Wczoraj, godz. 9:25 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt;Odpowiedz &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Oboje byli blondynami, moj brat byl bardzo jasny, a chlopak ciemny blondyn. Oboje byli wysocy... brat byl szczuplejszy niz chłopak. Moj brat rzeczywiscie mieszkal z duzym domu poza miastem, a chlopak w kamienicy. Zgadza sie rowniez miejsce wypadku, w ktorym zginal - skrzyzowanie i roztrzaskane 2 auta. Bede moze pisala inicjalami, tak bedzie lepiej. B.P(czyli moj brat) byl bardziej spokojny niz B.G.(moj chlopak) ale wydaje mi sie ,ze decydowala o tym kwestia wieku... B.G. wychodzil ze swoimi znajomymi, na imprezy, piwo, itd. jak kazdy mlody czlowiek - stad pewnie wizja deptaku, dyskotek. Narzeczona brata ma ciemne wlosy, teraz ma dlugie, wczesniej miala krotkie, jezdzili na wakacje w cieple kraje - palmy, plaze, zdjecia...&lt;br /&gt;mam rowniez siostre, ktora tez ma dlugie ciemne wlosy, ale raczej nie jezdzilismy na wspolne wakacje od dawna....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie znajduje powizania z pilka, zadej z nich raczej nie byl sportowcem, nic mi sie nie kojarzy z synonimami sportu, ani mezczyzna z ciemnymi wlosami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wysłany: Wczoraj, godz. 9:40 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt;Odpowiedz&lt;/span&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Jeden z tych chłopców wydawał mi sie niższy od drugiego i jeden miał ciemniejsze wlosy niż ten drugi,wiec dla tego mogłam jednego odebrać jako kogos o ciemnych włosach,zresztą jest to drobny szczegół.Jezxeli inne rzeczy sie zgadzaja to znaczy ze to przyszli oni. :) Byli weseli,tryskali energią i to jest najważniejsze.Są szczęśliwi i nie musisz sie o nic martwić.&lt;br /&gt;Co do piłki? Czasem w wizjach pojawiają sie nieprawdziwe sceny,ale nie wiem czemu tak jest/&lt;br /&gt;Do paru dni podczas nawiązywania kontaktu,ciągle widze sceny zwiazane ze sportem i nie wiem czemu tak jest?&lt;br /&gt;Żaden z nich nie mówił nic o Tobie. Nigdy zmarły nie rozmawia ze mna tak jak rozmawia sie z zywą osobą. Ja widze tylko obrazy,i nie zawsze słowa da sie przekazac jako obraz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-7191723658841819115?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/7191723658841819115/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/07/moje-kochane-dwa-bartosze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/7191723658841819115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/7191723658841819115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/07/moje-kochane-dwa-bartosze.html' title='Moje Kochane dwa Bartosze.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-772759547402273539</id><published>2009-07-01T10:47:00.000-07:00</published><updated>2009-07-02T08:32:51.156-07:00</updated><title type='text'>Czy moja babcia jest szczęśliwa?</title><content type='html'>Wysłany: 4 dni temu, godz. 12:38 pm&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Temat postu: Proszę o kontakt w ważnej sprawie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Witam. Proszę o kontakt z moją zmarłą Babcią Marianną urodzoną 16.04.1920r. Mieszkała razem ze mną i moją rodziną a od czasu jej śmierci wszystko nam się zawaliło. Chciałabym się dowiedzieć czy ona wie o naszej sytuacji. Czy chce mnie lub swojej córce coś przekazać? Babcia umarła na raka i ostatnio była do nas bardzo negatywnie nastawiona co spowodowało jeszcze gorsze moje samopoczucie po jej śmierci bo wcześniej byliśmy z nią bardzo związani. Proszę o pomoc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 2:28 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Więc tak.&lt;/span&gt; Myślę ze chociaz troszke przeglądałas moje inne kontakty i wiesz ze NIE WSZYSTKO co widze jest prawdziwe.Nie wiem czemu tak jest? Ponieważ nie wiem co jest prawdą a co fantazją,opisze wszystko co widziałam i sama to ocenisz&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;Przyszła do mnie kobieta średniego wzrostu czyli +- 165 cm,o jasnych krótkich włosach,ścietych na pół męsko,drobnej budowy ciała.Taka normalna,nie szczupła,nie gruba. Zapytałam czy ma jakies swoje miejsce w którym lubiła przebywać?&lt;br /&gt;Prze ułamek sekundy pokazał mi sie dom jednorodzinny,w ciemnym kolorze,może drewniany,?Może cos jak chata w górach..? Zapytałam co lubiła robić za zycia,co sprawiało jej przyjemność? Przez chwilke zobaczyłam druty do robótek ręcznych.&lt;br /&gt;Widziałam tez mieszkanie w bloku,mieszkanie chyba na pierwszym pietrze,nie bylo za wysoko.Zobaczyłam meżczyzne,szczupłego o ciemnych włosach,kobiete sporo niższa od niego chyba też o ciemnych włosach.Oni mogli mieć po 40 -45lat?widziałam też młodą dziewczyne,szczupła chyba miała krótkie ciemne włosy,wiek trudno mi ocenic bo jej dokladnie nie widzialm ale mogła mieć 18-23 lata? Widziałam taz jakies dokumenty,kłótnie w domu,ten męzczyzna o cos kłócił sie z kobietą? Moze jakies sprawy o mieszkanie,o rozwód,bo gdzies przelaciała mi przed oczami sala rozpraw,sędzina...?&lt;br /&gt;Babcia mówiła WALCZ..hmm wiec chyba jakiś spór..?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jak wcześniej pisałam,nie wiem czy to wszystko jest prawdą?&lt;br /&gt;Czekam na odpowiedz. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 5:42 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; Odpowiedz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję bardzo za kontakt. No więc jeżeli chodzi o wygląd babci to się zgadza. Babcia urodziła się na wsi nie w górach ale były to tereny górzyste. Większość życia mieszkała w starej kamienicy z całą naszą rodziną właśnie na 1 piętrze. Kiedyś też szydełkowała ale to jeszcze przed moim urodzeniem. Mężczyzna i kobieta podobni w opisie do moich rodziców i ta dziewczyna to mogłam być ja. Wiek się zgadza mam 22 lata ale włosy mam długie. Kłótnie też były bardziej o mieszkanie ale ta sala sądowa mi nie pasuje? Co prawda moja mama była kiedyś świadkiem ale jak byłam jeszcze dzieckiem. Mam jeszcze pytanie do kogo babcia mówiła walcz?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 5:52 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; Odpowiedz&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;Widzialam jakies dokumenty, sąd i mialam takie odczucie ze chodzi o jakies sprawy urzędowe. Moze jednak jest cos innego o co mama,albo ty nasz walczyć,a moze tylko wydawało mi sie że babcia to mówiła? Nie kazdy obraz,słowo sa prawdziwe. Czy te kłótnie o mieszkanie są juz zakończone? Nie ma jakis spadkowych spraw?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;_ Wysłany: Dzisiaj, godz. 2:50 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; Odpowiedz &lt;/span&gt;z cytatem&lt;br /&gt;Jeżeli chodzi o mieszkanie to mogliśmy je stracić ale dlatego, że nie było wykupione a babcia była głównym lokatorem. Naszczęście to jakoś się wyjaśniło ale mogliśmy wylądować na ulicy. Może o to babcia się martwiła? Wiem, że komunikacja ze zmarłym nie jest łatwa ale czy babcia nic więcej nie mówiła albo czy widziała pani gdzie ona teraz przebywa, czy obserwuje rodzinę? Jeszcze raz dziękuję._&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;_Wysłany: Dzisiaj, godz. 4:34 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt; Odpowiedz z&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;No to widocznie te nieporozumienia,te papiery to byl ten spór,konflikt o mieszkanie. Moze ta rozprawa,sad ,to tez był fałszywy obraz?&lt;br /&gt;Myślałam jeszcze,ze cos jest nie uregulowane prawnie i może dopiero bedzie jakas rozprawa,no ale jezeli juz jest wszystko jasne co do mieszkania,to pewnie sie pomyliłam.&lt;br /&gt;Co do babci,to nic nie mówiła. Jest pewnie w niebie,no bo gdzie mogła by byc i pewnie stamtąd do mnie przyszła,więc nic sie nie martw,z nia jest wszystko ok.&lt;br /&gt;________________&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-772759547402273539?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/772759547402273539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/07/czy-moja-babcia-jest-szczesliwa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/772759547402273539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/772759547402273539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/07/czy-moja-babcia-jest-szczesliwa.html' title='Czy moja babcia jest szczęśliwa?'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-5435297892644399980</id><published>2009-06-29T14:15:00.000-07:00</published><updated>2009-07-01T01:31:36.178-07:00</updated><title type='text'>Mój maleńki synek nie żyje!</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: 3 dni temu, godz. 4:57 pm&lt;br /&gt;Temat postu: Błagam o pomoc&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od: bialawisnia3 &lt;br /&gt;Do: ewa.fortuna1 &lt;br /&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 4:31 pm &lt;br /&gt;Temat: Błagam o pomoc&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Witam serdecznie Pani Ewo:) &lt;br /&gt;Ponad rok temu zmarł nasz synuś,miał 9 miesięcy:)Ja musiałam na chwilkę wyjść do sklepu znajoma która została ze Skrzacikiem-tak na Niego mówiliśmy dała mu parówkę do zjedzenia zakrztusił się a ona nie udzieliła mu pomocy i zmarł :jak wróciłam do domu dosłownie po 10 minutach już nie oddychał-reanimowałam Go do przyjazdu karetki ale niestety.........jest nam strasznie ciężko bo wiemy że musiał strasznie cierpieć..ehhh &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie zawracałabym Pani głowy gdyby nie to że Skrzacik nie był chrzczony....mieszkamy obecnie w Anglii ale całą rodzinę mamy w Polsce i chrzciny były zaplanowane na czerwiec niestety nie zdążyliśmy......pojechaliśmy ale nie z dzieciątkiem ale z urną.. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tutaj w Anglii jak byliśmy w szpitalu jak Skrzacik zmarł ja mówiłam od razu że chcę księdza że Patryś nie był chrzczony no i przyszedł ksiądz i już po śmierci namaścił olejkami i tak jakby udzielił chrztu......... &lt;br /&gt;ale ostatnio spotkałam życzliwą osobę która powiedziała mi że to się nie liczy że bez zmazania grzechu pierworodnego Skrzacik na pewno nie jest w niebie tylko w jakiejś otchłani dla dzieci.........jakby tego było mało ostatnio śnił mi się parę razy bardzo smutny &lt;br /&gt;już sama nie wiem jak mam to wszystko odczytywać......... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BŁAGAM o pomoc bo chyba oszaleję cały czas myślę o tym że przeze mnie Skrzacik zmarł do tej pory się zadręczam że wyszłam i zostawilam Go pod opieką znajomej a teraz jeszcze to...........że jest w jakiejś otchłani............zwariuję chyba.... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patryk Maciej Białek zmarl 18.05.2008r &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;z góry bardzo dziękuję&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Temat postu: kontakt z dzieckiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nie mam za wiele do powiedzenia,poniewaz nie mogłam o nic pytać, dziecko było małe i nie umiało jeszcze mówic.Gdy rozmawiam ze straszym dzieckiem to zadaje mu pytania,ono mi odpowiada,a tu tylko widzialm króciutkie scenki. &lt;br /&gt;Zobaczyłam dziecko o jasnych włoskach,mały kolorowy pokoik w ktorym były niebieskie firaneczki albo niebieskie tapety,jakoś tak niebieskawo było w pokoju,żółtego dużego misia. wydawało mi sie ze było to mieszkanie w bloku,kamienicy,na pietrze. Młoda kobiete o długich prostych włosach do ramion,troche wyzszego mlodego mężczyzne o jasnych krótko z ciętych włosach,przeleciala mi tez chyba jakas blondynka i i jeszcze dziewczyna z krótkimi czarnymi włosami. Dziecko pokazało mi sie tez gdy stało w łóżeczku ale w jakims innym pokoju,w ciemniejszym,urządzonym juz nie jak dzieciecy pokój. &lt;br /&gt;Potem scena sie zmieniła i to samo dziecko zobaczyłam w ogromnej sali,pełnej dziecinnych łóżeczek,a opiekę nad nimi sprawowały zakonnice ubrane całe na biało. &lt;br /&gt;To tyle. &lt;br /&gt;Jezeli nic by sie nie zgadzało,to przykro mi ale następnej próby sie nie podejmę ponieważ nie potrafie.Nie mam jak zadawać pytań więc nie potrafie uzyskać odpowiedzi. &lt;br /&gt;Kiedys nawiazywałm kontakt z upośledzona dziewczynką. Dokładnie opisałam jak ona wygladała,jej ulubiona zabawke,widzialam tylko sceny. wszystko sie zgadzało,wiec mam nadzieje ze teraz tez będzie,a jak nie,to strasznie mi przykro &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dołączył: 25 Cze 2009&lt;br /&gt;Posty: 5&lt;br /&gt;Imię: AGNIESZKA&lt;br /&gt;Skąd: Slough UK&lt;br /&gt;Wysłany: 2 dni temu, godz. 3:55 pm&lt;br /&gt;Temat postu: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgadzałoby się Pani Ewo:)ten jeden pokój na niebiesko się nie zgadza tylko:)Skrzacuk bardzo lubił stać sobie w łóżeczku i miał takiego dużego misia:)był blondyneczkiem:)ja mam ciemne długie włosy a mąż bardzo jasny blond:)a pokój w którym stało łóżeczko nie był pokojem dziecinnym bo spał razem w naszym pokoju:) &lt;br /&gt;prosiłabym tylko oczywiście w miarę możliwości aby Pani mi opisała jak wyglądał-mianowicie chodzi mi o Jego wyraz twarzy,czy był smutny czy się śmiał-jak się Pani wydaje czy jest TAM szczęśliwy??o nic więcej mi nie chodzi:) &lt;br /&gt;bardzo dziękuję:)jest Pani wielka:)DZIĘKUJĘ&lt;br /&gt;_________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Imię: Ewa&lt;br /&gt;Nazwisko: Fortuna&lt;br /&gt;Skąd: Kraków&lt;br /&gt;Wysłany: 2 dni temu, godz. 4:35 pm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy zobaczyłam synka był on w tym nie dziecinnym pokoju.Własnie stał.Trzymał sie rączkami za poręcz i tak smiesznie uginał nóżki,pupcia leciałam mu w dół,jak by chciał kucnąć i potem znów do góry sie podnosił. CALY CZAS SIE USMIECHAL  był wesoły i szczęśliwy. Potem zobaczyłam ten niebieski pokoik.Taki maleńki,sliczny,ale łóżeczko było puste,nie było tam Patryczka.Potem zobaczyłam ta wielka sale z zakonnicami,ale tam nie widziałam dzieci.Wiedziałam,ze to jest cos w rodzaju żłobka że sa tam dzieci ale ich nie widzialm. &lt;br /&gt;Nie masz sie co martwić o synka,bo jest pod dobra opieką.Może to on znów sie inkarnuje w następne wasze dziecko?  &lt;br /&gt;Pytaj jak bys chciała jeszcze cos wiedzieć. &lt;br /&gt;ps, w pierwszym poscie zle napisalam...piewsza scena to byla z tego niedziecięcego pokoju,potem ten niebieski i taraz tak mysle ze moze ten niebieski to był pokoik w niebie?.&lt;br /&gt;_________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Imię: AGNIESZKA&lt;br /&gt;Skąd: Slough UK&lt;br /&gt;Wysłany: 2 dni temu, godz. 6:16&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;jejku:)opisała Pani identyczną sytuacje jak była bardzo często:)Skrzacik tak właśnie robił bardzo często-i bardzo to lubił &lt;br /&gt;jestem Pani tak bardzo wdzięczna że nie wiem jak Pani dziękować &lt;br /&gt;a tak poza tym to ja teraz jestem w ciąży w 34tc.zanim się dowiedzieliśmy mężowi spadł z półki katalog firmy wysyłkowej i otworzył się na zabawkach dla dzieci ale mi o tym nie powiedział i jakiś tydzień pózniej ja zrobiłam test ciążowy -dzwonię do męża do pracy i mówię:kochanie mam Ci coś ważnego do powiedzenia a On do mnie -co?w ciąży jesteś???i dopiero mi opowiedział tą sytuację,że tak Mu się zrobiło jak ja wyszłam do pracy:)mi się nie przytrafiały TAKIE sytuacje,ale to mąż mial lepszy kontakt z synkiem i może dlatego chciał przekazać najpier tą wiadomość mężowi:) &lt;br /&gt;a znowu mojej mamie jak się śnił to powiedział(tzn nie mówił tylko tak myślami)że On musiał odejść żeby to dziecko które niedługo przyjdzie mogło się urodzić-to było zaraz po Patrysia śmierci-nam wtedy nie w głowie było następne dziecko:) &lt;br /&gt;teraz jestem w ciąży,cieszymy się ale powiem szczerze że nie planowaliśmy tego dzieciątka,wcześniej długo się staraliśmy zanim się udało a teraz??????raz dwa i już..... &lt;br /&gt;jestem Pani naprawdę bardzo bardzo wdzięczna:)pozdarwiam bardzo serdecznie:)jest Pani KOCHANA:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dołączył: 14 Lis 2006&lt;br /&gt;Posty: 598&lt;br /&gt;Imię: Ewa&lt;br /&gt;Nazwisko: Fortuna&lt;br /&gt;Skąd: Kraków&lt;br /&gt;Wysłany: 2 dni temu, godz. 6:39 pm&lt;br /&gt;Temat postu: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciesze sie waszym szczęściwm  ale chlapnęłam z ta ciązą,a tu prosze jestes w ciązy.Gratuluje.!!! Może To faktycznie bedzie Skrzacik!! Wiesz co,moze dlatego pokazał mi sie żłobek,te zakonnice,bo moze leża tam dzieci które ponownie maja sie narodzić i one nad tym czuwają? Skrzacik wejdzie w ciałko tego nowo narodzonego dzidziulka i pozostanie juz z Wami na zawsze. &lt;br /&gt;Gdy urodzi sie to maleństwo,to go obserwuj czy nie jest podobne do Skrzacika,czy nie ma podobnego uśmiechu,oczu,czy nie bawi sie w ten sam sposób? &lt;br /&gt;Napisz do mnie jak urodzisz  &lt;br /&gt;Ps. z jakiegos powodu Skrzacik musiał odejść. Musieliście przeżyć tą tragedie,a teraz kiedy juz doświadczyliście co oznacza ból,rozpacz po stracie dziecka "karty' macie czyste. cos tam sie oczyściło,wykasowało i Śkrzacik zacznie z wami nowa życie.Nie koniecznie musi sie urodzic jako chłopczyk.&lt;br /&gt;_________________&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-5435297892644399980?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/5435297892644399980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/moj-malenki-synek-nie-zyje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/5435297892644399980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/5435297892644399980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/moj-malenki-synek-nie-zyje.html' title='Mój maleńki synek nie żyje!'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-6619013020397166077</id><published>2009-06-29T13:07:00.000-07:00</published><updated>2011-04-16T10:45:47.061-07:00</updated><title type='text'>Moja Kosminka odeszła na zawsze.</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Imię: Małgorzata&lt;br /&gt;Skąd: Kraków&lt;br /&gt;Temat postu: Wysłany: Sro Cze 12, 2010 7:57 pm&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Temat postu: Moja KOSMINKA nie zyje .Czy jest szczesliwa????????&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14 czerwca mija 5 lat od smierci mojej corki Magdy to byl wypadek .....Byla piekna dziewczyna pelna planow i marzenale ale ten na gorze powiedzial STOP.Jak mozna dalej zyc. Tesknie za nia i ciagle mysle jak jej tam jest o ile wogole cos jest czy jest szczesliwa czy nas widzi czy za nami teskni czy sie nami opiekuje. pytan jest duzo moze mi pomozecie aby choc troche ukoic bol matki. CIAGLE ZADAJE SOBIE PYTANIE DLACZEGO!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;,&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wysłany: Sob Cze 20, 2009 2:01 pm&lt;br /&gt;Temat postu: nawiązanie kontaktu.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiec tak.&lt;br /&gt;Przybiegło do mnie młode dziewczę o jasnych pofalowanych włosach do ramion,w wieku 23-25 lat,niesamowicie wesoła,radosna,pełna zycia i energii.&lt;br /&gt;Miałam takie odczucie ze przyszła bo ja o to prosiłam,ale nie miała czasu bo była zajecta czymś bardzo wesołym i przyjemnym.&lt;br /&gt;Gdy zadałam jej pytanie gdzie najbardziej za zycia lubiła przebywać,to zobaczyłam cos jak by klub,kawiarnie,tak jak by w piwnicach...?hmmm widziałam czerwona cegłe i ten budynek został bardzo dawno postawiony.&lt;br /&gt;Pisze nieskładnie,ale mam to teraz w glowie i przypominam sobie po kolei co Widzialam. widziałam dużo młodzieży,wiec moze to był jakis klub studencki?&lt;br /&gt;nie wiem lie córka miała lat?&lt;br /&gt;Zobaczyłam tez dom jednorodzinny,tak wolno stojacy,w poblożu nie bylo innych domów.niewielki pokój w którym był zlekka bałagan,ale taki jak maja młodzi ludzie gdy sie uczą.Pełno ksiazek,zeszytów.&lt;br /&gt;Zobaczyłam tez dziewczyne w chusteczce na głowie,tak jak by miała jakies naswietlanie i straciła włosy?&lt;br /&gt;Zapytałam co lubiła robic za zycia? zobaczyłam chyba ksoązeke albo zeszyt,moze pamietnik?&lt;br /&gt;Przed oczami przeleciała mi tez postać jakiejś czarnej dziewczyny,chyba z dłuższymi włosami,moze do ramion i pierscionek z jednym jasnym oczkiem.&lt;br /&gt;nie wiem co to moze oznaczać,nie wiem czy Pani ma jeszcze córkę?&lt;br /&gt;Ta dziewczyna [zakładam ze Magda] powiedziala ze musi uciekać,bo robi tyle fajnych rzeczy i nie ma czasu.&lt;br /&gt;Zapytałam o jakiś przekaz dal Pani?&lt;br /&gt;Powiedziała,że nie wie co powiedziec,że kiedys sie spotkacie i tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem czy czytała Pani opis moich innych kontaktów? za kazdym razem piszę,że wiele obrazów jest fałszywych,nieprawdziwych i nie wiem czemu sie pokazują?&lt;br /&gt;Mam jadnak nadzieje ze znajdzie Pani jakies podobieństwa i ze to przyszła córka.&lt;br /&gt;Pozdrawiam.&lt;br /&gt;Przed nawiązaniem kontaktu nigdy nie zaglądam do wszesniejszego postu osoby proszącej,poniewaz nie chce sie czyms zasugerować.&lt;br /&gt;Teraz zerknęłam do Twojego postu i widze ze córka zgineła w wypadku. Ja wypadku nie widziałam,a zadałam takie pytanie JAK UMARLAS? zobaczyłam dziewczyne w chusteczce na głowie wiec myslałam raczej o raku,naświetlaniu. W takim razie czy córka nie chodziła czasem w chusteJeszcze jedno. zobaczyłam teraz ze córka miala 18 lat ja podałam 23-25 tym sie nie przejmój bo wiek jest bardzo cięzko ocenic szczególnie u młodej osoby,ale widze juz ze chyba to jednak przyszła córka,bo wiek szkolny,widzialm ksiazki,wiele młodzieży...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Podziekowanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kochana Ewusiu &lt;/span&gt;dzisiaj jest rocznica smierci mojej Kosminki .kazdy dzien jest straszny bez niej ale dzien smierci przerasta mnie . Ale przypomnialam sobie o tobie i wlasnie dzisiaj przeczytalam twoje przeslanie serce mi zabjlo oczy wypelnily lzami ipoczulam sie tak jak bym to ja osobiscie spotkala sie z moja coreczka TAK EWUSIU widzialas ja ten budynek to szkola podstawowa ktora uwielbiala , nosila pierscionek z diamencikiem na palcu a jesli chodzi o chusteczke to moja Kosminka miala zgolone wlosy i zalozona chusteczke .Kosminka uwielbiala sie uczyc ,kochala ludzi zawsze byla otoczona kolezankami i kolegami .zawsze byla wesola .szczesliwa .Tak Ewusiu ja to wiem widzials moja coreczke .Dziekuje Ci za wszystko ja placze ale na sercu jest milo.Jestes wspanial pomoglas mi bardzo .&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-6619013020397166077?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/6619013020397166077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/moja-kosminka-odesza-na-zawsze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/6619013020397166077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/6619013020397166077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/moja-kosminka-odesza-na-zawsze.html' title='Moja Kosminka odeszła na zawsze.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-260187106829962680</id><published>2009-06-29T12:34:00.000-07:00</published><updated>2009-06-30T08:48:05.272-07:00</updated><title type='text'>Czemu musiał zginąć?</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 6:56 pm&lt;br /&gt;Temat postu: KONTAKT&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WITAM &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;chciałabym się z wszystkimi przywitać, jestem tutaj dopiero drugi raz i nie wiem od czego mam zacząć. &lt;br /&gt;bardzo ciężo mi o tym pisać.... &lt;br /&gt;w październiku ubiegłego roku straciłam w wypadku samochodowym moją najukochańszą osobę którą był mój mąż. wiadomość ta spadła na mnie tak brutalnie, po tym wszystkim nie mogę się w dalszym ciągu pozbierać, (leczę się)po prostu nie dociera to do mnie, że go nie ma, że już nigdy go nie zobaczę ,nie przytuli mnie... &lt;br /&gt;straciłam jakikolwiek sens życia -nie chce mi się żyć, nie umię się śmiać, spotykać z ludźmi, normalnie funkcjonować. pomimo tego, że jestem w otoczeniu rodziny, mam przy sobie naszego syna to czuję się samotna i opuszczona przez wszystkich. &lt;br /&gt;przez cały ten czas zadaje sobie pytanie: gdzie on jest ,co się z nim stało , czy jest szczęśliwy? &lt;br /&gt;błagam pomóżcie mi odnalźć odpowiedzi na te ciągle dręczące mnie pytania....&lt;br /&gt;_________ &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kontakt ze zmarłym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witaj&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;Przyszło do mnie dwóch mezczyzn i mialam problem bo nie wiedzialam który jest Robertem? &lt;br /&gt;Pierwszy z nich był wyskoki,czarny,a drugi nizsz +- 174-178 wzrostu,jasne włosy,albo łysiejacy i chyba mial okulary? Wybrałam tego o jasnych włosach,bo jakos tak bardziej mi pasował..Zakładam,ze był to Robert. &lt;br /&gt;Ten mężczyzna zaprowadził mnie do salonu,albo dużego pokoju,przestronnego i połączonego z kuchnia.Miedzy tymi pomieszczeniami nie widziałam drzwi. Meble w salonie-pokoju chyba troszke stylizowane,ozdobne,na pewno nie proste segmenty,ozdobna ława z jasnego drzewa,w kształcie elipsy na ozdobnych nogach. W kuchni zobaczyłam kobiete w załbie:sredniego wzrostu,szczupłą, ciemne krótkie włosy,zachodzace na szyje ale nie niżej.Gdy stała przodem do zlewu,to po lewej stronie miała okno.[ Obrazy w wizji czasem sa jak negatyw zdjęcia więc moze sie okazać,że wszystko to było po prawej stronie.] Z okien salonu było widac zieleń trawy,chyba to był ogród,a za nim publiczna droga i wjazd na posesje,bo wydawało mi sie ze jest to dom jednorodzinny. &lt;br /&gt;Czasem obrazy nakładaja sie z dwóch domów np wasz lub twoich czy jego rodziców,więc nie wiem czy to co zobaczyłam to był akurat wasz dom a nie waszych rodziców czy rodzeństwa? &lt;br /&gt;Nastepna scena,pogrzeb. &lt;br /&gt;Znów ta sama kobieta,teraz widze jej twarz.Wygląda na 30- 35 lat [smutna zapłakana wiec cięzko jest okreslić wiek] obok niej chłopiec jasne włosy 8-14 lat,obok nich Robert,obejmuje ją,a drugi Robert leży w trumnie. &lt;br /&gt;Nastepna scena.Wypadek &lt;br /&gt;Ciemne samochód,rozwalony z przody,tak jak by przodem w cos uderzył? Widze tez jasne auto,ono chyba było sprawcą wypadku... nie jest rozbite. Tak jak by zajechało drogę,wyskoczyło znienacka niespodziewanie...? i to ciemne auto [albo była noc i to auto wygladało na ciemne] musiało ucikac i doszło do wypadku. To jasne auto to chyba jakis starszy model samochodu cos jak stare audi 80,albo 100? &lt;br /&gt;Widziałam Roberta leżącego na kierownicy i wydaje mi sie ze smierc nastapiła jeszcze na miejscu zdarzenia. &lt;br /&gt;Nastepna scena. &lt;br /&gt;Zadałam pytanie co lubił robić za życia,czym sie zajmował,czy cos go fascynowało? &lt;br /&gt;Zobaczyłam zamek,jakieś wzgórze,wiec może lubił wycieczki,albo fotografował zabytki...? &lt;br /&gt;Zapytałam czy ma dla Ciebie,jakiś przekaz? &lt;br /&gt;Odpowiedział,że uczestniczy w codziennym waszym życiu,ale Wy go nie widzicie. Masz z nim rozmawiac i mówić mu o wszystkim tak jak by zył. &lt;br /&gt;Masz uważac na leki!! &lt;br /&gt;Nastepnie zobaczyłam gruba książkę,różę [chyba zaschnieta?] i cyfry 37. &lt;br /&gt;Nie wiem co to może oznaczać? &lt;br /&gt;Może kiedys od niego cos takiego dostałaś? moze cyfra 37 jest strona z ksiazki w której jest róza,albo na okładce jest róża i na tej stronie jest dla Ciebie przekaz? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czarna,nie wiem czy był to Robert,bo nigdy tego nie wiem do puki proszacy o kontak mi tego nie potwierdzi. Widziałam dwóch mężczyzn i nie wiem czy wybrała własnie Roberta? &lt;br /&gt;Czekam na odpowiedz i mam nadzieję,że wybrałam własciwa osobę. &lt;br /&gt;Pozdrawiam &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 8:36 am &lt;br /&gt;Temat: dziękuję Cytuj wiadomość &lt;br /&gt;witam cie serdcznie &lt;br /&gt;o Boże o Boże..... &lt;/span&gt;Ewo ty chyba spotkałaś się z moim Robertem opis jego wygładu się zgadza.z tym domem troszkę nie wiem o co chodziło, długo myślałam i nie mogłam sobie skojarzyć gdzie by to było. kobieta i zlew-to nasza kuchnia -okno po lewej stronie i ja przy nim, zawsze miałam ładnie króciutko prawie na jeżyka śćięte włosy ale od tego momentu nie byłam jeszce u fryzjera i dlatego tak bezsensownie wyglądam. &lt;br /&gt;a ta scena z pogrzebu to poprostu mnie zaszokowało czytałam i płakałam tak mocno płakałam aż prawie wyłam to byłam ja z naszym synem (to niesamowite on jest blondynkiem po Robercie ) i on mój najdroższy mnie obejmował a ja tego wogóle nie czułam ( chociaż prawie nic nie pamiętam z tych dni bo miałam bardzo silne leki) &lt;br /&gt;ewuniu - ta scena z wypadku to niestety nie do końca się zgadza-było to zderzenie czołowe i wiem że Robert odszedł na miejscu.ale samochody się nie zgadzają. &lt;br /&gt;(pisząc to tak mi strasznie trzęsą się ręce i jest mi tak bardzo ale to bardzo przykro i znowu będę chyba płakać) &lt;br /&gt;jak napisałaś mi że Robert jest przez cały czas wsród nas, a ja nie mogę go zobaczyć, dotknąć to jest najokropniejsza rzecz że on jest tak blisko mnie , może teraz siedzi koło mnie i mnie przytula a ja na to wcale nie reaguję bo GO NIEWIDZĘ! &lt;br /&gt;ewo czy to dobrze jest jest z nami w codziennym życiu? to znaczy ze tak do końca naprawdę nie odszedł? czy w tym momncie jemu jest źle? &lt;br /&gt;zaczęłam nawet tak trochę jemu opowiadać rzeczy co mi się w ciągu dnia przydarzyło-zawsze tak było kiedy już po pracy się spotykaliśmy to Robert zawsze się mnie pytał -słońce jak ci minął dzionek , ja opowiadałam co u mnie się działo w pracy i on mi zdawał relację co u niego. &lt;br /&gt;nie umię się do końca skupić i nie wiem co ozaczało by :kisiążka , róża i liczba 37? &lt;br /&gt;długo myslałam ale nic mi nie przychodzi mi do głowy. &lt;br /&gt;Ewuniu zrobiłaś mi ogromną radość -jak będziesz miała jakieś znaki od Roberta to pisz mi wszystko bardzo cię o to proszę tak bardzo potrzebuję jego kontaktu, wiadomości do niego ( co prawda przez kolejne dni chodziłam taka struta płakałam , myslałam , wspominałm, ale wiem że jednk gdzieś jest .........&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Imię: Ewa&lt;br /&gt;Nazwisko: Fortuna&lt;br /&gt;Skąd: Kraków&lt;br /&gt;Wysłany: Sob Maj 16, 2009 9:40 am&lt;br /&gt;Temat postu&lt;/span&gt;: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czarna cięszę się,że wybrałam jednak prawidłowego mężczyzne. &lt;br /&gt;Słuchaj,to że auta wyglądały troszke inaczej,to nie jest istotne,bo zawsze w wizji tak jest,że wiele szczegółów sie nie zgadza,a czemu one nam sie pokazuje tego nie wiem? &lt;br /&gt;Czarna wiem,że to musi byc dla ciebie straszne cierpienie  Nie powiem,że Cie rozumie,bo nie straciłam nikogo bliskiego,ale sama myśl utraty męża czy dziecka juz mnie poraża! &lt;br /&gt;Robert jest przy Tobie,jest szczęśliwy i chce uczestniczyc w Waszym dniu codziennym. &lt;br /&gt;Nie oznacza to,że gdy jest tu na Ziemi,to nie jest tam w Niebie. zmarli moga byc wszędzie. &lt;br /&gt;Bardzo często zmarli zostaja potem naszymi opiekunami,przewodnikami i moze Robert tez tak zrobił. Moze nie pozostanie na zawsze,moze za pare miesiecy odejdzie,tego nie wiem,wiec ciesz sie jego obecnością,rozmawiaj z nim tak jak by był,bo jest.  &lt;br /&gt;Ja nie wiedziałam,ze prowadziliście takie codzienne rozmowy,a jednak miały miejsce i widocznie Robertowi tego brakuje. &lt;br /&gt;Kiedys oglądałam program w TV o smierci,o stracie kogos bliskiego. &lt;br /&gt;Pewna kobieta straciła męża iiles lat temu i przez te wszystkie lata wmawiała sobie ,że on jest za granicą,ze wyjechał. &lt;br /&gt;Psycholog jej powiedziała,ze zle robi,ze zyje złudzeniami i nigdy nie rozpocznie normalnego zycia. &lt;br /&gt;Kobieta jednak sie upierała,ze ona chce tak dalej mysleć,że chce dlaej tak zyć,bo jest jej łatwiej. &lt;br /&gt;Ja bym zrobiła tak samo. Wolała bym sobie wmawiać,że mąż wyjechał,niz rozpaczac codziennie,że go nie ma bo zmarł. &lt;br /&gt;Za jakis czas ból sie zmniejszy i moze ta kobieta zmieni swoje myslenie,pogodzi sie ze stratą,ale teraz woli myslec że on zyje bo w tedy nie czuje tego rozdzierajacego bólu w piersiach. &lt;br /&gt;Wiem,ze chciała byś sie do Roberta,przytulić,dotknąc go [on to robi &lt;br /&gt; ] ale jest to nie mozliwe. Może jednak łatwiej będzie ci sie zyło z myslą,że on jest obok,ZE JEST,a ty go tylko nie widzisz. &lt;br /&gt;Staraj sie robic wszystko tak jak dawniej,tak jak by był,a może kiedys gdy bedziesz juz na tyle silna,zeby go pożegnać. &lt;br /&gt;Czarna rób tak,żeby Tobie było łatwiej. Nie oglądaj sie na ludzi,nie zastanawiaj jak bedziesz oceniana czy nie uznaja Cie za wariatkę,że rozmawiasz z Robertem. Nie musisz nikomu o tym mówic ,a swoje rób. &lt;br /&gt;Trzymaj sie. kiedys znów zaświeci dla ciebie słońce.&lt;br /&gt;_&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-260187106829962680?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/260187106829962680/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/czumu-musia-zginac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/260187106829962680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/260187106829962680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/czumu-musia-zginac.html' title='Czemu musiał zginąć?'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-6057014244991736871</id><published>2009-06-29T12:06:00.000-07:00</published><updated>2009-06-29T13:37:25.947-07:00</updated><title type='text'>Czy ktoś zna tego zmarłego?</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Czw Lut 12, 2009 3:03 pm&lt;br /&gt;Temat postu: Czy ktoś znał tego zmarłego?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam. &lt;br /&gt;Zostałam poproszona o odzyskanie pewnej osoby, jednak żaden szczegół sie nie zgadza  Juz raz tak miałam i przy ponownej próbie udało mi się.Tym razem tez spróbuje drugi raz,ale w miedzy czasie może ktos rozpozna zmarłego,bo najprawdopodobniej przyszedł ktoś inny? Może czytają nas osoby które sie nie udzielają na forum,a wychwyca podobieństwo? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Temat: Tato &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tato pokazł mi sie jako starszy mężczyzna. Nie wyskok wzrost +- 165-170,krótkie siwe włosy,koszula w jakies wzory,ciemne spodnie,albo brazowe,albo ciemna zieleń. &lt;br /&gt;Jednak po chwili zmienił sie w młodego mężczyzne po 35 roku życia.Szczupłej budowy,ciemne włosy ponad 170. Gdy zapytałam o jego żone,zobaczyłam kobiete w wieku 30 lat,szczupłą za jasnymi włosami. [nie wiem czy Pana mama życie czy nie?] &lt;br /&gt;Obok taty pojawiła sie młoda kobieta,a właściwei panienka o imieniu chyba Basia,Kasia? Był to ktoś z rodziny,który chyba dawno temu umarł.Wydawało mi sie,że ta dziewczyna powiedziała,że jest ciocią Pana taty? Może Pan wie czy w młodym wieku umarła jakas dziewczyna? &lt;br /&gt;Szłam z tata i ta dziewczyną jakąś boczna ulicą.Po jednej i po drugiej stronie ulicy był wąski chodnik i wysokie drzewa.Tworzyło to jak by alejke.Po prwaej stronie od ulicy stały szeregowe zabudowania,domy ale nie bloki. Nie wiem czy Pana tato tam mieszkał,czy Pan tam mieszka,czy może ktoś inny z rodziny? Weszliśmy do środka. &lt;br /&gt;Nie wielki pokój wersalka,dwa fotele,w jasnym chyba zielonkawym kolorze,na ławie koronkowa biała serwetka nie przykrywajaca całej ławy i ze sztucznego materiału. &lt;br /&gt;[opisuje takie szczegóły,zeby Pan mógł zorientować sie lepiej czy na pewno to przyszedł Pana tato]. &lt;br /&gt;Po chwili zobaczyłam fragment innego pokoju,tak jak by to był zupełnie inny dom. Ciemny,polakierowany ostro wykończony stół na wąskich nogach. Tata leżący na ziemi lekko na prawym boku i chyba bardziej po prawej stronie rana na głowie. [często jest tak,że obrazy widze jak negatyw klisz,wiec moze sie okazać,że lezał na lewym boku,ale to nie jest takie ważne. &lt;br /&gt;Wydawało mi sie,że samo to uderzenie nie spowodowało śmierci,bo zobaczyłam serce,żyły,wiec chyba cos z krążeniem,miałam tez problem z oddychaniem i silny ból żołądka. Czy tato nie cierpiał na te dolegliwości? Tato chyba poruszał sie drobnymi kroczkami jako starsza osoba,bo takiego go zobaczyłam jak juz ode mnie odchodził. &lt;br /&gt;Zobaczyłam tez ciemny chyba nawet czarny mundur,pociągi,stacje kolejową.Nie wiem czy Panu to cos mówi. Pokazał mi sie tez stary rower,taki z lat 1970-80 nie wiem czy tato lubił jeżdzić na rowerze? &lt;br /&gt;Zobaczyłam też chłopca w wieku 8-10 lat.Jasne włosy ale nie blondyn.Była wojna. Jakis Niemiec wyśmiewał sie z tego chłopca,chciał go kopnąć dla zabawy,chłopiec uciekł do swojego domu. Jedno piętrowy dom,nie murowany,dwa okna od frontu i w środkowej części domu wejście. Przed domem kobieta lat 30 i do niej uciekł chłopiec. &lt;br /&gt;Ona jakos dziwnie tego Niemca sie nie bała,nawet chyba pogroziła mu,bo wiedzała,ze nic jej nie grozi. &lt;br /&gt;Potem znów obraz przeskoczył. &lt;br /&gt;Tata leżał na ziemi,przy nim lekarz a nad tata stał postawny mężczyzna,ciemne włosy wiek 40-45 lat +- 175-180 i koło niego kobieta dużo niższa,o jasnych włosach,ale nie jasny blond, chyba lekko pofalowanych,albo jakos tak zaczesnych,sięgały do szyi. Kobieta wiek 36-43 wzros t+- 165 waga 60 kg. &lt;br /&gt;Tato zapytał się &lt;br /&gt;-Gdzie jest moja babcia Krysia? &lt;br /&gt;Nie wiem czy miał kiedys taka babcie o takim imieniu,albo podobnie brzmiącym? &lt;br /&gt;Powiedziałam tacie,że Pan ma wyrzuty sumienia,ale tato powiedział,że to był jego czas,ze musiał juz odejść. &lt;br /&gt;Zobaczyłam na koniec duży obraz Jezusa to było cos podobnego i w grubej jasnej drewnianej ramie. nie wiem czy ten obraz cos Panu mówi? &lt;br /&gt;http://opole.kik.opoka.org.pl/czerwiec08/jezus-9.jpg &lt;br /&gt;To tyle z mojej strony. &lt;br /&gt;Serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję,ze pomogłam. &lt;br /&gt;Ewa Fortuna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dołączył: 18 Mar 2007&lt;br /&gt;Posty: 67&lt;br /&gt;Skąd: Sosnowiec&lt;br /&gt;Wysłany: Pią Lut 13, 2009 9:35 am&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewa.. nie wiem na ile to zbieg okolicznosci, ale historia od razu nasunela mi obraz moich dziadków. Co dziwne opis mieszkania do którego trafiliscie sie pokrywa, z wygladem mieszkania dziadków a sciana w sciane mieszkanie obok- mieszkali ze swoją córką, siostra mojej mamy. Dolegliwości mezczyny w czasie umierania pokrwaja sie z chorobami dziadka, wyglad tez by sie zgadzał - a kraciasta koszule pamietam juz jak dziadek chory nie wychodził z domu. Obraz który wkleiłas tez znam, bo identyczny wisial w domu u drugich moich dziadków. A słowa mezczyzny w szpitalu - pamietam mama mi opowiadala jak dziadek juz lezał w szpitalu ze wodzil oczami po scianie jakby coś widział, ale nie przyznał sie. A czesto pytał o zmarłą długo przed nim żoną- moja babcię - Marysię. I zawsze o niej mówił moja Marysia. &lt;br /&gt;Zaskakujaca ilosc szczegółów sie pokrywa, lacznie z kolorem mebli, ławą i serwetkami które robiła moja babcia. I drobnymi krokami dziadka, z trudnem poruszał sie po mieszkaniu przez kilka lat. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mysle ze tak jeśli moj dziadek potrzebował odzyskania, to mozliwe. Był bardzo zamknieta w sobie osobą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-6057014244991736871?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/6057014244991736871/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/czy-ktos-zna-tego-zmarego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/6057014244991736871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/6057014244991736871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/czy-ktos-zna-tego-zmarego.html' title='Czy ktoś zna tego zmarłego?'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-9094958758391210624</id><published>2009-06-29T11:56:00.000-07:00</published><updated>2011-02-19T08:32:04.133-08:00</updated><title type='text'>Kasiu dla czego nas zostawiłaś?</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wysłany: Pią Lut 15, 2008  Temat postu: Prośba o kontakt z moją zmarłą żoną&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ponad miesiąc temu zmarła moja ukochana żona Kasia. Od tego czasu próbuję osiągnąć oobe, ale na razie bez skutku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasze poznanie 5 lat temu to byl powrot starych, dobrych przyjaciol. Ta wiez, ktora istniala od samego poczatku caly czas jest we mnie.&lt;br /&gt;Wiem, ze nasza podroz, nasza milosc i doswiadczenia beda trwaly dalej, na innych juz poziomach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kasia sni mi sie codziennie, ale mam ten problem, ze malo pamietam z tych snow. Nie pamietam jej odpowiedzi. Moze ma to zwiazek z tym, ze nasze dzieci spia ze mna, w nocy mocno przytulaja sie do mnie. Maly synek czesto potrzebuje zmiany pieluchy czy pelnej butelki do picia. Ja wtedy wyrywam sie szybko ze snu i przez to nie potrafie ich dobrze zapamietac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuje, ze cos sie jeszcze wydarzy, cos co bedzie mialo zwiazek z nami. Nie wiem co, czas pokaze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chce jej sciagac tutaj z powrotem. Chce, zeby dalej sie rozwijala i szla w strone swiatla. Ale chce jej towarzyszyc i wzrastac razem z nia.&lt;br /&gt;Wiele osob mowilo nam, ze jestesmy jak jedna dusza. Ze to sie widzi i czuje.&lt;br /&gt;Naprawde z nikim wczesniej nie zaznalem takiej symbiozy.&lt;br /&gt;Dlatego moje pragnienia oobe to nie tylko chec ukojenia smutku, ale mocna potrzeba bycia razem. Na zawsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Codziennie slucham nagrania hemi-sync z plyty Transcendence. Odczuwam wiele roznych stanow. Pojawiaja sie odczucia przechodzacych fal przez cale cialo. Zapadam sie w sobie. Splywa czesto na mnie swiatlo, pojawiaja sie mocne wibracje. Ale mam wrazenie, ze jest cos co mi jeszcze przeszkadza w wyjsciu. Nie wiem co.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;br /&gt;Krzysztof&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontakt z Kasią.&lt;br /&gt;Fragmenty korespondencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam Pani Ewo, wiem, ze duzo osob prosi Pania o pomoc w nawiazaniu kontaktu ze zmarlymi. Osmielilem sie do Pani napisac, poniewaz mnie samemu nie udaje sie jeszcze nawiazac kontaktu z moja zona Kasia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Wysłana :: Wiadomość&lt;br /&gt;Od: ewa.fortuna1&lt;br /&gt;Do: horneusz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Witam Panie Krzysztofie.&lt;br /&gt;Opisze szybko co widziałam,póki mam te obrazy w głowie.&lt;br /&gt;Co bylo prawdą, a co fikcją oceni Pan sam.&lt;br /&gt;Od paru dni są u nas straszne wiatry i troche negatywnie taka aura na mnie wpływa,wiec nie wiem jak mi poszło?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zobaczyłam Kasie przed szpitalem. Szary budynek,z paroma stopniami. Była w koszuli,ciemne włosy do ramion. [zmarły czasem ukazuje nam sie trochę inaczej niz wygladał za życia]. W lewej ręce miała welfron.&lt;br /&gt;Nie chciałam z na rozmawiac w takim miejscu i poprosiłam Kasie żeby zaprowadziła mnie w bardziej przyjemne miejsce.&lt;br /&gt;Nagle koszula Kasi znikła. Ubrana ona była w dzinsy i sweterek w jasnym kolorze. Szczupłej budowy ciała,długie ciemne włosy do ramion. była chyba mojego wzrostu czyli +- 165 i 53-58 kg waga.&lt;br /&gt;Znalazłysmy sie przed blokiem w szarym kolorze. Wasze mieszkanie było na pietrze I może II. W pokoju stała ława,dwa fotele,chyba jakis mebel [cos jak segment] na przeciwko ławy i dziecinne łózeczko,takie głębokie ze szczebelkami lub siatka,żeby maluch nie wyleciał.&lt;br /&gt;W łóżeczku bylo dziecko,mialo może z rok? Płci nie rozpoznałam. Mialo jasne króciutkie włoski i miałam wrazenie,że jeszcze nie umie samodzielnie chodzić. Obok łóżeczka stala dziewczyna miała nie wiecej jak 4 lataka. [ciężko mi sie okresla wiek dzieci,bo moje juz sa dorosłe i zapomniałam jak wyglada dziecko 2 czy 4 letnie]&lt;br /&gt;Zobaczyłam w tym pokoju tez mężczyzne szczupłej budowy ciała,wzrost +- 178 ciemne włosy.&lt;br /&gt;Zapytałam Kasie na co umarła?,zobaczyłam problem z narządami kobiecymi.&lt;br /&gt;Zapytałam czemu odeszła?&lt;br /&gt;-Powiedziała,ze ona miała tylko tyle żyć,ponieważ w tym wcieleniu,Ty sam musisz pełnic obowązki matki i ojca takie jest twoje zadanie na to wcielenie.&lt;br /&gt;Powiedziała cos o tęgawej kobiecie,wiek chyba 50 lat ,moze 60?,że ma,albo miała problem z płucami. Nie wiem czy ta osoba żyje czy ktoś umarł z twojej rodziny chory na płuca ?&lt;br /&gt;Zapytałam o jakis obraz z Waszego życia.&lt;br /&gt;Zobaczyłam Kasie w ciązowej sukience,ty pchałes wózek ze starszym dzieckiem i pojawił mi sie obraz dużej kolorowej gumowej dmuchanej piłki. Taka piłka gra sie na plaży.&lt;br /&gt;Zapytałam czy wie,ze umarła?&lt;br /&gt;- Odpowiedziała,ze tak ale ona was odwiedza,bawi sie z dziecimi i dzieci ja widzą,szczególnie to mniejsze dziecko.&lt;br /&gt;Do ciebie przychodzi w snach. Powiedziała,ze to nie sa sny,że nam ludziom tak sie tylko wydaje,ze my spimy,ale nasze dusze wędruja i spotykają sie z innymi duszami osób żyjących i nie żyjących,ze słowo sen to jest abstrakcja.&lt;br /&gt;Powiedziałam,że bardzo ja kochasz i prosiłeś mnie o przekazanie tych słów.&lt;br /&gt;-Powiedziała,ze nie musze jej tego przekazywać,bo ona to wie i czuje. Ona czuje każda Twoja emocje. Powiedziała,ze kocha cie jeszcze bardziej niż za zycia,bo widzi jakim wspaniałym jesteś ojcem.&lt;br /&gt;Zapytałam,czy bedzie zła jak bys kiedys zwiazał sie z inna kobieta?&lt;br /&gt;Powiedziała,ze nie ale MUSI byc ona dobra dla waszych dzieci!&lt;br /&gt;I wtedy zobaczyłam date 2009. Nie wiem co oznaczała,ale odebrałam to tak,jak by nowa kobieta miała sie pojawic w Twoim życiu własnie w tym [2009 roku].&lt;br /&gt;Powiedziała tez cos o kwiatach;albo musisz sie nimi lepiej opiekować,albo ona nimi sie opiekuję? hmm tego nie zrozumiałam.&lt;br /&gt;Zaprowadziłam ja na wszelki wypadek do focusa,ale ona sie śmiała,bo z tamtąd do mnie przyszła. Powiedziała,ze możemy to potraktować jako spacer.&lt;br /&gt;Zapytałam o jakis obraz do weryfikacji,że nasz kontakt odbył sie na prawde.&lt;br /&gt;Zobaczyłam dziecinne chyba drewniane saneczki z opieradłem i małe&lt;br /&gt;dziecięce rekawiczki w jasnym kolorze. Kasia powiedziała,ze nie potrzebnie pytam się o obraz do weryfikacji,bo Krzysztof ci to potwierdzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krzysztofie,jezeli cos mi poszlo nie tak,to wybacz. &lt;br /&gt;Wiem jaki to bylo dla Ciebie ważne i dla tego obawiam sie każdego takiego kontaktu.&lt;br /&gt;Przepraszam za chaotyczny tekst,ale przez te wichury co chwile nie mam pradu wiec wysyłam szybko puki mi nie zgaśnie komputer.&lt;br /&gt;Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.&lt;br /&gt;Ewa Fortuna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Odpowiedz Krzysztofa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Ewo, jestem w szoku. Chyba wszystko sie zgadza. Mieszkamy w bloku na drugim pietrze. Te male dziecko z jasnymi wloskami to nasz synek, a obok stala coreczka.&lt;br /&gt;Kasia mi sie sni codziennie i w tych snach ona wlasnie jest w szpitalu i leczy sie dalej. ......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem kto to jest ta Pani, mysle o mamie Kasi lub o mojej mamie. Na razie nie maja problemow z plucami. Przynajmniej ja nic nie wiem. Kasia umarla na raka, ale to byl rak piersi. Chociaz jeden lekarz powiedzial, ze to nie zaczelo sie od piersi tylko od dolnych narzadow.&lt;br /&gt;Kasia wygladala tak:&lt;br /&gt;http://www.pomozkasi.pl/&lt;br /&gt;Rzeczywiscie nie potrzeba weryfikacji bo to sie wszystko zgadza.......]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam i cieszę się ,że mogła pomóc.&lt;br /&gt;Panie Krzysztofie,czy mogę nasza korespondencje skopiowac a forum?&lt;br /&gt;Zawsze takie trafne kontakty daja nadzieje dla osób które próbują same coś zrobić.&lt;br /&gt;Mam jeszcze jedno pytanie,czy wystrój pokoju, gumowa piłka,saneczki,mówią cos Panu? Pytam tak sama dla siebie,zeby wiedzieć co trafiłam a gdzie popełniłam błąd?&lt;br /&gt;Czekam na odpowiedz i serdecznie pozdrawiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Ewo, Pani wizja jakby pasuje mi do naszego mieszkania z przed kilku miesiecy.&lt;br /&gt;Fotel mamy jeden, lozeczko stalo przez jakis czas w duzym pokoju, bo ten pokoj pasuje mi do Pani wizji. Kiedys mielismy dwa fotele. Wiec odnosze wrazenie, ze te rzeczy jakby sa pomieszane, z roznych okresow.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do pilki to mielismy taka. Ale dla mnie to nie byl jakis wazny przedmiot, zeby go szczegolnie zapamietac. Tak samo rekawiczki. Czy one byly zolte czy rozowe?&lt;br /&gt;Co do kwiatow, to zawsze mielismy problem, zeby je utrzymac przy zyciu, po prostu zapominalismy o nich. W tej chwili ich nie ma. Sanki tez mamy takie jak w wizji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale mam uczucie, ze widziala Pani wlasnie Kasie, a nie jakas inna kobiete.&lt;br /&gt;Dziekuje Pani Ewo za wszystko, bardzo mi Pani pomogla. &lt;br /&gt;Krzysztof.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kasia w mojej wizji bardziej przypominała Kasie z pierwszego zdjecia.Widziałam ja w ciemnych aż prawie czarnych włosach. ......]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-9094958758391210624?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/9094958758391210624/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/kasiu-dla-czego-nas-zostawias.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/9094958758391210624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/9094958758391210624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/kasiu-dla-czego-nas-zostawias.html' title='Kasiu dla czego nas zostawiłaś?'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-2366487425812668680</id><published>2009-06-29T11:43:00.000-07:00</published><updated>2009-06-29T13:37:25.954-07:00</updated><title type='text'>Mój synek Dorian.</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dołączył: 14 Lis 2006&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Sob Lis 18, 2006 1:06 pm&lt;br /&gt;Temat postu: Nawiązanie kontaktu z Dorianem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam  Wszystkich. &lt;br /&gt;Mama pewnego nie żyjącego chłopca poprosiła mnie,czy mogła bym nawiązac kontakt z jej synem Dorianem.Umieszczam kopie naszej korespondencji &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Wczoraj, godz. 12:25 pm &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam serdecznie.. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Opisze Panstwu WSZYSTKO co widzialam ile jest w tym prawdy ile fantazji,które z niezrozumiałych względów pokazuja sie przed oczami,tego nie wiem ? Ocenicie Panistwo to sami.Nie bede starala sie budowac pieknych zdan,bo chce najbardziej wiarygodnie i szybko przedstawic to co zobaczylam.) &lt;br /&gt;Osoba zmarła przychodzi do nas nie koniecznie w takiej postaci jaka była za życia.Ona wybiera sobie najodpowiedniejszą dla niej postac,wiek i wyglad.Bardzo czesto osoby starsze pokazuja sie jako osoby kolo 30 tki,ladne,mlode.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;DORIAN ; wiek +- 20-25 lat,dosyc dobrze zbudowany,jasne wlosy albo krótko z cięte, prawie ich nie widzialm.Ubrany w jasny [kremowy,bezowy] podkoszulek i w bardzo podobnym koloze spodnie,szerokie sportowe..nie dzinsy.waga o kolo 70-85 kg.Gdzies caly czas mi chdzi po glowie ze cos cwiczyl. Ale tak jak mowie,moze jego marzeniem bylo tak wygladac i taki sie pojawil.wzrost +-180.Jeszcze nawet nie zdążylam zapytac jak umarł i zobaczylam ze z jego smiercia jest powiazany jakis samochód...zobaczylam ciemne rozbite auto,albo to byla noc i nie widzialam dobrze koloru.Potem nagle Dorian zaprowadzil mnie na prywatna posesje.Powiedzial,ze tu chce z Wami porozmawiac.Byl to jednorodzinny dom,raczej szeroki parterowy,przed domem widzialam ciemne auto [nie wiem czy ono nie mialo cos wsoplnego z wypadkiem].Jest lato,sloneczny piekny dzien.Jestem z Dorianem w ogrodzie.Emanuje od niego spokuj,radosc.JEST SZCZĘSLIWY.Po lewej stonie jak stanęlam twarza do frontowych drzwi byl w ogrodzie stolik pod parasolem i dwie laweczki.[Nie wiem czy ten dom to jest wasz? jezeli nie,to przypomnijcie sobie kto moze taki dom miec,rodzina,znajomi,koledzy Doriana?]Z tego domu wyszla Pani,mąż córka i syn. &lt;br /&gt;Pani w wizji mialam kolo czterdziestki, 35-40 sredniej budowy ciala .Maz tez podobny wiek ale raczej troche starszy,szczuply ciemne wlosy,pani mu siega do ramienia.Corka chyba 15-18 lat,ciemne wlosy,syn 7-11 i maly czarny piesek,albo ciemno brązowy.Pani ma chyba dwa kolory wlosów na glowie.Usiedlismy po tym parasolem w ogrodzie.Pani po lewej stronie Doriana,mąż po prawej.Pani caly czas obejmowala go ramieniem.Wszyscy byliscie szczesliwi.Atmosfera byla super.Zapytałam syna czy ma jakies przeslanie dla Pani.Pojawil mi sie obraz cmentarza.Pani nad grobem i nad Pania ciemne,gęste chmury.Dorian jest nad Pania i strasznie sie denerwuje,ze Pania nie widz.Te chmury,to jet Pani rozpacz!On nie moze sie przez nia do Pani przedostac.Jak jest Pani po za cmentarzem,to on Pania widzi bardzo dobrze.On jest bardzo czesto kolo was,ale najwiecej kolo Pani.Czasem dla zartów cos zrzucii lub schowa i cieszy sie jak Pani mysli,ze zrobila to sama,albo którys z domowników.To on psoci.Zobaczylam przestronna duzą kuchnie,z duzym blatem pod oknem.Pania w tej kuchni i Doriana jak chodzi za Pania,ale Pani go nie widzi.Zapytalam sie co lubil l robic za życia,lub co bylo jego marzeniem i nie mógł tego zrealizowac.Zobaczylam globus i pociag.Nie wiem czy podrózowal,czy to go pasjonowalo,ale powedzial mi,ze teraz nic juz go nie ogranicza i jak tylko pomysli o jakims miejscu to juz tam jest.Zapytalam jeszcze o jakies potwierdzenie,ze nawiazalam z nim kontakt.Zobaczylam obraz albo zdjecie plynącej rzeki w jakims wąwozie w górach,obraz pokazany byl z lotu ptaka.Zapytalam czy chcial by cos przekazac tacie? &lt;br /&gt;Pojawil mi sie obraz,stawu,jeziora,jakijs wody?.Nie wiem czy Pan wędkuje,czy lubi Pan wode?Nie wie tego.Taki obraz zobaczylam. &lt;br /&gt;Zadałam mu pytanie czy wie ze umarł? Odpowiedzial,ze wie,bo widzial siebie z góry.Powiedział,,że czekal na mnie,wiedzial,ze sie pojawie. &lt;br /&gt;Zadziwiło mie na samym poczatku seansu to,ze jeszcze dobrze nie zaczełam nawiazywac z nim kontaktu,A ON JUŻ TAM BYŁ !Faktycznie jak by na mnie czekal.Pierwszy raz takie cos mi sie zdazło.!. &lt;br /&gt;Powiedzialm mu,ze czesto ludzie którzy gina tragicznie,o tym nie wiedza i na wszelki wypadek,zaprowadze go do Focusa ...roześmial sie i powiedzial;&lt;br /&gt;  -Nie trzeba. W tym momencie  przylecialo jego dwóch przewodników i go zabrali.On przyszedł do mnie juz z TAMTEJ strony.On jest juz w niebie. &lt;br /&gt;Jest szczęsliwy,wesoly,powiedzial,ze U NIEGO JEST CAŁY CZAS CIEPLO,świeci slonce i jest super.&lt;br /&gt;Odnioslam wrazenie,ze nie lubial zimna jak by na ziemi i dla tego pojawil sie letnio ubrany i w piękny upalny letni dzien. &lt;br /&gt;DORIAN JEST SZCZĘŚLIWY.Musi Pani w to uwierzyc!&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Drodzy Państwo,nie wiem czy to co widzialam jest prawdą? Czasem mam lepsze trafienia,czasem gorsze.Mam jednak nadzieje,ze potwierdzi sie cos kolwiek,co ukoi chociaz troszke Wasz ból po stracie syna.Jego nie ma na ziemi,ale on żyje.On żyje w innym wymiarze.To jest tak,jak by byl innym domu,a do którego NARAZIE Państwo nie mozecie wesjc.Prosze ze synem rozmawiac,bo on jest kolo was i to slyszy,ale prosze nie rozpaczac[jezeli jest to mozliwe],bo jemu jest wtedy strasznie smutno,a nie chce Pani zasmucac syna.prawda? &lt;br /&gt;Czekam niecierpliwie na odpowiedz i jezeli zawiodłam Państwa oczekiwania,to bardzo mi przykro.Starałam sie to zrobic tak jak potrafie najlepiej.Pozdrawiam serdecznie Ewa Fortuna. . &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Potwierdzenie od mamy Doriana: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od: IWONA &lt;br /&gt;Do: ewa.fortuna1 &lt;br /&gt;Wysłany: Wczoraj, godz. 9:08 pm &lt;br /&gt;Temat: Re: mama Doriana Cytuj wiadomość &lt;/span&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Zgadza się w prawie w 90 %, i tak DORIAN w zeszłym roku jak zginął mniał 20 lat ,zginął w wypadku samochodowym , jechały 4 osoby 3 zginęły jedna żyje to jest siąsiadki syn, wydażyło się to nocą. Co do wyglądy to może DORIAN chciał tak wyglądać jak to opisałaś ,bo w rzeczywistości to szczupły chłopak wzrosty tak 175 waga z 53 kilo. Ubranie się zgadza ,ubierał się w sportowe spodnie szersze nie dżinsy kolor jak opisałaś ,dom prawie się zgadza bo jest parterowy czterorodzinny ale ogrodzony i z ogrodem , zgadza sie pasasol ,stolik i ławki , wiek nas się zgadza tylko syn ADRIAN ma teraz 20 lat bo moze zobaczyłaś chłopca którego wychowujemy jako rodzina zastępcza i on ma 9 lat. Pies też się zgadza . Często rano włącza się sam komputer ,niedawno budze się w nocy a woda jest na całość odkręcona w łazience,to są chyba te jego psoty.Z jego marzeniami to dokładnie nie wiem ,bo się jeszcze uczył ,bardzo dużo przesiadywał przy komputerze i ściągał muzykę, Obraz płynącej rzeki to muszę poszukać zdjęcia bo ADRIAN był na wycieczce na południu Polski i może tam zrobił zdjęcie takiego właśnie obrazu i wydaje mi się ze to jest przesłanie dla ADRIANA od DORKA. Jeżeli chodzi o przesłanie dla taty to mąż mówi że często wraca z pracy to nachodzą go myśli właśnie o wodzie ( wjedzie do kanału z wodą samochodem i wszystko się skończy ) ,myśle że Dorek zna jego myśli, Przyśnił się siostrze i ona go zapytała w tym śnie czy go coś bolało jak był wypadek a DOREK powiedział że zacząl umosić sie do góry w mgle i wtedy musiał siebie widzieć tak jak to powiedział tobie.Nie wiem o jaką osobe chodzi ,która go skrzywdziła. ,A tak na marginesie to przepraszam ,że pisze na ty do ciebie ale tak jakoś lepiej mi się pisze . Prosze do mnie też pisz na ty, Widzisz bardzo dużo informacji się zgadza ,jak to dobrze że Doruś mnie widzi ,ja bardzo często z nim rozmawiat ,tak jakby był tu nadal. przecież on jest i mnie słyszy jak do mniego mówię. Bardzo dziękujemy za pomoc .POZDRAWIAMY CIĘ WSZYSCY.&lt;br /&gt;______&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-2366487425812668680?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/2366487425812668680/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/moj-synek-dorian.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/2366487425812668680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/2366487425812668680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/moj-synek-dorian.html' title='Mój synek Dorian.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-3444175544145239744</id><published>2009-06-29T11:30:00.000-07:00</published><updated>2009-06-29T13:37:25.958-07:00</updated><title type='text'>Sprawa Daniela.</title><content type='html'>&lt;br /&gt;Wysłany: Nie Mar 22, 2009 9:23 pm&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Temat postu: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Sprawa DANIELA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witajcie. Mam 27 lat i mieszkam w Warszawie. Jestem osobą która doświadczała wielokrotnie planu astralnego , "wyjść ",odzyskań, wizji. Nie wychodzę na zawołanie lecz jestem spontanicznie przestrajany na niefizyczny plan. obecnie jednak żyję ziemskim życiem (przynajmniej staram się). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłem zawitać w tym dziale forum , gdyż niedawno 15 marca zginął mój znajomy DANIEL. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oto filmik ku jego pamięci &lt;br /&gt;http://www.youtube.com/watch?v=eoZThWy-DZE&amp;feature=related &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Imię: Ewa&lt;br /&gt;Nazwisko: Fortuna&lt;br /&gt;Skąd: Kraków&lt;br /&gt;Wysłany: Pon Mar 23, 2009 10:51 am&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witaj Osiris555. &lt;br /&gt;Nie zamierzałam nawiązywać kontaktu z Twoim kolegom,po prostu czytałam Twojego posta i poczułam ochotę impuls,ze powinnam to zrobić. &lt;br /&gt;Procedura nawiązywania kontaktu,trwa u mnie długo,około godziny,czasem wiecej,zależy ile info chce wyciągnąć. Dziś [teraz] pojawiło sie to spontanicznie,wiec nie mam pojęcia czy to co zobaczyłam ma sens. &lt;br /&gt;Filmiku nie oglądałam,żeby sie nie sugerować [nie wiem co na nim jest] &lt;br /&gt;Zobaczyłam szczupłego o ciemnych włosach chłopaka,ale nie zawsze zmarli pokazuja nam sie tacy jacy byli za życia. &lt;br /&gt;Lovi miał zapaść,tego jestem pewna,ponieważ czułam silny ból w klatce piersiowej. &lt;br /&gt;Zobaczyłam tatuaż długości +- 10 cm na lewej ręce,powyżej dłoni. Wydawało mi sie że zobaczyłam litery E L. .Był to wyraz chyba 5-6 literowy i wydaje mi sie że pisany dużymi iterami,lub pogrubianymi. W wizjach może nastąpić [i często tak jest ]lustrzane odbicie,efekt negatywu zdjęcia,wiec może sie okazać,że ten napis jest na drugiej rece. &lt;br /&gt;Zobaczyłam tez ulice wyłożona kostką brukową [nie wiem czy to ma jaies znaczenie? &lt;br /&gt;Zobaczyłam dyscoteke,stał Lovi i jeszcze 4 osoby [jego towarzystwo],zobaczyłam go lezącego,lekarz go reanimował,odniosłam wrazenie ze reanimacja odbyła sie jeszcze na dyscotece,bo widzialam stolik,przerażonych młodych ludzi,Lovi wyszedł z ciała i widział to wszystko. &lt;br /&gt;Pojawiły mi sie tez postacie: kobieta blondynka,nie wysoka w załobie,szczupły mezczyzna ciemne włosy,i dziewczynka chyba 6-10 lat. &lt;br /&gt;zobaczyłam tez dziewczyne +- lat 16-18 szczupła,długie proste włosy,szatynka [ nie bląd i nie czarna] Odniosłam wrażenie,że Lovi darzył tą dziewczyne uczuciem. nie wiem czy on miał dziewczyne,czy moze bardzo podobała mu sie jakaś podobna do mojego opisu,a moze miał siostre tak wygladajaca. &lt;br /&gt;Lovi stał w świetle,byl bardzo spokojny i wyciszony,wiedział,ze nie żyje. &lt;br /&gt;Powiedział,ze odchodzi ale wróci. Przez myśl mi przeleciało,ze jego mama zajdzie w ciążę i Lovi inkarnuje sie w cialo tego dziecka,ale ta mys,to był ułamek sekundy wiec nie wiem czy to była prawda. &lt;br /&gt;W ogóle nie wiem czy to co zobaczyłam,bylo prawdą,bo nigdy w ten sposób nie nawiązywałam kontaktu ze zmarłym....aaaa jeszcze mi sie przypomnialo,ze widziałam dom jednorodzinny,moze Lovi tam mieszkał? &lt;br /&gt;To tyle.zobacze teraz filmik. &lt;br /&gt;Pozdrawiam i pisz smiało,nawet jak nic nie trafilam.&lt;br /&gt;_________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TO BYL ON!!!!! Ogladam dalej... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oglądnełam filmik i jestem pewna na 1000% że to był Lovi. Nawet jak by nic innego sie nie zgadzało TO JESTEM TEGO PEWNA!!!! &lt;br /&gt;Poryczałam sie ogladajac ten film,jego zdjecia i jeszcze ta piekna muzyka.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Osiris555&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Dołączył: 22 Mar 2009&lt;br /&gt;Posty: 2&lt;br /&gt;Imię: Osiris&lt;br /&gt;Wysłany: Pon Mar 23, 2009 7:26 pm&lt;br /&gt;Temat postu: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję&lt;/span&gt; Ci Bardzo Ewo! Zgadza się wiele! (Części na razie nie mogę potwierdzić ,ale zrobię wywiad w tym celu z osobami które znają jego podłoże rodzinne) . Zgadza się wygląd , tatuaż na wewnętrznym przedramieniu (Prawej ręki) Z grubym łacińskim stylizowanym napisem "MEMENTO MORI" wyglądał na krótszy niż miał liter. Dyskoteka faktycznie znajduje się przy brukowanej ulicy co jest rzadkością w Warszawie. W mojej ponownej Wizji Lovi był już uświadomiony co do swojej śmierci i faktycznie światło go otulało.... Chcę jeszcze dowiedzieć się co do okoliczności jego śmierci bo nikt o tym nie mówił.... i wtedy napisze o dalszych spójnościach.... Niemniej jestem już spokojny o niego... Dziękuję Ci Ewo! &lt;br /&gt;_________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-3444175544145239744?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/3444175544145239744/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/sprawa-daniela.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/3444175544145239744'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/3444175544145239744'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/sprawa-daniela.html' title='Sprawa Daniela.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-6692162856133505542</id><published>2009-06-29T11:19:00.000-07:00</published><updated>2009-06-29T13:37:25.960-07:00</updated><title type='text'>Opętana czy chora?</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;DAGMARA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Od: basia3311 &lt;br /&gt;Do: ewa.fortuna1 &lt;br /&gt;Wysłany: Wczoraj, godz. 4:02 am &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewuniu moja mama umarła,ale chyba ciągle jest obecna przy mojej córeczce.&lt;br /&gt;Czy moglabys sprawdzic czy moja Mama juz odeszla i czy moja corka bedzie juz miec spokoj z tymi atakami? albo daj mi wskazowke jak mam sama to zrobic bo niestety nie stac mnie na warsztaty i nie mam tez czasu pozdrawiam serdecznie Basia.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Temat: Re: Witaj! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Próbowałam nawiązać kontakt z Dagmarą,ale na ile to było skuteczne,nie wiem. &lt;br /&gt;Widziałam Dagmare w dwóch postaciach. Najpierw przyszła do mnie mała dziewczynka około 5-6 lat. Najpierw zaprowadziła mnie na plac zabaw. Były tam metalowe drabinki,piaskownica,zjezdzalnia i był nie daleko chyba park,albo to wszytko było w jakimś miejscu bardzo zielonym. Towarzyszyła nam cały czas dziewczynka. Wiek 13-15 ciemne włosy,troszkę za uszy. Zpytałam sie kim jest? Odpowiedziała &lt;br /&gt;-Jestem cieniem. &lt;br /&gt;Zapytałam jakiem cieniem? Odpowiedziała &lt;br /&gt;-Cieniem choroby. &lt;br /&gt;Nic z tego nie zrozumiałam,ale za chwile pojawiła sie postać Anioła i zabrała tą dziewczynkę. &lt;br /&gt;Potem ta mała pięcioletnia dziewczynka zaprowadziła mnie do pietrowego budynku,stojacego przy ulicy. Weszłyśmy na pierwsze piętro do drzwi po lewej stronie,następnie do małego pokoju,w którym stał niski pojedynczy tapczanik. Na przeciwko tapczaniku było okno,a po lewej stronie od tapczanu fotel,w ciemnym kolorze. Na łóżku w koszuli siedziała dziwczynka lat 14-16 popielate cinkie proste włosy siegajace trochę za uszy. Uczesane na prawą strone i spięte chyba spinką. Obok tej dziewczynki zauważyłam dwie osoby. Po prawej stronie dziewczyne wiek 16-20 w okularach,jasne włosy chyba lekko pofalowane,a po lewej chłopca o ciemnych włosach wiek 14-17 lat szczupły. Nie wiem kim były te osoby,ale odniosłam wrażenie,że są duchami. Poprosiłam pomocników o pomoc i zabrano te osoby do światła. &lt;br /&gt;Postać Dagmary zaczęła tak jak by świecić intensywnym jasnym światłem.Trwało to parę sekund. &lt;br /&gt;Nagle znalazłam sie w gabinecie lekarskim. Zobaczyłam starszego szpakowatego,z lekką łysinka lekarza, wiek chyba 50-60,niskiego wzrostu. Biurko stało pod oknem,a on siedział odwrócony do okna plecami.Do dwóch okien. Przed nim siedziała kobieta o koło 50 lat,ciemne włosy,chyba farbowane i chyba uczesane tak jak by w potapirowanego koka.,miała makijaż. Lekarz dawał jej recepte. Nie wiem kim ona była i co ta scena miała oznaczać. &lt;br /&gt;Potem znów znalazłam sie w pokoju z Dagmarą. Poprosiłam ją czy chciała by coś przekazać,cos co potwierdzi nawiazanie kontaktu &lt;br /&gt;. Zobaczyłam górala,w stroju góralskim i góry. Koło Dagmary zobaczyłam tez mężczyzne wiek 45- 55 lat,lekko szpakowaty z mała łysinką. &lt;br /&gt;Nie widziałam koło Dagmary żadych innych postać. Nie dowiedziałam sie czemu choruje. &lt;br /&gt;Wydaję mi się ,że Tomasz nie miał prawa sugerować Ci odstawienia lekarstw dla córki. &lt;br /&gt;Lepiej skontaktuj się z lekarzem i posłuchaj jego zaleceń a nie Tomka,który nie ma pojęcia co jest Twojej córce i jak ją leczyć. &lt;br /&gt;Nie napiszę Ci tęż,że będzie jej lepiej,bo nie wiem? Opisałam co widziałam ile jest w tym prawdy,a ile mojej fantazji,tez nie wiem. &lt;br /&gt;Jeżeli cokolwiek by się zgadzało,to znaczy,ze kontak nawiązałam,jeżeli nic sie nie zgodzi,to znaczy,że mi sie nie udało i wszystko co widziałam,to była mija fantazj,tez czasem tak bywa. &lt;br /&gt;Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Od: basia3311 &lt;br /&gt;Wiyaj Ewuniu!&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiec po kolei plac zabaw ktory opisywalas znajduje sie kolo naszego bloku jest tu bardzo duzo zieleni (tak mysle),mieszkanie tez sie zgadza choc nie do konca mieszkamy w bloku ale na 5 pietrze i po prawej stronie ,ale owszem blok znajduje sie przy ulicy:)Pokoj ktory opisujesz pasuje jak ulał do pokoju jaki miala Daga jak byla mala byl taki fotel po lewej stronie,dziewczyna na lozku 14-16 lat to pewnie Damara ma teraz 15 lat,te osoby kolo niej nie kojarze wogole ani tego swiecenia intensywnym swiatlem.Lekarz kojarzy mi sie z tym do ktorego chodzila Dagmara choc juz zmienilam bo nie bylam zadowolona z jego metod leczenia,gabine\t wygladal podobnie a kobieta jak ulal pasuje do mojej Mamy ktora tez chorowala na padaczke.Goral natomiast i gory to pasuje mi do miejsca gdzie Dagmara lubi jezdzic z tesciowa jest tam goralski dom sprowadzony z zakopanego sa gorki a mezczyzna to albo by mogl byc tato dagmary albo tesc tylko tesc jest starszy. &lt;br /&gt;Ewuniu jestem pelna podziwu ... &lt;br /&gt;Ewuniu jak bedziesz miala mozliwosc i chec probuj jeszcze prosze idaj znac moze w koncu czegos sie dowiesz ,pozdrawiam serdecznie Basia&lt;br /&gt;__&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-6692162856133505542?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/6692162856133505542/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/opetana-czy-chora.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/6692162856133505542'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/6692162856133505542'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/opetana-czy-chora.html' title='Opętana czy chora?'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-7063329132908874582</id><published>2009-06-29T10:21:00.000-07:00</published><updated>2009-07-01T01:33:40.805-07:00</updated><title type='text'>Śmierć rodziców.</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: &lt;br /&gt;Temat postu: Proszę o kontakt z rodzicami.&lt;br /&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontakt ze zmarłymi rodzicami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nigdy nie nawiązywałam kontaktu z wiecej jak jednym zmarłym,więc nie wiem czy mi sie uda,ale spróbuje  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witaj&lt;/span&gt;  &lt;br /&gt;Tak ja zawsze rozpoczynam od słów:nie wiem co było prawda a co moją fantazją. &lt;br /&gt;Przyszły dwie osoby: kobieta +- 50 ciemne krótkie włosy nie wysoka moze 160-164 wzrostu,mężczyzna tez byl nie wysoki wiek chyba podobny i albo jasne albo siwawe włosy. &lt;br /&gt;Zmarli róznie nam sie pokazuja więc czasem wygląd może sie nie zgadzać,lub troche różnić. &lt;br /&gt;Mążczyzna był bardzo przyjazny,wesoły,kobieta bardziej powściągliwa. &lt;br /&gt;Zaprowadzili mnie do kuchni.wydawało mi sie ze było to któres piętro ,pierwsze moze drugie i chyba w bloku albo jakiejś kamienicy. Kuchnia nie wielka,pod oknem stół i chyba jakies jasne meble. Ta kobieta usiadła przy stole i raczej nic nie mówiła,a mężczyzna cały czas nad nami skakał,proponował kawkę herbatkę,był bardzo wesoły i szczęśliwy. Kobieta tez była szczęśliwa ale nie okazywała tego,tak jak by wstydziła sie swojego szczęścia. &lt;br /&gt;Oboje byli bardzo w sobie zakochani. On ciągle kłaskał ją po lewej dłoni a ona sie nie sprzeciwiała,ale było jej troche głupio. &lt;br /&gt;Zapytałam czy maja ci cos do przkazania? &lt;br /&gt;Popatrzyli tylko na siebie i kazali powiedzieć cytuje "że jeszcze nigdy nie byli tacy szczęśliwi: &lt;br /&gt;Potem zobaczyłam kobiete chyba 20 to paroletnia,obok niej dziewczynke, 5-8 lat jasne włosy,chyba kucyki,czy warkoczyki? &lt;br /&gt;Potem zobaczyłam noworodka płci chyba męskiej? a to małżeństwo powiedziało,że będzie jeszcze jedno dziecko,chyba znów dziewczynka? &lt;br /&gt;Gdy zapytałam czym sie za zycia zajmowali,co lubili robic &lt;br /&gt;Zobaczyłam sklepowy wózek ,taki na zakupy i nic wiecej. nie mam pojecia co oznaczał? &lt;br /&gt;To tyle co widziałam. kim były te osoby,czy to rodzice,to juz sama musisz ocenić. &lt;br /&gt;Pozdrawiam &lt;br /&gt;Ewa fortuna  &lt;br /&gt;Ps.Przepraszam za styl i błędy ale musiałam to wszystko przekazać puki pamętałam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witam Pani Ewo!  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo dziękuję za ten e-mail i kontakt!!!&lt;/span&gt; Napiszę co i jak - jakie mam odczucia, bo pewnie jest Pani też ciekawa na ile wizja jest trafna a co się nie zgadza:) Jestem miło zaskoczona i wogóle zaskoczona tym wszystkim. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzeczywiście całe życie z rodzicami mieszkałam w bloku na 1 piętrze. Mieliśmy małą kuchnię ze stołem pod samym oknem i jasne meble w kuchni- prawie białe były te meble, z czerwonymi ozdobnymi obwódkami. Często nasze życie koncentrowało się w kuchni przy tym stole (śniadania, kolacje a w tygodniu też obiady, rozmowy itp) &lt;br /&gt;Mama miała ciemne włosy i była niewysoka wzrost ok. 160 - 161 cm. Mama zawsze młodo wyglądała i wszyscy dawali jej dosłownie 10 lat mniej niż akurat miała. Gdy zmarła miała 60 lat a wyglądała dosłownie na 50 lat. &lt;br /&gt;Tata na starsze lata się troszkę "przykurczył" ale ogólnie to ostatecznie na koniec miał wzrost. ok.172 - 173 cm, był trochę od mamy wyższy. Tata posiwiał na koniec, więc włosy mogły wydawać się jasne, bo faktycznie w ostatnich latach życia wydawały się jaśniejsze (wcześniej tata był ciemnowłosy). Gdy zmarł tata - miał wtedy 60 lat ale również nie wyglądał na aż tyle. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do koszyka na zakupy:) - chyba chodzi o to, że rodzice jak mieli lepsze dni i się akurat nie sprzeczali, to zawsze lubili robić razem zakupy, tata też bardzo to lubił (w przeciwieństwie do większości mężczyzn!). Nawet jak nie było jeszcze hipermarketów, to chętnie razem na zakupy jeździli razem, kupowali tylko potrzebne rzeczy bo w domu się nam nie przelewało ale byli wtedy wyjątkowo zgodni:) &lt;br /&gt;Ciekawe, że nie wspomnieli o innym zajęciu, którym zajmowali się całe swoje życie przecież. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do kobiety i dziewczynki:)... To chyba byłam ja, też dają mi wszyscy zawsze sporo lat mniej (to chyba uwarunkowania genetyczne) i stąd myślę w Pani wizji mój wiek po 20-tce ( mam prawie 28 lat). Moja córeczka nosi na codzień kucyki a czasem warkoczyki a teraz ....jestem w ciąży z drugą dziewczynką &lt;br /&gt;Jedynie co się różni od wizji, to moja pierwsza córeczka ma dopiero 3 lata a nie 8 ale jest dość rosłą dziewczynką jak na swój wiek więc może w Pani wizji dlatego wydawała się starsza? Nie wiem co oznacza płeć męska w wizji, bo synka nie mam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo mnie zaskoczyło zachowanie rodziców bo....w życiu było dokładnie odwrotnie!!!! To mama była zawsze gadułą i troszczyła się o wszystko i o wszystkich a tata wręcz przeciwnie - zamknięty bardzo w sobie, nieśmiały i powściągliwy człowiek. Niewiele się odzywał. Dlatego trochę tego nie rozumiem. &lt;br /&gt;Co do powąściągliwości mamy przy tym kontakcie - hmmm...Może chodzi o to, że moja mama była zawsze za życia sceptycznie nastawiona do kontaktowania się ze zmarłymi etc. To znaczy czasem o tym rozmawiałyśmy i prosiłam ją żeby po śmierci dała mi jakiś wyraźny znak - to zawsze odpowiadała, że nie będzie dzieci straszyć. Prosiłam ją za życia o to kilkakrotnie, ale zawsze była sceptyczna. Może mama po prostu nie spodziewała się, że będę chciała się z nią skontaktować przez osobę trzecią? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuję lekki niedosyt, że rodzice nie mieli mi nic do przekazania, szkoda...Za życia miałam z mamą świetny kontakt, z tatą też ok - zawsze miał do mnie słabość Po smierci tata znaki dawał tylko mnie z rodzeństwa:) No a mama cisza, żadnych znaków....Rodzice bardzo się o nas swoje dzieci troszczyli (jest nas troje: 2 braci i ja trzecia najmłodsza). Myslałam że coś mi powiedzą, chociaż mama, no ale trudno. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo dziękuję za ten KONTAKT i Pani pomoc!!!!!!!Jestem bardzo wdzięczna!!!  &lt;br /&gt;Pozdrawiam ciepło!!! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Od: ewa.fortuna1 &lt;br /&gt;Do: ikm &lt;br /&gt;Wysłany: Dzisiaj, godz. 8:28 pm &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Temat: Re: Dziękuję &lt;br /&gt;Bardzo sie cieszę,że to przyszli jednak Pani rodzice,bo czasem przychodzi ktos inny. &lt;br /&gt;Ja gdy nawiazuje kontakt,to nie słysze słów,sa to obrazy,odczucia. Dusze ze mna nie rozmawiaja. Pokazuja mi obrazy i dla tego trudno jest mi zadawać pytania typu &lt;br /&gt;-czy macie cos do przekazania? &lt;br /&gt;bo jak maja przekazać obraz typu ...bądz szczęśliwa,kochamy cie,albo zrób to czy tamto... &lt;br /&gt;Gdy zadaję pytanie -gdzie miaszkaliscie?, &lt;br /&gt;To widze,dom,czy blok. Gdy zadaje pytanie czym zajmowaliście sie za zycia? &lt;br /&gt;To widze to czy tamto,ale same od siebie te dusze ze mna nie rozmawiają. Nie mówia mi nic po za to co ja zapytam,a i tak nie zawsze dostaje odpowiedz. &lt;br /&gt;Co do taty,to on może teraz odżył,nic go nie blokuje i wreszcie jest taki jakim chciał może byc za życia sale nie był bo .....? Może cos go blokowało? &lt;br /&gt;Dusza opuściła ciało i nie musi juz nic udawać. Jest wolna,przez nikogo nie oceniana,nie krytykowana,nie ma ograniczeń i może dla tego tato był zupełnie inny jak za życia. &lt;br /&gt;Był bardzo bardzo wesoły.Dosłownie dusza towarzystwa&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-7063329132908874582?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/7063329132908874582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/smierc-rodzicow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/7063329132908874582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/7063329132908874582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/smierc-rodzicow.html' title='Śmierć rodziców.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-8659155512764509041</id><published>2009-06-29T09:48:00.000-07:00</published><updated>2009-07-01T01:33:18.468-07:00</updated><title type='text'>Jak zginął mój mąż?</title><content type='html'>&lt;font style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Wysłany: Czw Lip 31, 2008 12:32 pm&lt;br /&gt;Temat postu: Proszę o kontakt z mężem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Temat: Proszę o pomoc Cytuj wiadomość&lt;br /&gt;Droga Ewo... &lt;/font&gt;&lt;br /&gt;zwracam się do Ciebie z ogromną prośbą o kontakt z moim mężem (X), który miesiąc temu zginął w niejasnych do końca dla mnie okolicznościach.Od momentu śmierci X staram się zrozumieć sens jego nagłego "odejścia" i na różne sposoby starm się tłumaczyć to, że zostałam sama z małymi dziecimi. Ogarnął mnie strach o to,co będzie dalej i chociaż jestem otoczona opieką rodziny, to jednak zdałam sobie sprawę, że to X dodawał mi sił, chęci do normalnego życia..........&lt;br /&gt;[Część tekstu usunęłam.]&lt;br /&gt;.........Proszę tylko Ewo nie odmawiaj mi ,nie wiem zupełnie dlaczego, ale właśnie do Ciebie poczułam jakieś zaufanie, dzięki któremu odważyłam się na tą prośbę i nie co zwierzeń. Przekż mojemu mężowi&lt;br /&gt;, że zawsze bardzo go kochałam i nadal kocham, że pomimo naszych problemów(choć teraz wydają sie banalne) byłam z nim szczęśliwa i że bardzo nam go brakuje, że dzieci czekają ...&lt;br /&gt;Pozdrawiam i cierpliwie, ale z niecierpliwością czekam na wiadomość od Ciebie Ewuniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font style="font-weight: bold;"&gt;Dołączył: 14 Lis 2006&lt;br /&gt;Posty: 598&lt;br /&gt;Imię: Ewa&lt;br /&gt;Nazwisko: Fortuna&lt;br /&gt;Skąd: Kraków&lt;br /&gt;Wysłany: Pon Sie 18, 2008 11:38 am&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Imie zmarłego zostalo zastąpione znakiem X&lt;br /&gt;&lt;/font&gt;&lt;br /&gt;X lat 33-36,szczupły ciemne włosy i bardzo dobrze widziałam te włosy więc chyba miał ich sporo.&lt;br /&gt;Ciało leżało na plaży przy samej wodzie na brzuchu. widze przy nim 4 osoby.3 mężczyzn trzech Polaków i jeden obcokrajowiec chyba Francuz.[nie wiem w jakiem kraju był X ?]&lt;br /&gt;Plaża nie szeroka,taka normalna jak nad Bałtykiem.Przy koncu plaży skarpa,wydma wysoka na 1.5-2 m za na drzewa.&lt;br /&gt;Wasz dom. Zobaczyłam dwa domy. Jeden chyba wasz,a drugi chyba jego rodzinny.Jeden dom parterowy,nowoczesny,z domem drzewa może las? czerwone auto,pies chyba ma cos z wilczura.&lt;br /&gt;Drugi dom,budownictwo lata 60-70 pietrowy,szary,duże podwójne drzwi w ciemnym kolorze chyba garażowe? Wejście do domu po 3-5 schodów jakos tak z boku domu po prawej stronie, jak stoi sie frontem do budynku.Czarny pies z puszystym ogonem.&lt;br /&gt;Rodzice. Ojciec nie wysoki moze 166cm szczupły ale nie chudy. Mama tez nie wysoka,tęgawa w brzuchu i biodrach.&lt;br /&gt;Przekaz dla dzieci,usłyszałam słowo BAJKA. nie mam pojęcia co może oznaczać,dzieci podobno wiedza o co chodzi.&lt;br /&gt;Przekaz dla Ciebie: ALBUM ze zdjęciami,a w nim WASZE zdjecie. X w szafirowym lub granatowym podkoszulku,ty w czymś jasnym chyba biało czarnym,drobny wzorek. Fotka chyba do pasa. Jacek stoi po twojej prawej stronie.[moge to widziec jako lustrzane odbicie,więc może w orginale on bedzie po twojej lewej stronie]&lt;br /&gt;Powiedział:- To foto jest dla Ciebie.&lt;br /&gt;Oczywiście przekazałam mu wszystko o co mnie prosiłaś. Zapewniłam,ze go kochasz.&lt;br /&gt;Nie chciał nic więcej powiedzieć.&lt;br /&gt;Zaprowadziłam go do swiatła,ale on wiedział,że nie zyje.&lt;br /&gt;Za chwile przeczytam Twój wcześniejszy opis i porównam.&lt;br /&gt;Jezeli nic sie nie bedzie zgadzało,to trzeciej próby nie podejmę sie i będe w szoku,czemu tak jest.&lt;br /&gt;Ok nie mam co teraz gdybać.Zobacze co napisałas i czekam co odpiszesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Temat: cos jeszcze&lt;br /&gt;Jeszcze mi sie przypomniało,że zobaczyłam koło od wozu. Takiego starego wozu drabiniastego jak sa na wsiach. Czasem ludzie na ozdobę sobie na stodołach,domach wieszają. Jacka wyglad sie zgadza,nie wiem ile ma lat,ale nawet jak bympomyliła sie w jedna czy w druga strone to nie przejmuj sie,bo wiesz jak to jeszt czasem z ocenianiem czyjegos wieku. Dom sie zgadza...czekam co dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Wysłany: Pon Sie 18, 2008 5:20 pm&lt;br /&gt;Temat postu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witaj Ewuniu. &lt;/font&gt;&lt;br /&gt;Tym razem to był chyba mój mąż. To co widziałaś raczej się zgadza, ale nie wiem o co chodzi z BAJKĄ. Próbowałam wypytać córeczkę, ona jednak nie pamięta oglądanej ostatnio z tatą bajki, chociaż ja wiem, która to była. Nie wiem, może X chciał przez to powiedzieć, że nadal ogląda od czasu do czasu bajki z dzieciakami. Mam nadzieję, że tak. Nie wiem co mogłoby to innego oznaczać. Jeśli chodzi o zdjęcia to zbyt wiele wspólnych nie mamy (X nie lubił się fotografować), ale i tak mam problem zweryfikacją właściwego. Przypomnij sobie czy na tym zdjęciu był ktoś jeszcze albo jakieś inne szczegóły? X zginął na Sycylii, dokładna miejscowość San Saba, możesz sprawdzić w internecie jest zdjęcie plaży i to jest to miejsce. Faktycznie plaża nie była jakaś duża, za nią wydma taka do 2m., ale nie było dalej drzew tylko droga i ośrodek wypoczynkowy, gdzie mieszkał mąż. Znaleziono go w wodzie tuż przy plaży na kamieniach, między którymi utknął. Nie wiem dokładnie, chyba leżał na brzuchu i twarzą w wodzie.Napewno było przy nim 2 może 3 Polaków i jeden lub dwóch obcokrajowców - Włochów(lekarz). Jeśli chodzi o domy to sytuacja wygląda tak: mieszkaliśmy w domu parterowym, nawet można powiedzieć jednopiętrowym (budownictwo lat 80-tych), tynk ma kolor piaskowy czy beżowy, faktycznie wejście do domu z lewej strony, po schodach (ale więcej niż tylko 5) i duże, podwójne drzwi garażowe, od strony frontowej. W niedalekiej odległości drzewa, taki gaj. Po podwórku biega długowłosy kundel, z puszystym ogonem. Mieszkają z nami rodzice, tata szczupły, ale nie chudy i mama też szczupła, brzuszek trochę ma, ale w granicach normy, więc nie jest jakaś pękata. Drugi dom też nienowoczesny, być może lata 60-te, 70-te, parterowy, trochę mniejszy od tego, w którym mieszkaliśmy. To dom rodzinny X, w którym mieszkają jego rodzice z babcią męża. Jest tam zwierzak podobny do wilczura, ale nie jest to rasowy pies. Obok tego domu stoi jeszcze inny, biały i nowoczesny, w którym mieszka kuzynka męża. Zastanawia mnie to czerwone auto bo to nie nasze, ale może siostry męża, byli w bardzo bliskich kontaktach, jest jeszcze możliwość, że ten samochód był kuzynki męza, dlatego jeśli pamiętasz, przypomnij sobie gdzie go widziałaś. Nie wiem też o co chodzi z tym drewnianym kołem, przy naszym domu nic takiego nie ma, muszę sprawdzić u teściów. Wygląd X się zgadza i rzeczywiście miał sporo włosów ( bardzo ciemnych) na głowie.Zastanawia mnie jednak dlaczego milczał i nie chciał rozmawiać, czy możesz mi jakoś to wytłumaczyć? Czy był smutny? Nadal nie wiem czy jest szczęśliwy? Czy to, że poszedł w stronę światła świadczy o tym, że jest szczęśliwy? To bardzo ważne dla mnie, więc proszę Ewuś napisz mi wszystko dokładnie co widziałaś od początku do końca, tak jak przy tej pierwszej próbie kontaktu. Tymczasem bardzo, bardzo dziękuję za okazane chęci i obie próby. Gorąco pozdrawiam.&lt;br /&gt;_________________&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-8659155512764509041?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/8659155512764509041/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/jak-zgina-moj-maz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/8659155512764509041'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/8659155512764509041'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/jak-zgina-moj-maz.html' title='Jak zginął mój mąż?'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-4653897403392082115</id><published>2009-06-29T09:05:00.000-07:00</published><updated>2009-06-29T14:19:19.554-07:00</updated><title type='text'>Zmarł mój ukochany!</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wysłany: Czw Cze 18, 2009 11:53 pm&lt;br /&gt;Temat postu: czy ktos mi pomoze&lt;br /&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam.&lt;br /&gt;13 maja nagle umarl moj kochany NIALL.niewiem od czego zaczac,jest mi tak ciezko.osierocil nasz niespelna dwuletnia coreczke.bylismy ze soba prawie trzy lata,rok temu rozstalismy sie,niestety wyjechal do nowej pracy i w nieodpowiednim momencie poznal dziewczyne,przez ten caly czas nieprzestalam go kochac nawet na chwile i on o tym wiedzial,widzielismy sie nawwet kilka razy w ciagu tego roku,mowil ,ze ja jestem jego jedyna prawdziwa miloscia,i ze wrocimy kiedys do siebie ale potrzebujemy czasu,on byl mlodszy o 5 lat i ,mysle ze posiadanie naszej coreczki troche go przerazilo,kilka miesiecy temu rozstal sie z tamta dziewczyna,i pierwszy raz od tego czasu pisal,ze teraz bedzie spedzal kazda wolna chwile z oliwka,mial tyle pozytywnych planow,wszystko zaczelo sie jakos ukladac,zadzwonil pierwszy raz od jakiwegos czasu,rozmawialismy,smialismy sie i mial przyjechac do nas za kilka dni,dwa dni po jego telefonie,pojechal do szpitala,gdyz narzekal na silne bole glowy.,i wszpitaluupadl,nigdy nieodzyskawszy przytomnosci,umarl moj kochany ,jakze mlody bo zaledwie 23 lata NIALL.jest mi strasznie ciezko,nie tylko ,ze niwyobrazam sobe reszty zycia bez niego ,ale ze on napewno zaluje,ze niespedzal czasu z oliwia,tak bym chciala wiedziec,gdzie jest,czy jest szczesliwy.i czy bedzie na nas czekal.bylismy w sobie tak bardzo zakochani,bylismy ze soba tacy szczesliwi,on dal mi najpiekniejsze chwile jakie mialam w zyciu,dlaczego ktos niedal mu sznsy naprawienia bledow tu,,przeciez do tego dazyl.prosze sprobujcie z nim porozmawia&lt;br /&gt;spytajcie co moge dla niego zrobic.powiedzcie ,ze kocham .i oliwia kocha go bardzo,wiem,ze on ja bardzo kochal,nawet w drodze do szpitala,caly czas mowil koledze,ze tak sie cieszy ,ze zobaczy oliwie za kilka dni. prosze o pomoc joanna&lt;br /&gt;_________________ &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Temat postu: kontakt ze zmarłym.,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszedł do mnie mlody,szczupły chlopak. miał bardzo ciemne włosy,ale potem nagle zobaczyłam że ma krótkie włosy.Nie wiem w jakim byly kolorze bo były takie króciutkie.Wzrost +- 175-78. Usiedliśmy na plaży,on wrzucał muszle do wody.To chyba nie byl Bałtyk bo nad naszym morzem nie widzialam takich dużych muszli. Nagle wstał,ja zostałam na brzegu. Zaczął spacerowac po plaży z kobietą o jasnych włosach do ramion [ale nie bląd] siegała mu do ramienia. Ta dziewczyna była z dzieckiem,dziewczynką 2-3 latka tez o jasnych włosach. Twarzy kobiety nie widzialm,twarzy dziecka tez nie. Oni spacerowali,ja siedzialam i czekałam. &lt;br /&gt;Potem męzczyzna doszedł do mnie,ale nic nie chciala powiedziec. O cokolwiek go pytalam nie uzyskiwalam zadnej odpowiedzi.Wyczułam ze nie chce wracać do przeszłosci,nie chce mi pokazać gdzie mieszkał,czym sie zajmował.... &lt;br /&gt;Poprosiłam go zeby pokazał cokolwiek co ty potwierdzisz...i znowu nic... &lt;br /&gt;Już mialam zrezygnować gdy nagle zobaczyłam gęstą ciemna mglę. To był jakiś tunel,korytarz..? On nie za bardzo chciał tam wchodzic bo na koncu tego korytarza [tunelu] była jego przeszłość,jego dawne życie,do którego nie chciał wracać.On chcial zostac po drugiej stronie razem z kobieta i dzieckiem. Chcial z nimi spacerować i brac udziel w ich życiu. &lt;br /&gt;Weszliśmy tam jednak. Bałam sie troche bo nigdy nie widzialam czegoś podobnego. &lt;br /&gt;Po wyjściu z tunelu,zobaczyłam ze stoimy w długim korytarzu gdzie jest duzo drzwi,mieszkan. Weszliśmy do mieszkania po lewej stronie.Z okien widzialam korony drzew,wiec bylo to pietro. Usiedliśmy w kuchni. &lt;br /&gt;Zapytałam co lubił robic za życia? zobaczyłam rower.Zadawałam nastepne pytania i nie dostawałam odpowiedzi. Mowilam ze tęskinisz,że płaczesz za nim [jezeli to byl w ogóle Niall?] &lt;br /&gt;Powiedzial ze uczestniczy w waszym życiu,że czasem trzyma cie za ramie,że dziecku masz pokazywac jego zdjecie zeby nie zapomniało,że mialo tate.Twierdzi ze dziecko go widzi. &lt;br /&gt;Zapytałam czy wraca ze mna na plaze czy zostaje w kuchni? &lt;br /&gt;Powiedział,ze zostaje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle. nie mam pjecia czemu pokazał mi tak mało? Nie mam pojecia czy to był on i nie mam pojecia,czy ta kobieta i to dziecko to Ty? &lt;br /&gt;Sama musisz to ocenić. &lt;br /&gt;Jezlei jednak znów nie przyszedł Niall to juz nie podejmuje sie trzeciej próby. widocznie jest jakis powód,ze nie chce przyjść. &lt;br /&gt;:&lt;br /&gt;. &lt;br /&gt;PAMIETAM JESZCZE JEGO TWARZ,PODESLIJ MI FOTKE,TERAZ JAK MOZESZ,BO ZA CHWILE JUZ NIC NIE BEDE PAMIETALA.&lt;br /&gt;_________________&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Dołączył: 18 Cze 2009&lt;br /&gt;Posty: 31&lt;br /&gt;Wysłany: 4 dni temu, godz. 3:08 pm&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mial 185 wzrostu,ja 178,jestem brunetka,ale teraz mam jasny braz&lt;br /&gt;ja z nim i oliwia bylismy na morzem kilka razy,za nim sie rozstalismy.tylko,co ja z nim tam robilam teraz,co to oznacza?jestem poprostu wszoku,dlatego malo piszze,ale czemu nic nie mowil i byl smutny?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Joanna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie doszło&lt;/span&gt;. Własnie takie włosy widzialm zaraz jak go zobaczylam,[bardzo czarne]. Potem te włosy stały sie krótsze.i juz mniej widoczne. w mojej wizji był szczuplejszy. &lt;br /&gt;Jezlei ty masz jasne włosy i po plazy chodzila kobieta o jasnych włosach,to moze byłas Ty? Szkoda,że nie kojarzysz morza i takiego mieszkania,ale jezeli nie mialas znim potem kontaktu to może nie wiesz wszystkiego o jego życiu. Może takie mieszkanie jednak gdzies istnieje.może jego dziewczyna tam mieszkała. &lt;br /&gt;No ja nic wiecej nie jestem w stanie napisać. Jestem pewna ze to przyszedł Niall. bo mógł być blondynem,albo mógl miec dlugie wlosy. Wzrost jest w wizji cięzko ocenic tak jak i wiek,więc nad tym sie nawet nie zastanawiam. Trudno mi jest cos więcej powiedzieć. &lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-4653897403392082115?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/4653897403392082115/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/zmar-moj-ukochany.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/4653897403392082115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/4653897403392082115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/zmar-moj-ukochany.html' title='Zmarł mój ukochany!'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-4824380231775288175</id><published>2009-06-29T09:03:00.000-07:00</published><updated>2009-06-29T13:37:25.963-07:00</updated><title type='text'>Zamordowany Bartuś.</title><content type='html'>&lt;br /&gt;Imię: ania&lt;br /&gt;Nazwisko: Kurowska&lt;br /&gt;Skąd: Łódź&lt;br /&gt;Wysłany: Nie Cze 08, 2008 10:22 am&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Droga Pani Ewo! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Pani Ewo,w bestialski sposób został zamordowany mały chłopczyk Bartuś!!&lt;br /&gt;Nie wiem nawet jak zacząć ten mail, żeby zechciała Pani przeczytać go do końca........ &lt;br /&gt;Ale dzisiaj Pani Ewo dowiedziałam się czegoś co zburzyło cały mój wypracowany kruchy spokój, moją cienką jak bańka mydlana stabilizację względem tego tematu. Pani Ewuniu- BARTUS NIE BYŁ OCHRZCZONY!!! Ta bestia nie ochrzciła go przez 3 i pół roku. Pani Ewo ja teraz chyba już nie wytrzymam! jeśli nie był ochrzczony to czy Bóg przyjmie go do siebie!!??? Czy on przez to nie utknął w tym focusie 23?............ &lt;br /&gt;P.S.2 niech mnie mnie Pani nawet obdarzy kompletną obojętnością ale nie całkowitą ignorancją, proszę... i proszę pamiętać o tym braku chrztu... &lt;br /&gt;Będę czekała- Ania" &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witam Pani Aniu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napisze szybciutko co widziałam.. &lt;br /&gt;Bartusia zobaczyłam w snopie światła. &lt;br /&gt;Wyglądało to tak, jak by ktoś w nocy zaświecił latarkę i w takim własnie świetle stał Bartuś. Weszłam do tego światła,podeszłam do niego i chciałam gdzieś z nim iść,ale on nie chciał. On chyba bał sie opuścić to światło. Wzięłam go za rączke i poszliśmy w stronę, skąd to światło wychodziło. &lt;br /&gt;Weszliśmy do bardzo jasnej sali,ale nie było tam ścian. Było to na kształt pokoju ale bez ścian. Były tam inne dzieci i wszystkie zbliżone wiekiem do Bartusia. Wyglądało to jak przedszkole. Wszystkie te dzieci ubrane były tak samo i biła od nich ogromna jasność. Widziałam na ziemi zabawki które również świeciły i nie miały określonej barwy. &lt;br /&gt;Chciałam na osobności z Bartusiem porozmawiać. &lt;br /&gt;Oddaliliśmy się nieopodal na ławkę.Bartuś usiadł, a ja kucnęłam obok i..... i nie wiedziałam o czym mam z nim rozmawiać! &lt;br /&gt;No bo o czym mogłam? Nie chciała mu przypominac o "rodzica" i o tym co przeszedł. Zapytałam sie go tylko czy mu tu jest dobrze,czy czegoś potrzebuje? Ale nie chciał niczego. &lt;br /&gt;Zapytał o swoja mamę. Zapytał gdzie ona jest? Powiedziałam mu,że na razie musiała wyjechać,ale może niedługo do niego wróci. &lt;br /&gt;On siedział w milczeniu,machał nóżkami tak jak to robią małe dzieci siedząc na wysokim krześle,ja milczałam i on milczał. Postanowiłam nie przedłużać tej chwili i zaprowadziłam go z powrotem do dzieci. Poprosiłam w myślach o przybycie opiekuna Bartusia. &lt;br /&gt;Przybył starszy mężczyzna. &lt;br /&gt;Powiedziałam mu,ze Bartuś nie był ochrzczony i co teraz będzie? &lt;br /&gt;Mężczyzna odpowiedział,że to nie ma znaczenia,że tu u nich wszystkie dzieci są aniołkami,że nie w każdej religii dzieci są chrzczone,a mimo tego po śmierci przychodzą do nich,czyli do Nieba.[ja przynajmniej tak to zrozumiałam] &lt;br /&gt;Nie miałam o czym więcej rozmawić z opiekunem, wiec pożegnałam się z Bartusiem i odeszłam w stronę światła,żeby wrócić do rzeczywistości. &lt;br /&gt;Gdy byłam w świetle i byłam juz spory kawałek od Bartusia, zobaczyłam,że po za światłem w cieniu stoi mała dziewczynka. Miała może 8-10 lat.Uczesana w warkoczyki i na nosku miała okularki.Zapytałam czemu tu stoi,a nie idzie do światła? Powiedziała,że nie może tam wejść. &lt;br /&gt;Wzięłam ją za rękę i wprowadziłam do światła. Zapytałam ją co tu robi? &lt;br /&gt;Odpowiedziała mi,ZE JEST SIOSTRĄ BARTUSIA!!!!??? &lt;br /&gt;Nie wiem czy Bartuś miał rodzeństwo i czy miał siostrzyczkę która zmarła,bo nie czytałam w gazecie artykułów. Widziałam jego zdjęcie,ale nie mogę czytać takich rzeczy,bo pod adresem oprawców lecą z moich ust strasznie niecenzuralne słowa,a nie chce na nikogo przeklinać. &lt;br /&gt;Po prostu unikam czytania czegoś tak strasznego. &lt;br /&gt;Wzięłam ta dziewczynkę za rączkę i zaprowadziłam do Bartusia. Padli sobie w objęcia,tak ja by sie znali od zawsze!! &lt;br /&gt;Nie wiem skąd to wiem,ale jestem pewna,ze się nie mogli znać!!? Nie wiem skąd przyszła mi taka myśl do głowy. &lt;br /&gt;Oczywiście nie wiem również na 100%,czy to była na prawde jego siostrzyczka? &lt;br /&gt;Może był to wytwór mojej wyobrazni? &lt;br /&gt;Oddałam ich pod opiekę temu starszemu mężczyznie,pożegnała się i odeszłam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle Pani Aniu. Mam nadzieję,że chociaż troszkę ulżyłam Pani cierpieniu. &lt;br /&gt;Pozdrawiam serdecznie &lt;br /&gt;Ewa Fortuna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Temat postu: dziękuję&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuje Pani Ewo. To chyba oznacza, że to dziecko już nie cierpi. Nie wiedziałam, że zrobiła Pani dla mnie wyjątek, może mój ból dotarł do Pani. Jest tak wielki, że miał szansę. Dziękuję.&lt;br /&gt;a Pani...... &lt;br /&gt;"....Zastanawia mnie jedna rzecz. Jest mi potwornie ciężko uwierzyć, że nie słyszała Pani o siostrze Bartusia? Może obiło się to Pani gdzieś o uszy i później podświadomość zasugerowała? &lt;br /&gt;Nie wiadomo czy siostra Bartusia żyje. Gdyby żyła miałaby teraz 11 lat. Wersje są dwie: Że została sprzedana do Niemiec i żyje, oraz że została zabita przez rodziców a raczej ówczesnego konkubenta matki i że nie żyje. Jest uznana za zaginioną."Matka" nigdy jej nie szukała Jeśli naprawdę nie słyszała Pani o tej sprawie to ma Pani zdolności jakich nie ma chyba nikt. Oznaczałoby to jedno: że Karinka nie żyje. Dlaczego stała poza światłem? Może to ją niechcący Pani " odzyskała". Dziwi mnie tylko to,że powinna ukazać się jako niemowlę, zaginęła kiedy miała 2 miesiące." &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pani Aniu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Na pewno o tym nie czytałam i o tym nie słyszałam,bo nie oglądam wiadomości w TV. &lt;br /&gt;Nie miałam pojęcia,że istnieje jakaś zaginiona siostra. Wiek dziewczynki by się zgadzał,a czemu pokazała mi sie jako duza dziewczynka,a nie jako niemowlę? hmmm. tego nie wiem &lt;br /&gt;Pani Aniu myślę,ze to jednak była zaginiona siostrzyczka Bartusia &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Jednak siostrzyczka Bartusia nie żyje &lt;/span&gt; &lt;br /&gt;Dopiero po latach wyjaśnią śmierć małej Kariny &lt;br /&gt;http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35768,5416193,Dopiero_po_latach_wyjasnia_smierc_malej_Kariny.html&lt;br /&gt;_______________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;_________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-4824380231775288175?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/4824380231775288175/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/zamordowany-bartus.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/4824380231775288175'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/4824380231775288175'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/zamordowany-bartus.html' title='Zamordowany Bartuś.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-192610105147137474</id><published>2009-06-29T09:00:00.000-07:00</published><updated>2011-02-03T00:48:11.214-08:00</updated><title type='text'>Dziwne sny z babcią.</title><content type='html'>Wysłany: Nie Maj 10, 2009 8:12 am&lt;br /&gt;Temat postu: Babcia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka lat temu zmarła moja ukochana babcia. Była osobą niezwykle pogodną, ciepłą, prostolinijną. Nawet kiedy pracowała w biurze, nazywali ją "piorunochron" bo potrafiła rozładowywać spory. Zawsze uśmiechnięta, zawsze otwarta. Jednak bardzo trudno było ją przekonać do tego, że życie nie kończy się po śmierci. Zawsze miała ogromne wątpliwości z tym związane i powtarzała, że pewnie zasypia się i już po prostu nie budzi. Obawiam się, że właśnie to przekonanie może być obecnie przyczyną problemu. &lt;br /&gt;Od jej śmierci kilka osób z mojej rodziny ma sny z nią związane. Sny kręcą się bez przerwy wokoło miejsca gdzie mieszkała. Na dodatek sny są dosyć dziwne i często jest tak, że tej samej nocy śni nam się bardzo podobnie. ( Np. mnie i mojej cioci, która była jej córką ). Dzisiaj znowu mi się śniła w swoim starym mieszkaniu i znowu w dziwnych okolicznościach. Nie mogę się "przebudzić" we śnie, aby załatwić sprawę i pokazać jej przewodników bo po prostu jestem na to na razie "za cienki". Mam mocne podejrzenia, że ona cały czas gdzieś tam sobie drepce w swojej kuchni albo w obrębie kamienicy. Nawet dziadek wyraźnie ją wyczuwał w mieszkaniu. Raz nawet, kiedy kładł rękę na klamkę trafił na jej ciepłą dłoń. &lt;br /&gt;Dlatego zwracam się do Was Kochani o pomoc w tej sprawie i sprawdzenie, ewentualnie odprowadzenie mojej najdroższej babci. Miała na imię Waleria ( Wala ). Mówiono też na nią w domu "Łapka".&lt;br /&gt;_____________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ewa.fortuna&lt;br /&gt;Wysłany: Nie Maj 10, 2009 10:44 am&lt;br /&gt;Temat postu&lt;/span&gt;: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem jak dokładnie wyglada sprawa z duszami i nikt tego z żyjacych nie wie na 100% &lt;br /&gt;Wszystko co wiemy,to sa czyjes prawdy. Ktoś cos nam opowiedział,cos gdzieś przeczytaliśmy,cos usłyszeliśmy na wykładzie i wydaje nam sie,że to jest prawdziwe. &lt;br /&gt;Moim zdanie sa dusze uwiezione miedzy światami i nie mogą z jakiegos powodu wznieś sie wyżej,ale są może tez dusze które sobie mogą wędrować tam i z powrotem i sa to nasi opiekunowie? &lt;br /&gt;W prawdzie znana ezorcystaka Pani Wanda Prątnicka pisała w swojej książce,że dusza nie może być naszym opiekunem,bo jest to niebezpieczne,ale jaka jest prawda to tego nie wiem? &lt;br /&gt;Może sa dusze takie i takie? Może Twoja babcia właśnie tak sobie spaceruje? Może wcale nie potrzebne jest jej odzyskanie? &lt;br /&gt;Często gdy dostaje posty z prośbą o nawiązanie kontaktu,juz w trakcie czytania postu czuję żal,smutek,rozpacz,albo nie mam żadnych odczuć i wtedy odmawiam. Czasem jest tak,że odmówię,a za pare dni od rana chodzi mi po głowie ta prośba,myślę o tym zmarłym i podejmuje próbę nawiązania kontaktu. &lt;br /&gt;Nie wiem czemu tak sie dzieje? Może zmarły musi tej pomocy chcieć? Widocznie nie kazdy zmarły chce żeby go niepokoić? &lt;br /&gt;Czesto proszący tego nie rozumieja i pewnie jest im przykro gdy odmawiam,a potem czytaja na forum,że komus pomogłam a jemu odmówiłam. &lt;br /&gt;Rozumie ich ból,rozczarowanie,ale czuje jakos wewnętrznie,że nie każa prosba musi byc spełniona. &lt;br /&gt;Dalter i własnie czytając Twój post mam takie odczucie,że Twojej babci nie chodzi o odzyskanie i ze ma sie dobrze. &lt;br /&gt;Gdy pisałam ten post przemkneła mi przez głowe starsza,siwa pani, niskiego wzrostu,calkiem siwe włosy do uszu lekko pofalowane.miała na sobie cos kolorowego sukienka,fartuch? widziałam ciemne drewniane ciezkie meble. Osoba ta była wesoła,roześmiana.Potem zobaczyłam tę sama osobe w latach mlodosci wiek +- 35 lat,ciemne włosy,tez do uszu,albo czesane w warkocz i splatane w okół głowy? Przy niej chlopiec blondyn wiek 6-9 lat. &lt;br /&gt;Może to była Twoja babcia,a moze pokazał mi sie ktos zupełnie inny,ale nie czułam przy czytaniu Twojego postu[prośby] smutku,więc chyba z babcia jest wszystko ok &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Temat postu: &lt;br /&gt;Podziękowanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Teraz mogę się już odnieść do wizji Ewy. Doskonale trafiłaś. Babcia była niewielkiego wzrostu, z dokładnie takimi włosami jak opisałaś. Ten kilkuletni chłopiec, blondynek koło niej to ja. Bardzo długi czas mieszkałem u Babci, która zastępowała mi mamę, kiedy ta była parę lat za granicą. To były bardzo ciepły i serdeczny czas, choć wokoło trwał stan wojenny z wszystkimi swoimi aspektami, takimi jak rozruchy na ulicy na której mieszkaliśmy rozpędzane gazem łzawiącym, ocet na półkach, czy godzina policyjna... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze raz dziękuję za kontakt!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-192610105147137474?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/192610105147137474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/dziwne-sny-z-babcia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/192610105147137474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/192610105147137474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/dziwne-sny-z-babcia.html' title='Dziwne sny z babcią.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-2793280047460508979</id><published>2009-06-29T08:40:00.000-07:00</published><updated>2009-06-29T13:33:15.667-07:00</updated><title type='text'>Upośledzona córeczka.</title><content type='html'>Wysłany: Czw Wrz 20, 2007 3:57 pm&lt;br /&gt;Temat postu: pytanie&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Upośledzone córcia.&lt;br /&gt;Mam pytanie co się dzieje z osobą po śmierci , która za życia była głęboko upośledzona (chodzi o dziecko) i praktycznie bez kontaktu z otoczeniem. Jak ktoś taki radzi sobie po śmierci&lt;br /&gt;__ &lt;br /&gt;Wysłany: Pią Lis 09, 2007 3:09 pm&lt;br /&gt;Temat postu: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robercie próbowałam z kontaktować sie z Twoja córeczką, na ile to mi sie udało,nie wiem? &lt;br /&gt;Robercie teraz napiszę co widziałam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znalazłam się w nie dużym pokoju. Na podłodze był parkiet,albo panele i kolorowy dywan,a po prawej stronie jakies ciemne meble [po prawej stronie jak sie stoi przodem do drzwi balkonowych] Widziałam okno balkonowe,a poniżej wierzchołki drzew,czyli bylo to pierwsze lub drugie pietro.Na dywanie siedziała dziewczynka.,miała jasne włoski uczesane w kucyki lub warkoczyki. Podeszłam do niej i zapytałam czy porozmawia ze mną,ale ona nie mogła mówic. Nagle opusciła swoje ciało,które po chwili wyglądało jak by zeszło z niego powietrze. Złapała mnie za reke i poleciałysmy na białą chmurkę. W tedy zaczęła mówic. Powiedziała mi,ze opuściła swoje cialo,bo bylo na nią jak by za ciasne,ograniczało jej ruchy i nie lubiła go. Teraz jest wolna i może latac gdzie chce. &lt;br /&gt;Zapytałam czy bylo coś co lubiła jak jeszcze była w swoim ciele?Zobaczyłam dziecko,chyba chlopczyka w wieku +- jednego roku,stał w łóżeczku. Zobaczyłam tez lezace dziecko w łóżeczku ale juz starsze i misia około 30cm,brązowego z czerwona kokardką. Mam wrazenie,ze to starsze dziecko to była Twoja córeczka,a to mniejsze,nie wiem kim bylo? Widziałam tez mezczyzne szczupłej budowy ciała +- 75-80 kg,wzrost 175,ciemne wlosy wiek 27-32 lata.,byla tez kobieta,niższa od niego z jasniejszymi ale nie blond włosami,chyba lekko falowanymi,wiek 24-28 lat dosyc okraglutka ale nie gruba.+- 60-65kg.Przelecialo mi tez przed oczami osobowe ciemne, chyba nawet czarne auto. &lt;br /&gt;Zapytałam czemu wybrała takie wcielenie?Czemu chciała sie odrodzic w chorym ciele.?Powiedziała,ze byla to kara....Nie chce pisac za co sie tak ukarała,bo to nie jest istotne].Powiedziała jeszcze,ze rodzice ja taką chcieli. Wiedzieliscie ze będzie chora,ale mama bardzo ja chciala,a potem tata tez chcial. &lt;br /&gt;Pisze moze bez składu i ładu,ale mam to wszystko w glowie i pisze to co mi sie przypomina. &lt;br /&gt;Zapytalam Weroniczkę czy wie,że umarła? Odpowiedziała,ze tak i ze sie cieszy,bo tamto cialo bardzo ja ograniczalo,a teraz chodzi do szkoły i najbardziej lubi zajecia z plastyki,bo w tedy maluje konie.&lt;br /&gt;Nagle znalazłysmy sie przed szkołą. Było pełno dzieci. Doszła do nas poni nauczycielka,wzięła Weronikę za rękę i udała się z nia w strone szkoły. Kiedy wchodziły do szkoły,ta nauczycielka zamieniła sie w Anioła i wszystko zniknęło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robercie, zawsze po takim kontakcie pisze,że nie wiem co bylo prawdą, a co tylko wytworem wyobrazni,tak jest i teraz .Mam nadzieje,że nawiązałam kontakt z Twoim dzieckiem.J ezeli jednak Cię rozczarowałam i zawiodłam,to przepraszam. &lt;br /&gt;Życze wszystkiego dobrego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Robert&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Temat postu: podziękowania&lt;br /&gt;Jest w głębokim szoku po tym co napisałaś praktycznie wszystko sie zgadza, pokoik przypisany Weronisi jest na I pietrze naszego domu , praktycznie nie mieszkala w nim ale są tam wszytkie jej pluszaki a miś którego opisujesz dokładnie taki z czerwoną kokardką-był uznawany za jej ulubionego . Pokój ma drzwi balkonowe z widokiem na drzewka w naszym ogródku i jest to jedyny pokój ,gdzie położyliśmy mały kolorowy dywanik,w pozostałych są podłogi bez dywanów.Chłopczyk ,ktorego widziałaś to braciszek Weroniki -Pawełek obecnie ma 2 lata ,sypia w tym pokoju ,jest tam jego łóżeczko ,takie z siatką po bokach ,żeby mógł stanąć i nie wypaść. Osoby ,które opisałaś to pewnie ja i moja żona , występują tu drobne różnice w wieku i wzroście ,ale umówmy się nawet widząc osobę w realu trudno dokładnie ją oszacować ,co do samochodu to mój sam osob. jest właśnie koloru ciemnego granatu. &lt;br /&gt;Weronisia miała zawsze piękne zdrowe bląd włosy ,które czesaliśmy jej w warkocz lub warkoczyki po bokach. Udeżyło mnie również zdanie o jej zamiłowaniu do plastyki i do malowania koni,bo to również moje ulubione zajęcie. &lt;br /&gt;Weronisia faktycznie musiała czuć się źle w swoim ciele ,nie mogła samodzilnie i świadomie poruszyć nawet paluszkiem , nigdy jej choroba nie została ostatecznie zdiagnozowana.Prawdopodobnie też nic nie widziała i nie mówiła,miała winiszczony układ nerwowy poprzez napady . Mimo jej ograniczeń kochaliśmy ją bardzo. &lt;br /&gt;Jeżeli o mnie chodzi kocham ją nadla ponad wszystko ,dlatego tak ważne też są słowa Twojego poprzednika,że przekazała mi podziekowania za opiekę. &lt;br /&gt;Jetem bardzo ,ale to bardzo wdzięczny za wasze odpowiedzi .To co robicie jest naprawdę niesamowite, brak mi słów nie jestem zbyt wylewny ale powiem wam,że czuję do Was nie wymowną wdzięczność za wasze słowa. &lt;br /&gt;Gdybym mógł pocieszy kogoś w życiu tak wy to zrobiliście ,byłbym bardzo szczęśliwym człowiekiem. &lt;br /&gt;Dodam jeszcze,że rozpocząłem praktyczne zajęcia z CD i podręcznikiem Moena, narazie efekty są mizerne ale po waszych e-mailach człowiek może dostać "kopa" do pracy. &lt;br /&gt;Jeszcze raz dziękuję ,Kocham Was i serdecznie pozdrawiam. &lt;br /&gt;Robert&lt;br /&gt;_________________&lt;br /&gt;_________________&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-2793280047460508979?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/2793280047460508979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/uposledzona-coreczka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/2793280047460508979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/2793280047460508979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/uposledzona-coreczka.html' title='Upośledzona córeczka.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-159190626929708035.post-3479204848781664441</id><published>2009-06-28T13:33:00.000-07:00</published><updated>2009-06-29T13:33:08.739-07:00</updated><title type='text'>Zaginiona Beata.</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zaginiona Beata&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;Przypadek sprawił, że trafiłam na stronkę Bruce Moen i pragnę zapytać, czy można liczyć na Państwa pomoc w poszukiwaniu mojej zaginionej córki Beaty Boruckiej ?&lt;br /&gt;Z wyrazami szcunku&lt;br /&gt;Danuta Borucka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Re: zaginiona Beata  &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Witam Pani Danuto&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;No mam problem bo nie wiem co pisać?&lt;br /&gt;Napisze wszystko co widziałam. Nie wiem czy skontaktowałam się z duchem Beaty,czy z żyjącym człowiekiem?Pokazała mi się osoba 20-25 lat twarzy nie widziałam ale jakos tak mi się zdawało,że ta kobieta ma tyle lat. Włosy do ramion, nie bląd ni nie czarne,raczej chyba popielate. Często jest tak,że zmarli ukazują nam sie inaczej niż w chwili śmierci. Pokazują się często tak jak chcieli by wyglądać,albo jak wyglądali w najbardziej ulubionym przez siebie okresie.&lt;br /&gt;Będę pisała chaotycznie,ale mam to wszytko w głowie i musze to szybko przekazać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak ja pisałam wyżej przyszła do mnie kobieta.&lt;br /&gt;Zaprowadziła mnie na jakąś polane. zaraz przy nas był las,a w oddali moze kilometr zobaczyłam dom,jasny parterowy. Koło domu starsze małżeństwo mężczyzna wiek 50-60 i kobieta podobna wiekiem.&lt;br /&gt;Zapytałam Beate,żeby pokazała mi gdzie mieszkała. Zobaczyłam fragment torów tramwajowych,ulicy,tak jak by to było miasto i potem znów ten dom koło lasu.&lt;br /&gt;Zapytałam ją czy żyje? Powiedziała&lt;br /&gt; -No przecież mnie widzisz i rozmawiasz ze mną!&lt;br /&gt;Wytłumaczyłam jej,że czasem osoby już nie żyją ale nie zdają sobie z tego sprawy. Nic mi nie odpowiedziała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapytałam Beaty czy ją ktoś zabił? Nie uzyskałam odpowiedzi.&lt;br /&gt;Zobaczyłam znów ten parterowy dom,to starsze małżeństwo i dwóch chłopców. Jeden niższy szczupły ciemne włosy lat około 17-20,drugi staszy szczupły,też ciemne włosy wiek 20-25. nie wiem czy ci starsi ludzie nie są ich dziadkami i czy oni czegoś o Beacie nie wiedzą?&lt;br /&gt;Zobaczyłam jeszcze tył niebieskiego starego autobusu,takiego co jeździ między wsiami.&lt;br /&gt;Przy nawiązaniu kontaktu bardzo zaczęło boleć mnie prawe ucho,ale nie mam pojęcia co to może oznaczać.&lt;br /&gt;Poprosiłam Beate,zeby pokazała mi cos co utwierdzi nas ze nawiązałam z nia kontak.&lt;br /&gt;Zobaczyłam jezioro,kapiące sie dzieci. Poprosiłam o jeszcze jeden znak.&lt;br /&gt;Powiedziała&lt;br /&gt;-Biała lilia i zobaczyłam dziewczynke w sukience komunijnej,z popielatymi włosami długimi i miała w rece lilie.&lt;br /&gt;Pani Danuto,tylko raz próbowałam zobaczyc co sie dzieje z pewnym zaginionym dzieckiem i powiedziałam sobie,że nigdy,prze nigdy tego więcej nie zrobie. Jak wiem ze ktoś nie żyje,to mi jest łatwiej,a w takich sytuacjach nie wiem czy to co widziałam to prawda czy wytwór mojej wyobrazni!&lt;br /&gt;Nie umię Pani powiedzieć,czy Beatka żyje? .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Danuto,proszę to sobie jakos poukładać. Proszę mi teraz więcej szczegółów napisać i może przy czytaniu Pani maila nasuną mi sie jakieś obrazy,może cos jeszcze mi się przypomni o czym teraz nie pamietam.&lt;br /&gt;Pani Danusiu nawet tego nie będę sprawdzała co napisałam i nie będę poprawiała stylu ani bęłędów,bo bo bardzo jestem zmęczona.&lt;br /&gt;Czekam z niecierpliwością na wiadomość od Pani.&lt;br /&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;br /&gt;Ewa Fortuna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Droga Pani Ewo &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Z całego serca dziękuję za list. Jestem pełna uznania i podziwu dla Pani daru.&lt;br /&gt;Zobaczyła Pani prawie wszystko co ma związek z Beatą.&lt;br /&gt;Teraz postaram się po kolei opisać wszystko.&lt;br /&gt;W dniu 13 kwietnia 1987 r. Beata wyszła z domu na spotkanie, jak twierdziła z kolegą X&lt;br /&gt;Ok. godz. 15 zadzwoniła do mnie, że idą do kina na konfrontacje i że jak będzie w kinie nudno, to pójdą do kolegi, który " oblewał ukończenie studiów, żebym się nie martwiła jak nie zadzwoni do domu, bo tam gdzie idzie może nie być telefonu. Jak nigdy, nie wróciła na noc do domu, więc ja uruchomiłam wszelkie możliwe telefony i adresy w jej poszukiwaniu. Niestety nikt nic nie wiedział, a X twierdził, że z Beatą nie był umówiony. Zgłosiłam więc zaginięcie na milicji.&lt;br /&gt;10 maja 1987 r. dwóch wojskowych, odbywających w pobliżu służbę wojskową, biegło przez las po piwo&lt;br /&gt;i napotkało zwłoki, jak twierdzili, starszej siwej kobiety, zwłoki leżały w dołku, obok zwłok były dwie butelki po alkoholu / beata była osobą nie pijącą i nie palącą /, zwłoki leżały na prawym boku, pod głową była torebka Beaty, w torebce dowód osobisty również Beaty.&lt;br /&gt;Zrozpaczona zajęłam się pogrzebem jedynego dziecka. Pogrzeb odbył się 15 maja. Mniej więcej po dwóch tygodniach udałam się do prokuratury w celu zapoznania się z aktami sprawy. Doznałam szoku, ponieważ&lt;br /&gt;nie rozpoznałam Beaty ze zdjęć / ale wiadomo zwłoki były przeobrażone /, z opisu milicji wynikało, że nie było braków w uzębieniu, Beata nie miała zęba nr4, z zeznań świadków /. dwóch młodych wojskowych wynikało, że na palcu zwłok był pierścionek, który niestety w tajemniczych okolicznościach zaginął w trakcie czynności dochodzeniowych. Ubranie z grubsza się zgadzało poza bielizną. Śledztwo w sprawie zostało umorzone z powodu braku cech przestępstwa, a według pana prokuratora Beata popełniła samobójstwo w lesie zażywając cyklobarbital i popijając alkoholem., co jest oczywistą bzdurą, bo załóżmy że chciała by samobójstwo popełnić to mogła to zrobić w swoim własnym samodzielnym mieszkaniu.&lt;br /&gt;Co do Pani wizji :&lt;br /&gt;- zwłoki znalezione w lesie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pobliżu znajdował się staw, w którym być może kąpały się dzieci&lt;br /&gt;-dwóch młodych chłopców / dwóch wojskowych, wiek 20-25 lat /&lt;br /&gt;-Beata miała 22 lata&lt;br /&gt;-niezbyt daleko tory kolejowe&lt;br /&gt;-Beata miała włosy do ramion c.blond&lt;br /&gt;- w linii prostej ok. 1 km domek 1-piętrowy biały, a w nim moja siostra wówczas 40 lat i szwagier 50 lat&lt;br /&gt;-do 1-szej komunii miała białą sukienkę i lilijkę w ręce&lt;br /&gt;-do trumny kupiłam białą suknię ślubną / nie wiem komu / wówczas byłam pewna że jej.&lt;br /&gt;Tak więc bardzo dużo zauważyła Pani szczegółów.&lt;br /&gt;Mam cały zeszyt snów z Beatą, w których np. mówi do koleżanki " ja nie jestem taka głupia, ja bym wam tego nie zrobiła, musiałam to zrobić, ale wkrótce będę z wami "&lt;br /&gt;-&lt;br /&gt;Pani Ewo, to jest moja wielka tragedia, życie skończyło się dla mnie w 1987 r.&lt;br /&gt;Beata jest nadal jako osoba zaginiona na stronie Fundacji Osób Zaginionych ITAKA i na wielu innych stronach.&lt;br /&gt;Chodzę na grób i nie wiem czyj.&lt;br /&gt;Wiem, że piszę bez ładu i składu, ale jakoś nie mogę opanować emocji.&lt;br /&gt;Może uda się Pani nawiązać jeszcze jakiś kontakt z Beatą, a może z kimś kogo pochowałam, już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć.&lt;br /&gt;Pozdrawiam Panią bardzo serdecznie&lt;br /&gt;D&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/159190626929708035-3479204848781664441?l=ewafortuna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ewafortuna.blogspot.com/feeds/3479204848781664441/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/witam-pani-ewo-przypadek-sprawi-ze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/3479204848781664441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/159190626929708035/posts/default/3479204848781664441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ewafortuna.blogspot.com/2009/06/witam-pani-ewo-przypadek-sprawi-ze.html' title='Zaginiona Beata.'/><author><name>Ewa Fortuna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06258821741456212434</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_O1iUXTPls-Q/TOl2S2TNEAI/AAAAAAAAByo/ru3zIiIetEw/S220/Ewcia%2B10.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
